Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



<-- starsze wpisy

NIESZCZEPIONY PODGRYZACZ

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 14.08.2015, 12:30 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Lubicie jak Wasz facet Was gryzie? Sprawia Wam przyjemnosc jak dominuje w seksie i podczas seksu was gryzie ,szczypie, daje klapsy tak ,aby Was zdominowac? Prosze o szczere odpowiedzi.

FORUM UŚWIADAMIA:rat
***idz na fora tematyczne,a swoja droga ciekawe czy piszac to trzymales rece wylacznie na klawiaturze..

***może nieszczepiony jaki?

***Łatwo wtedy o wściekliznę i serię bolesnych zastrzyków w brzuch.
Nie ryzykowałabym.

***Ja lubię jak szoruje kible - ale skubany nie chce.

***Może nie powinnaś go skubać?

***No coś robić muszę!

***..rozowo-pluszowe kajdaneczki i.. srrru, starego do rury od umywalki, a kluczyk do kibla..ddwadziescia minut i kbelek sie swieci jak psu na przednowku..

[podesłała Kazjenka - dzięki ;-))))]

[LINK]

PRAWDZIWI FACECI PACHNĄ TYGODNIOWĄ KOSZULĄ FLANELOWĄ

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 06.03.2014, 20:06 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
zwróciłam facetowi uwagę - ale naprawdę starałam się by nie brzmiało to jakoś poważnie, tylko tak na luzie - że może już tę koszulkę do spania wymieni na nową - spał w niej 3 dzień i chyba zamierzał czwarty, trochę była już jak dla mnie "nieświeża" delikatnie mówiąc
był foch, agresja słowna i atak na mnie taki, że niemal mnie w podłogę wgniotło i oczywiście atmosfera zepsuta aż do następnego wieczoru
facet lat 38 kawaler, mieszka sam od 13 lat

CZY JA MAM ZA DUŻE WYMAGANIA?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Ale coś więcej nt koszulki, koniecznie. Z uszatkiem, w misie czy w romby ? Bo np z uszatkiem mam takie związki uczuciowe, że pojechałbym tak samo, albo lepiej

***wypiernicz skurczybyka na zbity pysk na bruk....tam dozna olśnienia i ogarnie go moc i natchnienie...może nawet do Ciebie wróci jeszcze bardziej cuchnący ale za to poleci rozmiękczającym tekstem...bardziej niż płyn Kokolino ...do plukania koszul...

***Ale co sie chlopa czepiasz? Raczki tez mu sprawdzasz przed jedzeniem czy ma czyste? Znajdz sobie takiego, ktory zmienia podkoszulki co 8 godzin :P Te baby to naprawde sa jakies dziwne...

***Bo my dążymy do tego, żeby świat był ładniejszy i ładniej pachniał

***I zamiast facetow macie czyste kalesony. A potem placz i lament, ze prawdziwych mezczyzn juz nie ma. Prawdziwy facet powinien pachniec cygarem, whiskey, koniem i tygodniowa koszula flanelowa.

***Końskim łajnem, wrażą juchą, machorką i szczyną

***Yyyyy.... skąd go wytrzasnęłaś?

***remanent byl na sympatii.

***To on w samej koszulce spi a reszta na wierzchu? Jak niemowlak.
A tak wogole to faceci zmieniaja pizamy ( czy w czym tam spia) co 2 dni?

***NIe moja droga. Faceci zmieniaja co 2 gora 3 dni cale lozko wraz z zawartoscia.

***nie, zdecydowanie za małe. No ale pewnie ma inne zalety ? Niech zgadnę BMW ?

[podesłała Kazjenka - dzięki ;-))))]

[LINK]

PREZENT ZA ZAPŁODNIENIE TEŻ POWINIEN BYĆ!

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 16.11.2013, 10:50 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
Prezent na urodzenie dziecka od męża. Dostałyście coś? Bo ja nic. Może być mi przykro czy nie powinno?

FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***a Ty co mu dałaś w podzięce za zapłodnienie?

***zapłodnienie i poród - ten sam kaliber zdarzeń.

***no tak, faktycznie, zapomniałam się. gość powinien dożywotnio płacić z urodzenie MU dziecka - z te jęki, za te bóle.

***A jaki miałaś posag i wiano?

***za seks też dostajesz jakiś ekwiwalent?
no nie wiem, bony jakieś, talony, kasę?

***powiem ci tak, jakbys byla krolowa angielska i powila dziecko to krol podarowalby ci kilka posiadłosci gdyz obowiazkiem zony było rodzic dzieci zwlaszcza synow.

teraz jest tak, ze to dwoje ludzi chce miec dzieci i oboje pracuja na to zeby dziecko poczac i bardziej chce kobieta powic swoje malenstwo.

oprocz podziekowan i kwiatow za trudy nie wyobrazam sobie zeby dawac jakies prezenty. niedługo urodzenie dziecka bedzie jak komunia kiedy trzeba bedzie dawac komputery i koperty.

potem taka pani powie... hmmm przydałby mi sie nowy samochod chyba urodze sobie dziecko to maz mi da...

***może chłop nie ma pieniędzy a może stracił głowę ze zczęścia
tzn może opija z kumlami to szczęście albo niekoniecznie

[autorka] rok minął od urodzenia...powinien wytrzeźwieć

***rok?
to odsetki ustawowe jeszcze dolicz.

***Trzeba było mesjasza urodzić, dostałabyś złoto, mirrę i kadzidło.

[podesłała Jedynkowa - dzięki ;-))))]

[LINK]

SAMOROZCHYLAJĄCE SIĘ MAJTKI

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 28.08.2013, 20:59 || Komentarze (7)


POST NA FORUM:
Zdradziłam go i nie mogę zapomnieć
Tak, zdradziłam swojego chłopaka, ale to już było ponad rok temu. Nie mogę o tym zapomnieć cały czas o tym myśle. Mój TŻ nie nazywa tego zdradą, dawno jak sam twierdzi wybaczył to. Sytuacja sama w sobie jest bardzo skomplikowana, więc może zacznę od początku : Rok temu na początku sierpnia z grupką przyjaciół postanowiliśmy że jedziemy pod namioty, była nas 5 i tylko ja z moim TŻ bylismy parą wiec mieliśmy spać w jednym namiocie a reszta w jednym. Zaczeło się picie, wszyscy oczywiście siedzielismy w naszym namiocie gdy braklo alkoholu poszlismy na pobliską stacje benzynową i od nowa piliśmy, gdy juz każdy miał dość wszyscy poszli spac w jednym namiocie naszym dwu osobowym,wyobraźcie sobie jak było ciasno. Ja leżałam przytulona do mojego ukochanego a za mną leżał on, nagle poczułam ze ktos dotyka mnie po posladkach, dlugo nie myslac odsunelam sie kawalek, blizej do TŻ, chwilę później poczułam jak majtki mi sie roczylają i nawet nie wiem kiedy on juz to zrobil, poczulam go w sobie wiec błyskawicznym ruchem przysunelam sie do chłopaka, on ciagle spal, gdy znów poczulam tam reke, delikatnie go obudzilam i na ucho mu powiedzialam zeby wzial reke nizej (reke mial na plecach moich) i wtedy poczuł jego rekę, zaczęła sie awantura, kazał mi przejsc na drugą strone i do konca nocy on spacl kolo niego(moja przyjaciolka widziala co ON zaczal robić, więc nie zareagowala tylko poszla do drugiego namiotu) Rano mój ukochany byl zalamany ze pozwolilam sie w ogole dotknąć, dlugo nie myslac wsiadł do samochodu i pojechał, ja wrócilam do domu i chwilę pozniej zobaczylam jego samochód pod domem, mowil ze mnie kocha ze chce ze mna byc, ale nie znał wtedy jeszcze calej prawdy, powiedzialam mu juz wieczorem, przełamałam sie, powiedzial tylko dwa słowa : zabije go wsiadl w samochod i pojechal, zrobil mu pod domem awanture, chodził przez następny czas strasznie zalamany tak jak ja, ale powiedzial ze musze z nim byc ze nie moge teraz tak po prostu odejsc ze on mnie kocha, potrzebuje. i Tak jestesmy ze soba do teraz, a mnie ciagle nie daje spokoj to co sie stalo, to ze w trakcie mojego zwiazku z nim byl tam tez ktos inny, a przecież tak bardzo go kocham. Jest mi cięzko nie wiedzialam gdzie mam sie podziac z tym problemem dlatego pisze tutaj....


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Toż to jakiś bardzo zwinny chłopiec był .

***Jaka zdrada?

[autorka] To jest zdrada ja to tak odbieram, zapomniałam napisać ze własnie jak szlismy na stacja to ja go sprowokowalam bo go dotknelam, a pozniej nic nie zrobilam nie powiedzialam mu ze nie chce, nie reagowalam.

***Co znaczy, że go dotknęłaś? Gdzie, jak?

[autorka] Dotknęłam go tam, chciałam zrobić nie wiem na złość swojemu chłopakowi (wiem to bylo mega głupie, a tłumaczenie ze byłam pijana i nie wiedzialam co sie dzieje jest bez sensu i nic nie tłumaczy) Teraz sobie to tłumacze tym ze chyba chcialam mu po prostu udowodnic ze jego wczesniejsze napady zazdrosci byly bezpodstawne i moze chcialam mu dac wreszcie ten prawdziwy powod.

***Ty go dotknęłaś gdzie, jak, przy swoim chłopaku, on to widział czy nie, zanim on później Cię dotknął w tym namiocie czy kiedy? A w tym namiocie co on zrobił dokładnie i dlaczego nie zareagowałaś inaczej i gwałtowniej? Albo może jakaś mądra wizażanka mi to wytłumaczy bo mój mózg nie ogarnia tego.

[autorka] Dotknęłam go w krocze, tak przy swoim chlopaku ale on tego nie widzial, tak, przed tym co sie stalo w namiocie, w tym namiocie on mnie dotykał a pozniej wsadził, nie wiem czemu nie zareagowalam gwaltowniej, moze myslalam ze to moja wina bo go wczesniej sprowokowałam.

***Ja rozumiem to tak:
Autorka wątku dotknęła kolegę "tam" <-- chyba po kroczu go pomacała. Bo na złość chłopakowi chciała zrobić.
Spali w namiocie, on ja macał po pupie. Ona nic, odsunęła się. No to on dalej macał. Ta dalej nic. On odsunął majtki i nagle "poczuła go w sobie" <-- chyba wsadził ptaka. Wtedy się odsunęła znowu i obudziła chłopaka żeby położył swoją rękę na jej tyłku, że to taka chyba ochrona przed tamtym natrętnym.

***Eeee...
Złapałaś obcego faceta za kroczę, a gdy potem w namiocie wziął się za Ciebie, zamiast zacząć krzyczeć poczekałaś aż sobie podziała, a potem szepnęłaś na uszko swojemu facetowi, żeby bronił ręką Twojej pupy?

[autorka] Wsadził go bardzo gwałtownie, i odrazu jak poczułam to sie szybko odsunelam.

***Zaraz, zaraz... Czyli ty najpierw go pomacałaś po kroczu, żeby zrobić na złość swojemu facetowi, a później on w odwecie w przeciągu ułamku sekundy wszedł w ciebie?
Świat się kończy...

***"Weź" nie trolluj.

***Eeee tam to nie troll
Sytuacja tylko źle przedstawiona ,bo to nie on gwałtownie w nią wszedł tylko ona w tym ścisku chciała tyłkiem się rozepchać i tak nieszczęśliwie się stało

***miala majtki na sobie i on w nia wszedl nagle ?dobre

***Bo majtki się rozchyliły ponoć (swoją drogą jak można rozchylić majty?

***A mnie ten przekładaniec w namiocie zastanawia. Facet, dziewczyna, facet, dziewczyna. Jaki facet dopuszcza do sytuacji, by jego dziewczyna leżała koło innego chłopaka? Jeszcze w samorozchylających się majtkach?

[podesłała Emil - dzięki i ja też pozdrawiam! ;-))))]

To jest tak straszne, że po prostu mnie załamało. Post jest świeżutki i dzisiejszy, więc zapraszam pod ten LINK, jeśli macie ochotę sprawdzić jak się ta cała sprawa zakończy.

LATAJĄCE BUTY

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 13.03.2013, 20:52 || Komentarze (9)


POST NA FORUM:
Co się z nami dzieje?
Jesteśmy razem 4 lata. Ostatnio coś się z nami dzieje nie dobrego. Ciągle chodzimy nerwowi, codziennie się kłócimy i nawzajem siebie ranimy. Wczoraj jak się pokłóciliśmy, mój facet chciał wyjść z domu to mu wyrzuciłam buta przez balkon, a dziś po kłótni on wyrzucił swoje kapcie przez balkon. Nie wiem co zrobić żeby nie było takich sytuacji, żebysmy żyli w zgodzie i normalne.


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***zabudujcie balkon...

***Wyrzuccie wszystkie buty s domu. To jest zrodlo waszego nieszczescia. I pasty do butow tez. Oraz wszystko ci sie z butami wiaze na przyklad pieczarki. Oczyscicie tym swije otoczenie.

***Wyrazac swoje potrzeby i zaspokajac potrzeby partnera.

***Sugerujesz, że to wyrzucanie obuwia przez balkon to objaw frustracji seksualnych?

***ale z drugiej strony, lepiej wyrzucic przez balkon but niz partnera...

***Pewnie, że lepiej - mniej się zmęczy.

***rozwazaliscie przeprowadzenie sie do lokalu na parterze lub najlepiej w suterenie? To na pewno rozwiaze czesc waszych problemow.

***Mama wyrzucila mi kiedys zeszyt od matmy przez okno, bo strasznie nabazgralam prace domowa. Ale byl wstyd - musialam po ten zeszyt do sasiadow isc i nasciemniac, ze mi przypadkiem wypadl :D To byl dziewiaty rok naszego zwiazku... Z czasem sie ulozylo ale nasze relacje unormowaly sie, kiedy postanowilam sie wyprowadzic

[podesłała Karolina - dzięki ;-))))]

[LINK]

Z WAMPIREM NA OBIEDZIE

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 01.03.2013, 12:02 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
Poznałam fajnego, bardzo inteligentnego faceta. Spotykamy się miesiąc, jest sympatycznie, mogłoby coś między nami być, ale... chwilami mam wątpliwości. Rozmawiamy tylko na tematy pracowo-filozoficzne, o nauce, a o tym, co on lubi, jaką ma rodzinę itp - nigdy. Mówi, że jego pasja to praca. Wiem, że to zabrzmi dziwne, ale on nigdy przy mnie nic nie jadł, a gdy go naciskałam żebyśmy poszli na obiad, godził się bez sprzeciwu, sam jednak nic nie zamawiał (nawet gdy byliśmy cały dzień na wycieczce!). Próbowałam pytać - dlaczego? Ale nie chciał o tym rozmawiać. Raz burknął, że "kiedyś mi powie". Na pewno nie jest to kwestia pieniędzy, facet jeździ dobrym samochodem, nosi markowe ciuchy i używa dobrych perfum. Może ktoś mi powie co to może być? Kurcze już nie wiem, co o nim myśleć...

FORUM WSPIERA, JAK UMIE:
***Pewnie jest robotem. To tłumaczy i brak opowieści o rodzinie, i niejedzenie.

***albo jak stachurski odżywia się energią słoneczną

***Nic nie myslec, skoro golym okiem widac, ze do normalnego (wspol)zycia sie nie nadaje.

***Facet:
1) boi się otrucia i spisków, więc nie mówi o rodzinie, bo nie chce stracić przewagi i nie je zatrutego jedzenia,
2) uważa, że jedzenie przygotowane w restauracjach jest przygotowane z odpadków ze śmietników, a wszędzie jest mnóstwo zarazków,
3) jest szpiegiem i właśnie Cię rozpracowuje, ale początkującym szpiegiem, dlatego jest dziwny,
4) ma jakąś przykrą i rodzinną chorobę,
5) jest robotem - jednak!

***6) nie potrafi jeść nożem i widelcem.

***Jest wampirem, Edward ze Zmierzchu też nie jadł przy Belli

***nie umie posługiwać sie sztućcami lub obawia się postrzału w żołądek.

***Obstawiam, że jest cyborgiem, tudzież androidem.

***Ma sztuczny odbyt? Po zjedzeniu trzeba szybko skorzystać z toalety - nie ta faza znajomości.

[podesłała Jedynkowa - dzięki ;-)))]

[LINK]

I RAZ I DWA I TRZY...

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 01.01.2013, 15:59 || Komentarze (4)


Witajcie w Nowym 2013 Roku! Życzę wam by był bardzo owocny.
Moje postanowienie: częstsze wpisy. ;-)


POST NA FORUM:
nie będę się rozpisywać. mój problem tkwi w tym, że podczas seksu oralnego (i nie tylko) z moim TŻ nie potrafię utrzymać jednostajnego tempa. zwłaszcza kiedy przyspieszamy. niby nic takiego, ale mnie samą to drażni więc domyślam się, że jego też. macie może jakieś porady, w jaki sposób mogłabym to zmienić? denerwuje mnie to o tyle bardziej, że mój eks często mi wypominał tę małą "niedoskonałość".
pomożecie?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Niech Ci chłop wyklaskuje rytm
A poważnie: co Wy, do samby tego orala uprawiacie? Może masz zerowe poczucie rytmu, spróbuj coś wyklaskać. Ptak to nie metronom (chociaż zawsze można zakupić, to nie jest duża inwestycja) Albo masz kipeską kondycję (ćwicz) albo zerowe poczucie rytmu (klaszcz w wolnych chwilach), ale tak naprawdę jakie to ma znaczenie?

***Polecam wszystkie piosenki Rubika

***Ewentualnie może Ci odliczać do trzech: raz, dwa trzy, raz, dwa, trzy...

***a pod koniec na 2-raz,dwa,raz,dwa

***dobrze ze Cię nie pobił za tę "niedoskonałość"...

***trzeba było w dzieciństwie chodzić na rytmikę
czego Jaś sie nie nauczył....

***Czyli udany przepis, to Ona robiąca mu dobrze, a On śpiewający:

niech mówią, że (KLASK, KLASK)
to nie jest miłość (KLASK, KLASK)
że tak się tylko zdaje nam (KLASK, KLASK)
byle się nigdy (KLASK, KLASK)
nie skończyło (KLASK, KLASK)
to wszystko co od Ciebie mam (KLASK, KLASK)

Piękny obrazek!!!

***Nas na pierwszej pomocy uczyli zeby robić uciski w rytmie "121, 121, 121 (...)" Może coś w ten deseń?

[podesłała winter76 - dzięki! ;-)))))]

[LINK]

PIERSI JAKO BROŃ MASOWEGO RAŻENIA

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 30.11.2012, 19:34 || Komentarze (11)


ARTYKUŁ NA ONET.PL:
33-letnia Franziska Hansen próbowała udusić swojego partnera ogromnym biustem. Niemieckie władze oskarżyły kobietę o "usiłowanie zabójstwa z użyciem broni" - donosi serwis inquisitr.com.

Tim Schmidt wyjaśnił, że jego dziewczyna próbowała udusić go piersiami rozmiaru DD.

- Siedziała na mnie naga i całowałem jej dekolt. Nagle chwyciła mnie za głowę i pchnęła mnie między swoje piersi z całą siłą – opowiada chłopak. - Nie mogłem złapać oddechu, musiałem być już siny. Nie mogłem jej od siebie oderwać i byłem pewien, że umrę - dodaje.

Po tym, jak udało mu się uciec od niebezpiecznej kobiety, mężczyzna pobiegł nagi do sąsiadów, aby zadzwonić na policję.

Według "Jagran Post", Schmidt powiedział, że dziewczyna zaczęła planować zamach na jego życie, gdy dowiedziała się, że mężczyzna planuje ją zostawić i przenieść się do innego miasta.

-To jest oczywiste, że chciała mnie zabić. Przyznała mi to w rozmowie telefonicznej - mówił w sądzie poszkodowany mężczyzna. - Zapytałem ją, dlaczego chciała mnie udusić swoimi piersiami? Odpowiedziała, że chciała uczynić moją śmierć jak najbardziej przyjemną - wspominał.


FORUM MYŚLI INTENSYWNIE:
***myślę, że biusty powyżej "C" powinny być wpisywane do rejestru rzeczy niebezpiecznych np, jak broń, czy niebezpieczne psy....., wszak taki cyc, to może posłużyć za broń masowego rażenia.

***Znam historię kiedy to kobieta a właściwie dziewczyna chciała udusić swojego chłopaka ( żeby jej zostawił) w bardziej perfidny sposób . Otóż podczas seksu oralnego kiedy on zaspokajał ją puściła mu bąka. Ofiara przemocy na szczęście przeżyła

***Ależ to romantyczne...

***Samiec twój wróg!

***To i tak bardziej humanitarnie niż skarpetkami

***O qrcze posiadam nielegalna bron...80 DD i to dwie sztuki...aresztuja mnie???????

***Mógł ją ugryźć w cyce.

[podesłała Anydalla - dzięki ;-))))]

[LINK]

ZESPÓŁ PRĄCIA CZATUJĄCEGO

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 18.05.2012, 17:12 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
W ogóle piszę pod nowym nickiem, zeby nikt mnie nie rozpoznał. :) Pewnie powinienem pójść z tym na inne forum, ale tutaj jest duży ruch wiec moze ktos mi zdola jakoś pomóc. Bardzo na to liczę, bo to ważna sprawa dla mnie.

Mój problem jest następujący. Poznałem świetną atrakcyjną dziewczynę. Oboje lubimy seks. I wszystko jest ok dopuki ona jest w pokoju. Po wyjściu do kuchni albo do łazienki, mój Duży już nie jest duży. Nigdy tak nie miałem. Co robić? Czyja to wina??


FORUM MYŚLI INTENSYWNIE:
***eeee, ale ze co :) podczas seksu ona wychodzi do kuchni czy jak :D
moze zacznij chodzic razem z nia

***Kuchnia/łazienka jest za daleko.

***ach, od razu nie zajarzylam :P rozumiem ze az tam ci nie siega :) czyli dopoki jest w pokoju seks sie odbywa, przekracza próg i ups dalej nie pojedziesz :P
chyba wygrałes konkurs na najdłuzszego

[autor] 25cm to standard
Laska wyjdzie na chwilę , mnie minie skupienie i spadek nagly. o co chodzi?

***nikt ci nie powiedzial, ze dlugosci tego nie mierzy sie od dziury w tylku?

***Spróbujcie w kuchni, może wtedy nie wyjdzie do pokoju/łazienki

***wywal scianę między kuchnią, a sypialnią. przenieś prysznic wnęki w sypialni, żebyś se mógł popatrzeć, skoro brak ci wyobraźni.

***pierwsze to nie rozumiem dlaczego ona w trakcie seksu wychodzi do kuchni...
po drugie moze robisz sie stary

[autor] Może ma znaczenie ze ona ma wtedy okres??

***jak wychodzi do kuchni, to ma okres?
dziwne jakieś to mieszkanie.
różdżkarza może by trzeba sprowadzić, niech zbada.

***powiedz nam ... uprawiacie seks, ona nagle w trakcie aktu wstaje i wychodzi do kuchni/lazienk ? Po co ona tam idzie... ???

***tak pomyslalam, ze jak ja bym wstalka w trackie seksu do kuchni po kielbase i przyniosla bym ja do lozka, lu bym wstala i poszla kupe to mojemu tez by pewnie opadl :)

[autor] Wraca z chlebem ze smalcem ze skwarkami. O ogórku nie wspomnę.

Wytłumaczę jeszcze raz.
kizi mizi (seks i gra wstępna a niekoniecznie pełna penetracja -conie?) i ona na chwilę wychodzi (bo coś tam: mleko kipi; mama dzwoni; cebula sie przysmażyła, ...) I wraca. I co? I nic.
I dlaczego?

***jak cie nie jara chleb ze smalcem i ogorkiem, to znaczy ze jestes stary !!!

***a moze popros ja aby ona na czworaka wychodzila...popatrzysz to moze nie opadnie.

***wychodzi, żeby mu opadł. przecież widać.

***moim zdaniem jest to wina obcej cywilzacji

***Przeciez to jasne że to wina Tuska. Macki zła sięgnęły juz nawet w majty obywateli...

***chodz za nia jak pies

[autor] ty chodzisz za swoją dziewczyną do wc. Ja uwazam to za nieeleganckie.

***wyobrazam sowie jak on nagi czeka a ona z ta pajda chleba siedzi przy nim i kruszy do lozka z ogorasa kapie jej woda. Kuzwa ale sie usmialam bo leze kolo starego w lozku i sie zastanawiam,czy zapodac mu dzis takie atrakcje

***To, na co chorujesz, to nic innego jak zapalenie nerwowe prącia (Penititis nervosa) zwane też zespołem prącia czatującego.

Choroba ta dotyka mężczyzn* w wieku 20-40 lat, a jej przyczyny są jeszcze nie do końca zbadane przez naukę, choć powszechnie uważa się, że najistotniejszym czynnikiem jest stres.

Objawy tej choroby to:
- depresja prącia, która objawia się kurczeniem tego narządu oraz jego złym stanem psychicznym,
- alergia na środki czystości, stosowane w kuchni oraz łazience.

Jak to leczyć:
Pierwszym krokiem na drodze do sukcesu jest akceptacja choroby. Nie myśl sobie: "Kurczy mi się kutafon", bądź dumny z tego, że jesteś w pewien sposób wyjątkowy.

Dbaj o higienę psychiczną prącia, przede wszystkim staraj się ułatwić swojemu narządowi życie. Odpowiedz sobie na poniższe pytania:
- czy nadałeś swojemu prąciu jakieś imię,
- czy często mówisz do prącia, rozmawiasz z nim,
- czy znasz jego zainteresowania i przyjaciół,
- czy nie jesteś zbyt nadopiekuńczym właścicielem prącia,
- czy ograniczasz swobodę ekspresji i tłumisz prawo do wolności słowa Twojego organu?

Dbaj też, aby Twój organ miał zawsze dużo ruchu, niech nie zwisa smętnie, to szkodliwe dla jego zdrowia. Stymuluj go, na przykład włączając mu filmy czy puszczając muzykę.


*oraz kobiety posiadające prącie

[podesłała Lampka_nocna5 - dzięki ;-)))))]

SCHABOSZCZAK

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 23.03.2012, 14:41 || Komentarze (25)


POST NA FORUM:
cześć
Mam taki problem. Ostatnio poznałem fajną dziewczynę która jest ładna. Ale oto, okazało się po miesiącu naszego chodzenia, że ona nawet nie umie zrobić normalnego schabowego... Czy kobiety uczą się tego jakoś później, czy jak nie umie, to tak jej już zostanie ???


FORUM UŚWIADAMIA:
***Będzie jeszcze gorzej. Z każdym dniem coraz bardziej będzie nie umiała

***A jak sie to po miesiacu "okazalo"?Przyniosles jej w prezencie kawal schabu i kazales jej smazyc,czy jak ?

***Zabrać komórkę i zamknąć na miesiac w kuchni na głucho, ale pamietac, zeby lodówka była pełna, tylko produktów nieprzetworzonych. Albo sie nauczy gotować, albo umrze z głodu, nop ewentualnie przejdzie na diete zdrową czyli na produkty nieprzetworzone

***ożeń się z nią. i albo sie nauczy, albo ty się nauczysz.

***Uratuje Twoje żyły i serce !
Daj se spokój z tym żarciem świni !
Zapytaj czy potrafi zrobić beef bourguignon. Jak potrafi to ją bierz !

***Hmmmm a może ona myśli, że każesz jej świniaka zarżnąć?!

***A ty co nieplnosprawny? Raczek nie masz?

***To po co podrywasz wegetarianki?

***Zdecydowanie utopić uprzednio krojąc na kawałki.

PS Poczta świeci pustkami. Co z wami? :P

PODSTĘPNA CIĄŻA

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 14.03.2012, 12:34 || Komentarze (10)


Nie wiedzieć czemu, mail z linkiem do tego postu trafił do spamu. Udało mi się go jednak stamtąd wyciągnąć i oto mam coś, co zjeżyło mi włos na głowie. Panowie - strzeżcie się!

*******************************************************************

POST NA FORUM:
znacie jakieś sposoby by podstępnie zjaść w ciązę? Gdy facet zabezpiecza się prezerwatywą lub wychodzi przed wytryskiem???

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Podczas seksu partner zakłada prezerwatywe. po seksie ściąga ją i odkłada. Ty ją podstępem przechwycasz, idziesz do toalety. Strzykawką nabierasz spermę i wtryskujesz sobie do pochwy. Może się uda.

[autorka] No zgadzam się ale jak przechwycić tę prezerwatywę jeśli jestem u faceta w mieszkaniu.???? Myślalam też o tym żeby mieć drugą ( zapasową w torebce) i ją po prostu podmienić jak on wyjdzie z pokoju. Wcześnie trzeba ową gumkę czymś chyba podobnym do spermy wypełnic, żeby nie bło wtopy Gorzej jak facet wyjdzie z pokoju zabierając ją ze sobą.

***Podmienić. Do nieużywanej nalać mleczka skondensowanego bo przypomina w wyglądzie nasienie.

[autorka] Myślałam też o tym żeby przyjść do niego ze swoją prezerwatywą ( wcześniej przebitą) i dać mu żeby ubrał. Ale jak zrobić to by
facet się nie zorientował. Nadmienię że mój facet ma 35 lat, jest kawalerem i ma charakter ciężki jak ołów. Chce mieć dzieci ale się boi, taki z niego typ twardy, ale ja go zmiękczę

***a jak guma ze środkiem plemnikobójczym to też kicha..., to ja już bym z tego brzucha sobie nazgarniała, albo robótka ręczna, plemniki w garść i do łazienki

[autorka] Nie wszystkie prezerwatywy zawierają środek plemnikobójczy !!!! Sa takie z Kauflandu za 1. 99 i one nie mają tego środka. Ja jestem obcykana w tej materii...Chętnie udzielę rady komuś w podobnej sytuacji

***Jak wytryśnie na brzuch to po wszystkim mów, że chcesz się umyć.
Leć do łazienki, zbierz palcami spermę z brzucha i palce głęboko do pochwy.

A tak na marginesie...

To nie chciałabym później patrzeć na dzieciaka i myśleć..
"palcami cię zrobiłam albo strzykawką..."

[autorka] A mi się wydaje że najlepsza metoda to jednak dorwać prezerwatywę. Tak sobie myślę że poczekam do owulacji i pójdę do niego albo on do mnie przyjdzie. Wtedy wręczę mu prezerwatywę i po wszystkim jak on ją ściągnie to podmienię gumkę albo pójdę ją niby wyrzucić. W łazience będę mieć przygotowaną wcześniej strzykawkę i dalej wiadomo co będzie. A jak pójdę do niego to podmienię i zamknę się w wc u niego. Tylko jak przemycić strzykawkę? Muszę jeszcze nad tym popracować

***mozesz probowac ale jest male prawdopodobienstwo ze ci sie to uda.

[autorka] Słuchajcie ja wiem że może to jest trochę nie na poziomie co robię. Ale nie bądzcie takie święte !! Ludzie robią różne gorsze rzeczy ode mnie. Ja chcę tylko dać poczatek nowemu życiu, a w jaki sposób to już nieważne. Dziecko to dziecko, nieważne czy zostanie poczete spermą ze strzykawki, czy z chusteczki czy z palca, czy z penisa!!!!! Sperma to sperma !!!

[podesłał swita_rat - dzięki ;-)))))]

[Sperma to sperma, a post jest z 2010r. Autorka nie uświadomiła forumowiczów czy zaciążyła, jednak jeśli macie ochotę poczytać to zapraszam TUTAJ]

CWANY RUDY WŁOS

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 11.02.2012, 20:32 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
W ubraniach mojego chłopaka znalazłam rudego, długiego włosa. Ja mam czarne. Był akurat pod prysznicem. Byłam zszokowana i zdezorientowana, nie wiedziałam jaką przyjąć taktykę. No i wraca spod tego prysznica a ja pytam wprost: skąd się wziął w twoich ubraniach rudy włos? A on: nie wiem, mogę tu zostawić ręcznik (wieszając ręcznik na wieszaku). I uważa, że koniec tematu. A ja dalej z poważną miną czekam na wytłumaczenie. On się zaczyna śmiać. Patrzy na leżącego obok mnie włosa i śmiejąc się pyta "to jest twój dowód?". A ja mówię, że tu nie ma z czego się śmiać i żądam wyjaśnień. A on na to, żebym pytała, co chcę wiedzieć. A ja, że się powtórzę, zaskoczona i zdezorientowana nawet nie wiedziałam o co pytać. :( Jego wytłumaczenie można podsumować tak: nie wiem skąd się tam wziął, może to włos dziewczyny, która mieszkała przede mną w moim mieszkaniu. (Wprowadził się tam ze 2 tygodnie temu.) Po analizie wiem, że przyjęłam złą taktykę. To z braku doświadczenia i naiwności. :( No i teraz pytanie: czy włos latający po mieszkaniu, faktycznie mógł wejść do środka, pod ubrania? Zastanawia mnie jego pierwsza reakcja. O czym świadczy ten mechanizm działania: "nie wiem" i usiłowanie zamknięcia tematu? Dlaczego nie wykazał w żaden sposób najmniejszego zdziwienia? Ja, będąc niewinna, zareagowałabym w ten sposób: "Co???? Jaki włos???? Włos??? No niemożliwe!!! Pokaż!!! Kurcze, ale dziwna sprawa! Nie mam pojęcia skąd się tam wziął. O.o " No ale to ja...

FORUM WSPIERA JAK UMIE:
***Pewnie chciał Ci zrobić niespodziankę i zapisał się po cichu do Greenpeace i dokarmia głodujące w zimie orangutany.

***Rude to cwane bestie i same bez ubrania wchodzą.

***Ciesz się że znalazłaś włos...
Bo co by było gdyby go nie było? I z łysymi tylko by się umawiał?

***może złapał tego włosa np. przechodząc obok jakiejś rudej w sklepie?

***rude miotają włosem jak oszalałe, wiem coś o tym, zwłaszcza w spożywczakach, przy warzywach, warzywa je pobudzają szczególnie

***ale jakieś konkretnie? np. o odcieniu marchewkowym czy wszystko jak leci?

***A czego szukałaś?

***szukała penisa i włos ją zmylił

***było go jeszcze obwąchać najlepiej w okolicy genitaliów

***na pewno musnęła go piersią albo dotknęła krocza

***Ale cwany! Spotyka sie z krotkowlosa blondynka a ten włos tak dla niepoznaki podłożył!

[podesłała Ola - dzięki ;-))))]

NOWY ODCINEK "TRUDNYCH SPRAW"

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 28.01.2012, 20:50 || Komentarze (13)


Zdaję sobie sprawę, że post jest prowokacją (a przynajmniej taką mam nadzieję), ale musiałam go tu wrzucić. Na forum został usunięty, jedna z moderatorek zrobiła mi tę przyjemność i wyciągnęła go dla mnie z kosza ;-). Będzie trochę nietypowo. Trzymajcie się czegoś.

************


POST NA FORUM:
Witam was. jusz od dawna czytuje to forum w poszukiwaniu porad dotyczoncych mnie posrednio lub bezposrednio.
nie moglam jednak znalesc wystarczajaco durzo na temat krory mnie dotyczy bezposrednio. mianowicie - bierzemy rozwod z merzem po 5 latach malrzenstwa. opisze po krotce:

on - 27 lat, rozwiedziony juz 3 razy (teraz bedzie czwarty)
ja - 23 lata, też mam za sobą troche przezyc ale to moj pierwszy mąrz
mamy razem, i morze trudno w to uwierzyć - 7 dzieci. - pierwsza ciąża czworaczki.

bede walczyla tak w sądzie rżeby podzielic sie dziecmi po równo, i mąż o tym wie, ale jak widzicie sprawa nie jest prosta, 3 dziewczynki 4 chłopaków to nie jest podzeilna liczba na 2. po dlugich rozmowach (ktorych nam nie brakuje w zwionzku) doszlismy do wniosku że ja "zgarnę" 2 dziewczynki i 1 chłopaka a on 3 chłopaków i 1 dziewczynke a żeby było po równo to zajde w cionże przed rozwodem. sprawa nie jest łatwa - nie sypuiam z mężem tylko z kochankiem, który mieszka u nas jusz długo - marz to akceptuje, z nami mieszkała jego kochanka przez pół roku wcześniej dopuki jej nie zwyzywał i nie odeszłą od nas (nie bierzemy udzuałi w rytuałach seksualnych trójpartnerskich). mąż ma już 3 dzieci z pierwszego małżeństwa - z reszty małżeństw nie ma dzieci (ufff, olaboga) ale nie opiekuje sie nimi, ale jak widać nasze dzieci kocha - dowartościowuje mnie to. kocham go. nie chce sie rozstawaąć, ale ostatnio jakby mniej się starał, np prozaiczne sytuacje mowie mu wyżuć smiecie B. a on na to że później niby nic a jednak śmioecie leżą od lata te same w workach w kuchni bo sie uparłam. jak rozmawiamy o tym albo o innych rzeczach to mówi że zapomniał (ta jasne od lipca). do naszego związku wparadowała jego rodzina - brat, drugi brat i siostra, przy czym siostra i brat drugi (starszy) tworzą kazirodczy związek (chociaż utszymują że nie ma seksu, ale ja wiem że jest i mój mąż też - nakrył na igraszkach ich we wrześniu jak ich dzieciaki szłyna rozpoczęcie roku szkolnego i zostali sami i mąż podsłuchał u nich w domu. co robić w tej sytuacji? pomocy, nie mam już sił. nie wjem, co mam poczynić, opadam z sił. pomużcie!


FORUM PRÓBUJE SIĘ WCZUĆ:
***Śmieci od lata w kuchni, kochankowie w domu, ej a Ty wiesz jakie wy pranie mózgu robicie tym dzieciom?

***Wygląda na to, że On ma 27 lat i 10-ro dzieci ?!

***I Harem

[autorka] Widze ze sobie pozartowujecie, ale rzuce nowe fakty na moją sprawe to może pare rzeczy sie wam wyjasni. mąrz ma trujke dzieci z pierwszego małżenstwa ale dwoje z nich począl jeszcze dalekop rzed slubem w liceum, potem był z tą kobietą po prostu ze względu na dzeici, z tego co wiem prowadził hulaszczy tryp życia - balangi, nie stroniłod narkotyków, kiedyś zażartował że nie pamięta prawie roku z życia. ze mną było to samo ciąża pierwsza tez przed związkiem a może inaczej przd ślubem bo można powiedzieć żebyliśmy tak jakby razem zanim powstała ciąża. mąrz pochodzi z bogatej rodziny i dobrze sobie radzi w zyciu, nie widziałam powodów dla których miałabym go zossttawić na początku żyliśmy jakw bajce, a że wprowadziła sie jego kochanka to troche chyba moja wina bo odmówiłam mu seksu w zasadzie za kare bardzo tego żałuję, było to także mąż wrócił ze szkolenia w poznaniu zawodowego i powiedział w żartach że "zaliczyłem Z." ja znałam Z. już wcześniej bylismy razem na imprezie na kturej podobon sie calowałyśmy ale na to nie ma dowodów to jakos misie nie chce wierzyć menrzowi jak mi to opowiadał. no i po tym jak to powiedzial to powiedzialam mu cos w rodzaju - to niech Z. sie tu przyprowadzi jak ci pasuje bardziej no i stalo się wprowadziła się a że jestem osobą słownom to nie wygioniłam jej, wiedizalam że to sie skonczy predzej czy puźniej. moj kochanek to tyulko jakby zemsta za jego wyczny z Z., w ogóle nie rozmawia z B. (kochanek) nie musze go o nic prosić bo od tego jest marz. z tym że jego rodzina sie wtronca to chjodzi oto że przyszli raz bez rodziców B. i powidzieli że złoża zawiadomienie na prokuraturze że wnaszym domu dochodzi do znencania sie nad dziećmi i że dzieci nie mogą tak byc wyhowywane że ja im zabraniam np. jeść po 18, z tym że marz skonczyl dietetyke na SGGW w warszawie i znas ie na tym co mówi więc to już sie nie powtórzyuło ale byly inne sytułacje gdzie przyszedl drugi jego brat z tą swoję siostrą - partrnerką i mówili że doprowadzą nasz zwionzek do końca już mają plan od tamtej pory z menrzem tylko rozamwiją ja powiedziałam że nie chce ich widziec w domu i nie przychodzą chyba jak mnie nie ma przynajmniej.

mam nadzuieje że teraz moja historia jest jaśniejsza i normalniejsza dla was i licze na porady co w takiej sytuacji zrobić

***Nowy scenariusz dla OKIŁA KHAMIDOV do Trudnych Spraw

[autorka] osoby o nastawieniu żarto bliwym prosz o niewypowiadanie się w takim tonie, a jedynie o to co zrobić - moji przyjaciele rozkładają rence może niemam ich wielu ale zawsze coś ale nie wiedzą co zrobić znają doskobnale naszom historie mojomi B. liczylam na to zę morze ktos sie soptkal już z podobnymmi problemami i tematykom... licze na porady.

pozdrawiam rozsądne kobiety!

[podesłała Aneta - dzięki Ci jak nie wiem co! ;-)))))]

ZDRADA Z KWIACIARKĄ

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 28.01.2012, 16:01 || Komentarze (12)


POST NA FORUM:
Dziewczyny, pomóżcie! Co to znaczy jak mój facet przyniósł mi bez okazji kwiaty? Taki piękny bukiet czerwonych róż. Zdradził mnie i ma wyżuty sumienia? I pewnie myśli, że tymi kwiatkami je zagłuszy? CZy powinnam z nim porozmawiać? Wypytać go czy zdradził? Odchodzę od zmysłów! Jestęśmy razem 7 lat, a on mi tylko raz kwiatka przyniósł - na nasze pierwsze spotkanie!

FORUM BURZY MÓZGI:
***to znaczy, że należy wytrzeźwieć nasampierw, a potem pisać.

***Może w promocji gdzieś dostał. Np kupił 10kompletów maszynek do golenia i gratisowo dostał bukiet.

***no przeciez juz ustalilismy w innym watku ze jak na 1sze spotkanie przynosi kwiaty to jest psychopata!!!!! no to teraz masz...

***Może zrobiłaś coś w nocy, o czym nie pamiętasz ?

[autorka] Ale co?

***moze nie zdarzylas powiedziec ze boli cie głowa i zasnelas kamiennym snem, on to "stosunkowo" wykorzystał i w ramach wdziecznosci dal ci kwiatki

***Jejku, może mu ktoś podpowiedział, może jakąś reklamę obejrzał, albo sam był o ciebie zazdrosny.
Koniec rozkminy.
Nie zdradził cię. Wiem o tym, był tu ze mną.

***jesteś pewna że te kwiaty dla ciebie?
może postawił w wazoniku aby nie zwiędły do czasu wręczenie innej łomen?

[autorka] On mi je dał osobiście, nie zostawiał w wazonie czy coś...
Dzisiaj go zapytałam czy te kwiaty coś oznaczają. Powiedział, że to dlatego, że mnie kocha. To musi być zdrada!

***rzuc mu kwiatami w twarz i zacznij mu pakowac walizki!!!
cham! jak smiał kupic ci kwiaty
skandal

***z kwiaciarka cie zdradza!!

ZNIESMACZONY MĄŻ. I ŻONA TEŻ.

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 23.01.2012, 19:13 || Komentarze (11)


POST NA FORUM:
Mówicie swoim dzieciom i mężowi, że dostałyście okres?

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Tak,przy kolacji.

***Owszem, wieszam baner na ścianie

[autorka] Bo ja się zastanawiam. Nie mówię nigdy mężowi, że mam okres bo na pewno by go to zniesmaczyło. A dzieci nic nie wiedzą, nie chcę ich martwić. Szczególnie córki.

***Mąż zniesmaczony?Córka zmartwiona?O maj gad.

[autorka] Ja jestem zniesmaczona, on też by był!

***Ale czym jesteś zniesmaczona??

[autorka] Okresem jestem zniesmaczona. To takie niehigieniczne.

***Czym tu się zniesmaczać ? Co innego, jak byś zużyty tampon czy podpaskę pokazywała, a co innego powiedzieć np. skocz mi po podpaski, bo dostałam okres.

[autorka] Byłoby to bardzo niestosowne. Mieszkamy w bardzo dobrej dzielnicy, tu nikt nie chodzi z podpaskami, tym bardziej mężczyzna.

***Chyba jednak nie taka dobra ta dzielnica, skoro okresy dostajecie... Fuj!...

***Musze wszystkich wypędzić z domu bo mam okres ,i będą zniesmaczeni .Bo jak ja śmie siedzieć w ich otoczeniu!

***A seks też was zniesmacza?? W czasie seksu też mamy kontakt z hmmm...jakby to nazwać...wydzielinami/płynami??, tylko kolor inny.

[autorka] Seks to co innego. To dopełnienie naszego związku i miłości. Ale to zupełnie dwie różne rzeczy!

***a do wychodka to 2 km idzie, żeby mąż nie widział że wydala i że w ogolę wydala?

***A to sam z siebie nie załapie, ze masz okres?? macie oddzielne sypialnie??

[autorka] Nie mamy oddzielnych sypialni. Ale często gdy dostaję okres wyjeżdżam na ten czas do mojej przyjaciółki. Ona mnie rozumie. Mówię wtedy mężowi, że ona potrzebuje pomocy bliskiej osoby bo ma depresję.

***Czy mąż jest również zniesmaczony (a córka zmartwiona) faktem, że oddychasz i bije ci serce?

***Ja to nawet koło podpasek w sklepie nie przechodzę, nie chcę żeby ktoś z mojej dzielnicy pomyślał, że mam okres. Trzeba dbać o reputację.

***Wywieszam na płocie zakrwawione prześcieradło, żeby przy okazji sąsiad i listonosz wiedzieli.

***Pewnie, że tak, przecież ktoś mi musi tampony zmieniać, bo sama to się brzydzę.

***Ja daję ogłoszenie w lokalnej prasie, oznajmiam na fb i e-stronie pracowej.

[podesłali Marek, Zimka i Agata - dzięki! ;-))))]

WYJŚCIE Z KLASĄ

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 23.01.2012, 15:58 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Czy wyszło mi z "klasa"?
A więc dziś zakończyłam definitywnie znajiomość z M. Spotykaliśmy się od paru miesięcy jako potencjalna para. Krążyliśmy tak wokól siebie, ja po pewnym czasie się zaangażowałam on ściemniał, że też. Nadal tkwiliśmy w martywm pounkcie, a ja coraz bardziej sie angażowałam. I wkońcy nadszedł czas kiedy trzeba było podjąć męską decyzje. A że tez mam swoje uczucia to stwiedzzilam, ze nie bede robic sobie sama krzywdy.

On nadal mnie sciemnial, ze mu zalezy ale nie wie co ma mi powiedziec ( na temat naszej dalszej ewentualnej znajomosci) wiec powiedzialam, ze ok, ze rozumiem i ze nie moge go do niczego zmisic. On ma po prostu zrobic to co czuje. Grzecznie powiedzialam o moich uczuciach i stosunku do naszej znajomosci, uscisnelam mu dlon na pozegnanie i poszlam. Z usmiechem na twarzy i dziwnym spokojem:) on stal jak osiol i chyba za bardzo nie ogarnial co sie dzieje...


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***a wyjście z klasą gimnazjum czy zerówki?

***a scisnelas przynajmniej jak prawdziwy man czy tylko dotyk byl?

***koniec aktu I. Kurtyna.

***Najwyraźniej ściskasz nie te części ciała co potrzeba i facet jest zdezorientowany.

***Ja by go kopnełam w kostke i uciekłam.

PODPASKOMAT

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 20.01.2012, 22:47 || Komentarze (9)


POST NA FORUM:
Witam wszystkie Forumowiczki. Jest to mój pierwszy post tutaj. Chciałabym prosić was o opinię w związku z moim problemem - być może mój wpis będzie dla was w jakiś sposób zbyt mocno godzący w dobry smak, ale chciałabym poznać opinię osób trzecich w tej kwestii.
Otóż wczoraj przypadał termin początku mojej miesiączki. Bardzo spieszyłam się, toteż zapomniałam "zabezpieczyć się" na ewentualne przyjście menstruacji. Kiedy już wyszłam z domu uprzytomniłam sobie ten fakt, o czym poinformowałam mojego faceta. Stwierdził, że idziemy do sklepu i kupujemy podpaski. W związku z tym, że miałam małą torebkę poprosiłam go, żeby wziął te podpaski i przyniósł mi je następnego dnia, a ja wezmę tylko jedną. Zgodził się. Wieczorem poinformował mnie, że oddał te podpaski swojej koleżance z pracy, bo przecież i tak to nie były podpaski, które mi do końca odpowiadają.I stąd moje pytanie - CO MYŚLICIE NA TEN TEMAT? Czy nie uważacie, że takie postępowanie narusza ogromną intymność, związaną z menstruacją JEGO kobiety?
Oddał podpaski SWOJEJ kobiety jakieś obcej dziewczynie.


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***bylo napluc, byloby wiadomo,ze twoje

***A to świnia!

***Jak nie masz innych problemów wpadnik do mnie i umyj mi okna. Okropnie nie chce mi sie tego robić.

***Nie, no cham ostatni! Zamiast co noc wtulać nos w TWOJE podpaski i szeptać TWOJE imię, on oddał je koleżance z pracy. A to były TWOJE podpaski przecież! Mógł je przynajmniej w kieszeni nosić i pomacawszy w wolnej chwili, z lubością Cię wspominać. Cham, bez dwóch zdań! Pomyśl komu mógłby oddać tampony. Zgroza!

***Zastanawiam się co by było gdyby facet stwierdził że NIE idziemy do sklepu i nie kupujemy podpasek...

***Popełń samobójstwo.

***Pytanie, czy faktycznie były to podpaski, które ci nie odpowiadały?

***Dziewczę, ochłoń i pomyśl. Nikomu ich nie oddał. Jak sobie wyobraził, że ma robić za jakiś podpaskomat to zwyczajnie cisnął je do kosza.

***To on te podpaski rano zapakowal do pracy? Ze sniadaniem?

***Kanapki sobie owinął. Albo zrobił z nich kubki termiczne do kawy.

***Kropi cytryną i używa jako kompres na głowę.

***Jako nauszniki też sprawdziłyby się. Samoprzylepne.

***mysle ze powinnaz zaczac nosic rownie duza torebke jak twoj facet, bedziecie sie wtedy mogli dzielic podpaskami po rowno

***horror! pomysl sobie ze teraz jakas panienka nosi w majtkach podpaski ktore byly przeznaczone na twoje majtki.
moze faceta podnieca sam fakt ze trzymal w rece cos co jest u innej panny w majtkach

***eeetam, pitolicie.
nikomu nie oddał tych podpasek, sam nosi.
to fetyszysta.

***A to były podpaski ze skrzydełkami? Może chciał podziwiać Ziemię z lotu ptaka, nucąc "lecę, bo chcęęęę..".

***... i ta dziewczyna rozgadała wszystkim w pracy, że JEGO kobieta miewa menstruację!

[podesłała Agnieszka - dzięki ;-)))))]

PORADNIK SPACEROWICZA

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 17.01.2012, 22:31 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
Wychodzicie z partnerem(ką) na spacer i co z rękami, jak się trzymacie, przytulacie?

-za rączkę
-objęci w pół
-pod rękę
-wcale
-wolę trzymać smycz...


FORUM SIĘ ZWIERZA:
***Mój umie chodzić bez trzymania.

***nie uwgzlednilas opcji dla tych, co wola byc prowadzani na smyczy

***Jakie ręce. Jakie wpół. Jeszcze by ktoś pomyślał, ze ja idę z nim. Każde ma chodnik po dwóch stronach ulicy i dopiero możemy iść.

***Naturalnie w przeciwnych kierunkach - po co sobie spacer przykrym widokiem psuć

***za nogę.

***za homonto, męskie homonto

***wypuszczamy partnerke na smyczy do ogrodu, zeby sobie pobiegala na swiezym powietrzu przywiazawszy ja uprzednio do trzepaka, coby nie uciekla.

25 PIW NA ROCZNICĘ ŚLUBU

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 08.01.2012, 11:16 || Komentarze (7)


POST NA FORUM:
Jestem z mężem już 25 lat, na naszą rocznicę ślubu kupił sobie 25 piw
Powiedział, że mu się należy, że ze mną tyle wytrzymał. Myślałam, że go rozniosę. Było mi tak strasznie przykro. Przez te 15 lat dałam, mu wszystko - siebie, dzieci, zrezygnowałam z pracy, żeby zająć się domem. Codziennie sprzątałam, gotowałam, prałam itp. Byłam na jego każde zawołanie. Zawsze go wspierała. Gdy na rocznicę kupił sobie te piwa pokłóciliśmy się. Wyrzuciłam go z domu... Mieszka u kolegi. nie wiem co zrobić...


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***dokończ proszę tą historię.Wypił wszystkie? Sam? Padł czy nie?

***W sumie , to kiepsko - powinien był kupić również dla ciebie 25 piw, chyba że to miało być na imprezkę jubileuszową. Napisz czy i w jakim czasie to wypił

***Błagaj na kolanach o przebaczenie, choć wątpię aby to coś pomogło

***przynajmniej nie zapomniał...!

***Chciał się z Tobą podzielić dwudziestkąpiątką, a ty go wyrzuciłaś?

*** Po roku kupić 26 czekolad i zjeść Nich wie co stracił

***ja uważam że powinnaś sobie zrobić błonę dziewiczą i się puścić z 25-cio latkiem

***powinnaś kupić 25 piw też dla siebie i mogliście wypić je razem oglądając jego ulubiony mecz... jak się kogoś kocha to przydają się kompromisy. A piwo i meczyk to nie jest taka zła rozrywka - on by się na pewno bardzo ucieszył, gdybyś tak zrobiła.

***Teraz się powieś. Widocznie jesteś złą kobietą

***jesli nie wiesz co robic, to obejrzyj sobie m, jak miłość..

***To trzeba było sobie też coś kupić, np 25 wibratorów i tym sposobem zagięłabyś egoistę. Kupił 25 browców i się nie podzielił z żoną? Skandal! To ty się z nim też nie dziel aco. Niech mu teraz gul chodzi!

[podesłała Tsu - dzięki ;-))))))]

SYLWESTROWY DUCHOPOTWÓR

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 02.01.2012, 12:05 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Byliśmy wczoraj na sylwestrze u znajomych. Taka domowka. No i ogolnie fajnie sie bawilismy, nikt sie nie spil,. Corka znajomych, ktora tez byla z nami, rzucila pomysl na parowane zdjecia pod choinka. Moi przyjaciele chetnie przystali na ten pomysl, dziewczyna ma oko do zdjec, ustawiala wszystkich jak chciala i wychodzily fajne zdjecia. Kiedy Ola powiedziala "no to teraz wy" - do mnie i mojego meza nastal problem. Moj maz powiedzial, ze on nie chce zdjecia ze mna. Na zdziwione pytanie Oli i wyrazy twarzy znajomych powiedzial tylko, ze jego to nie bawi. Do konca wieczoru się do niego nie odezwalam, nadal mam focha. Co byscie zrobily na moim miejscu?

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***pisz pozew

***oglądałam ten horror i to leciało tak, że nie chciał zdjęć, bo był duchopotworem i na zdjęciu by wszystko wyszło.
tak właśnie.

***A jeszcze był taki film co to niektórzy wychodzili zamazani na zdjęciu. I potem ginęli!

***co to dokładnie znaczy miec focha - siedzi w kacie i sie nie odzywa?
a moze robi mu przypalone placki?

***a mogła zabić...

***A bierzesz pod uwagę fakt, że monsz może po prostu nie lubić zdjęć? Uważa, że jest mało fotogeniczny czy cuś? Uważam, że niekoniecznie powinnaś traktować to jako powód do osobistej urazy, być może za bardzo wzięłaś sobie to do serca. Sądzę, że wcale nie chodzi tu o Ciebie jako osobę, raczej stawiałbym na niechęć męża do zdjęć, względnie niechęć do świąt, choinek i tak dalej.

Podejrzewam, że monsz cierpi na dosyć szeroko rozpowszechnioną w męskiej części populacji Homo sapiens bytującej na terenie Europy Środkowo-Wschodniej chorobę zwaną Piceaencephalitis vulgaris, czyli Odchoinkowe zapalenie mózgu. Choroba ta objawia się między innymi:
a) chorobliwym wstrętem do choinek (Piceaphobia) - chory uzewnętrznia swoją niechęć do choinek na różne sposoby. Typowe zachowania w przebiegu łagodnym choroby to właśnie niechęć do podchodzenia do choinki i uwieczniania jej na zdjęciach. W przebiegu ostrym dochodzi często do ataków furii (Piceaaggresio), wybuchów agresji werbalnej oraz fizycznej w stronę choinki, takich jak zrzucanie bombek na podłogę, rzucanie się całym ciałem na drzewo, podpalanie go, używanie ręcznych miotaczy ognia, rakiet ziemia-powietrze i ziemia-powietrze-choinka. Warto dodać, że jednym z gatunków, które z wysoką częstotliwością chorują na PV ( w ostrym przebiegu) jest kot domowy (Felis catus).

b) niechęcią do świąt w ogóle - co objawia się uporczywym ględzeniem (Piceaverborrhea), negowaniem każdego pomysłu. Chorzy nie znoszą świąt i wszelkich ich objawów, godzą się na branie udziału w świątecznych rytuałów, motywując to tak zwanym świętym spokojem (Pax Sancta).

Online:





Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2017
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(30)
czas wolny(36)
dom i zagroda(64)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(106)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(161)
ortografia dramatyczna(8)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(131)
różne(241)
schizy ciążowe(61)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(77)
zestresowana mama(19)

Linki

1. Aaaby sprzedac
2. Ania i jej doznania
4. Dziwne szyldy
5. Forum Gazety Wyborczej
6. Forum Samosia
7. Koszmary architektury
8. Krysia ma misia
9. Podrobkowo
10. Pobozni chlopcy
11. Polski priv
12. Poszukiwany/poszukiwana
13. Szczucie cycem
14. Szukam - zatrudnie
15. Tylko w Polsce

Wielki Brat patrzy



powered by Ownlog.com & Fotolog.pl