Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



<-- starsze wpisy / nowsze wpisy -->

O WZGLĘDACH PRAKTYCZNYCH

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 29.09.2011, 21:04 || Komentarze (7)


POST NA FORUM:
W jakim wieku dziękujemy żonie i wysyłamy ją do oddzielnej sypialni? Niekoniecznie dlatego, że rezygnujemy z seksu tylko ze względów praktycznych i estetycznych.

FORUM SIĘ UZEWNĘTRZNIA:
***od nocy poslubnej baba zaczyna sie zapuszczac, wiec najlepiej od razu

***Chyba mężowie częściej i szybciej na kanapę są wysyłani...

***Od poczatku. Facet chrapie, pierdzi pod koldra, poci sie i mnie mi koronki na poduszkach i hafty na koszuli nocnej.

***phi, mój śpi w samochodzie, bo kanapy nie mamy.

***Babcie po 30 ce to nekrofilia.

***żonie dziękujemy zawsze i do końca życia (swojego) kupujemy jej prezenty

***w 21-wszym!

[podesłała katkanna - dzięki ;-)))))]

KOŃSKIE PROBLEMY

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 05.09.2011, 13:23 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
laska ktora mnie nekala wiele lat... zktora spotykalem sie pare miesiecy...Nigdy nie jezdzila konno, to byla moja pasja..I po 3 latach zaglada na moj progfil na facebooku i dodaje do znajomych a tam w galerii kon podpisany moim imieniem

Do tego ma foty z mieisc wktore ja jezdzilem i lubilem..min z urlopow z Hiszpani


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Jaki kolor ma koń? To ma znaczenie symboliczne.

Zgodnie z Apokalipsą jeździec na kuniu:
- barwy trupiobladej - symbolizuje śmierć (znaczy się, chce Cię zabić),
- barwy ognia - powiedzmy, że najbliżej tego jest kasztanowy - symbolizuje wojnę (spróbuje Ci załatwić kredyt we frankach),
- czarnym - symbolizuje głód (wykradnie Ci z zemsty jedzenie z lodówki),
- białym- symbolizuje zwycięstwo Ewangelii (uśpi Cię i wyśle na rekolekcje do Natanka).

Tak czy inaczej - strzeż się niewiasty, bo zaprawdę, powiadam Ci, będzie płacz i zgrzytanie zębów.

***Dobrze, że konia a nie na przykład jakiegoś padalca. Albo gada. Albo goryla. Albo skunksa. Albo hm ... kucyka ?

***Już wiem jak nazwę następnego chomika.

***Wyrzuć ją ze znajomych. Konia zostaw.

***Dopóki nie jest to koń twojego następcy nie ma się czym przejmować.

***chciałam tylko zauważyć, że w sprawie konia następcy to chyba następca uf powinien założyć wątek?

***Może następca jest nieśmiały i jego koń potrzebuje rąk założyciela wątku do wzrostu ilości postów?

***moze lepiej nie. Jeszcze da plame i dopiero bedzie.

***a od czego są firanki?
albo nawet dywany?

***Firanki są od tego, żeby kobieta jeszcze godzinę po stosunku krzyczała. Jak się w nie konia wytrze.

[podesłał Roman - dzięki ;-)))))]

CIĄŻA Z PALCA

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 26.08.2011, 21:23 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
Moja koleżanka ma problem.

Zawsze dostawała okres, kilka dni po mnie, teraz spóźnia jej się jakieś 2 tygodnie.A problem jest w tym, że na swoje urodziny zabalowałysmy w tym,że pewien chłopak zrobił jej palcówke, on wyszedł niby się załatwić, no ale nie wiemy czy on sie zadowolił czy co . Wrócił i włożył jej jeszcze raz palca. Ona jest dziewicą , no i nie ma jak widać błony zerwanej . Czy gdyby ten koleś sie zadowolił i zostałoby mu troche spermy na palcu, ona może zajśc w ciażę ?

Dodam, że raz nie miała dwa miesiace okresu, a zdarza jej się, ze zamiast na końcu to, okres miała na koncu miesiąca. Nie prowadzi kalendarzyka, więc nie pamieta czy to były dni płodne, czy nie .
Nie ma żadnych nudności, nie jest jej słabo , nic ja nie boli.
a kontakt z tym kolesiem miała w nocy z 30a31 lipca.

proszę o odpowiedź. pilniee .


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Hm. To może niech sobie na przyszłość nie pozwala wkładać palców

***przy takim braku ostrożności wróżenie z fusów nie pomorze - teścik wyjaśni wszystko

[autorka] jak juz sie dowiedziałam , Aga była przed okresem , czyli miała dni niepłodne .
A to zmniejsza ryzyko zajścia w ciaże , prawda ?

***ja przepraszam, ale jak widać? bo ciekawa jestem

***Ej, a umył ręce po skorzystaniu z toalety?

***I który to był palec, to ważne...

***a jesli bylo wiecej niz jeden???

***nawet nie chcę o tym myśleć, wtedy to już chyba, ja wiem, ciąża mnoga

***[autorka] rąk nie umył , to było na biwaku , to był tylko palec. no raczej srodkowy.

[podesłał(a?) sylmar - dzięki ;-)))))]

GWAŁT NA PLECACH

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 22.08.2011, 12:23 || Komentarze (24)


POST NA FORUM:
Może przejdę do rzeczy - szybki numerek z kolegą - wszystko ok, aż w pewnym momencie poczułam coś ciepłego na moich plecach
Nie spodziewałam się tego, owszem, zgodziłam się na seks, ale nie na spust bez mojej zgody na moje ciało..
Przez mysl mi nie przeszło, że ktoś może to zrobic ot tak, bez pytania..

Zatkało mnie, nic nie powiedziałam, poszłam do łazienki.
Nie wiem, dlaczego tak zareagowałam, wiem, że powinnam go zjechać , albo dać z liścia, ale byłam trochę zła i to tyle, nawet mnie ta sytuacja trochę podnieciła..
Poza tym po tej sytuacji mieliśmy dobre relacje, lubiliśmy się, chodziliśmy na imprezy i jakoś w ogole przestałam o tym mysleć.

Później jednak te relacje się popsuły i wtedy zaczęła we mnie wzbierać jakaś złość dotycząca tamtego momentu, zaczęłam się zastanawiać nad odpowiedzią na takie pytanie, jak w temacie..
Tak przy okazji czytania BT i tematów typu- czy mogę skończyć na twarzy śpiącej partnerki.. gdzie padły okreslenia typu gwałt na tego typu sytuację..

Czy można to gdzieś zgłosić (tzn. teraz to już chyba nie, bo sytuacja miała miejsce prawie rok temu), ale jaka jest zasada w takich przypadkach??
Jeśli partner zrobi cos podczas seksu, czego nie chcemy, a on z jakichś przyczyn uważa, że może się posunąć ktok dalej??
Jak to wygląda z punktu widzenia prawa, czy mozna to podciągnąc pod jakies wykorzystanie seksualne??


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***A czy Ty miałaś orgazm? Bo jeśli tak, to chłopak też chyba może się czuć zgwałcony.

***Ale ja zadałbym jeszcze jedno pytanie, czy on tego chciał? Bo może prawda jest taka, że to ty go wykorzystałaś
Możesz go zaskarżyć o zabójstwo ponieważ nie skończył w tobie i uniemożliwił poczęcie nowej istoty

***A na nogę jak by mu się ulało lub na rękę to też był by gwałt ???

***Ja kiedyś gdzieś czytałem, że skończyć w środku (nawet w prezerwatywie) jeśli nie było to wcześniej uzgodnione, to jest faux pas… wychodzi na to, że przed każdym „szybkim numerkiem” trzeba jakiś protokół spisać…

***Niektóre kobiety chyba tego nie lubią, jak partner spuszcza się na nie.. Nie miałem jeszcze takiego przypadku.

[autorka]No ale się chyba wcześniej pytałeś czy możesz to zrobić??

Albo ja tu czegoś nie trybie kompletnie, ale chyba to jest bardziej intymna czynność niż samo właściwe włóż-wyjmij i nie koniecznie z każdym partnerem ma się na to ochotę..

Nie wiem, gdzie miał skończyć, jak wyjął zawczasu, to mógł w rękę albo do łazienki iść.

***Mogl jeszcze w trakcie zatanczyc macarene, zaparzyc herbate i zrobic wierna kopie "Bitwy Raclawickiej"

***Mnie zastanawia, kiedy miał zapytać. Przed rozpoczęciem stosunku?

***w trakcie, miedzy pchnieciem numer 34 a 45, lub gdy predkosc W/W przekroczy 75 na minute.

***Oj nie znacie się. Gwałt ma miejsce wtedy gdy kobieta "po wszystkim" zmienia zdanie. Tak więc jak najbardziej - roztargać włosy, nabić sobie kilka siniaków i z płaczem lecieć na policję z zeznaniem, że właśnie przed chwilą kolega zgwałcił Cię rok temu.

***Nie dość, że zostałaś zgwałcona to jeszcze wyjątkowo przebiegle. Gdyby spuścił się w tobie, to może coś tam byś jeszcze przez ten miesiąc dla policji na dowód przetrzymała w pochwie...

[podesłał Jacek - dzięki ;-))))]

WALĘ-DRINKI

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 14.02.2011, 17:10 || Komentarze (3)


Udanych walentynek ;-)

POST NA FORUM:
Mój mąż oświadczył mi, że nie zamierza świętować walentynek w żaden sposób bo, jak tłumaczy, to dziecinne i dobre dla małolatów. I koniec. I że umówił się z kumplami na piwo. A ja kupiłam fajną, seksowną bieliznę i chciałam mu zrobić niespodziankę, a tu coś takiego. A w zeszłym roku i wcześniej obchodziliśmy walentynki, zawsze zabierał mnie do restauracji czy do kina lub robił inne niespodzianki. Czy to może oznaczać, że mnie zdradza???? I że to "piwo z kumplami" może być kochanką do której idzie świętować walentynki???? Odchodzę od zmysłów!

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***zmienił orientacje seksualna ---bedzie świetował z kolegą

***> Odchodzę od zmysłów!

Byleby daleko

***zmysły będą tęsknić

***Czy on Cię zdradza?
Tego się na forum przecież nie dowiesz.

***Nie żartuj. My tu nawet ciąże diagnozujemy, więc takie zdrady to pikuś.

***Jak będę chciał się dowiedzieć czy zdradzam żonę - na pewno się was zapytam

[autorka] A co myślicie o tym żeby go śledzić? Podobno wychodzi o 18. A teraz cały czas jest w domu. I nic. Moją bieliznę schowałam głęboko w szafie, nie pokażę mu jej nigdy!!!!!!!

***Wynajmij detektywa na dzisiejszy wieczór

[autorka] Wyszedł przed chwilą i powiedział żebym nie czekała na niego z obiadem!!!!! Rozumiecie?! Ma czelność w ogóle mówić coś o obiedzie!! Pewnie zje u tej lafiryndy!!! JUŻ nigdy nic mu nie ugotuje!!!! Może ja też powinnam znalezc sobie kochanka? :(

***Bo to są walę drinki, nie doczytałaś i teraz pretensje:)

[autorka] NIkt mnie nie rozumie?? Zadna z was nie miala problemu z facetem w walentynki?? :(

***nie. my w ogóle nie mamy problemów. jesteśmy bytami wirtualnymi a nasze odpowiedzi generowane są losowo.

***Takie stado botów.

BO ZEMSTA JEST SŁODKA

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 27.01.2011, 12:46 || Komentarze (6)


POST NA FORUM:
Proszę mnie nie odwodzić od tego pomysłu i nie przekonywać, bo decyzja już zapadła.
Pewny facet bardzo brzydko mnie potraktował, w sposób chamski i prostacki wręcz, nigdy bym się tego po nim nie spodziewała. Jest mi bardzo przykro i jestem w szoku, jestem zła... :( Nie mszczę się nigdy, ale nikt mnie jeszcze nigdy tak nie potraktował :( Mam ochotę mu ukręcić łeb, chcę się jakoś zemścić, dać mu nauczkę.
Jakieś ciekawe pomysły???


FORUM RZUCA PROPOZYCJE:
***Załatw mu kredyt we frankach.

***Nieugotowane jajko do buta.

***utnij mu łeb

***Wyjmij młotek ze skrzynki z narzędziami sowjego taty i puknij się nim mocno w głowę.Jest duża nadzieja że zmądrzejesz po takie terapii wstrząsowej.

***wysmaruj kubek/czajnik olejem rycynowym i zabierz klucz do kibla

***Przyznam się, w szóstej klasie przed klasówką wstrzyknęłam klej do zamka w sali 112. Zablokowało to salę na kilka dni. Przy obecnych klejach i zamkach możesz sprawić, że facet stanie się bezdomny.

***Zrób mu felatio BEZ połyku

***A gdyby tak udać połyk, potrzymać i dać mu buziaka z niespodzianką?

***Jak jest kryptogej to by sie jeszcze oblizal...

***poproś koleżankę, przyjaciółke, by go uwiodła a potem do woli...albo wyśmieje jego wacka, albo rozkocha i porzuci, albo zrobi foty i umieści w necie, etc, zadzwonić i powiedzieć o chorobie wenerycznej, albo najlepiej hivie, ciąży czy co tam innego grubego kalibru, tak żeby nie spał 3 noce zanim dostanie wyniki badań + czy -, zemsta publiczna, czyli info w necie, jego numer gdzies gdzie ludzie dzownia, jakies ogloszenie gejowskie albo jakies tam inne, fotki jego na mieście obronione w photshopie, prześpij się z kumplem, naopowiadaj, że był kiepski w łóżku, dolej laxygen do kawy czy herbaty, uwiedź go jeszcze raz, a w finalnym momencie wyśmiej i wyjdź

***Jedyna zemsta, to wyjdz za niego za maz i zrob z niego szmate.

***Cóż on ci takiego zrobił? Zabrał ze ścian wszystkie plakaty z Billem Tokio Hotel i chichotał z tego wraz z kumplami? Obraził Pattinsona? Napisał nieprzyjemny wpis na KoFfAnYM BlOgASkU?

***Przypnij kajdankami do łóżka i wyrywaj rzęsy godzinami. Jak lalce.

***Usun go ze znajomych na naszej-klasie i fejs-zbuku. To go pograzy na amen

***www.krowi-placek.pl
Lepszego pomysłu nie znalazłam - zobaczcie to koniecznie!!!
[jestem pełna podziwu dla pomysłodawcy tej strony...]

[podesłał Roman - dzięki ;-)))))]

WSPÓŁCIERPIĄCY MĄŻ

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 11.01.2011, 20:38 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
Ciąża i alkohol.
Oczywiście nie dla mnie, a dla męża.

Otóż wczoraj dowiedziałam się od znajomych, a kilka dni wcześniej od teściowej i siostry, że jestem wstrętna i apodyktyczna.

Dlaczego ? Już przed zajściem w ciąże poinformowałam swojego męża ,że w ciąży jesteśmy RAZEM, wobec czego razem znosimy niedolę czasu ciąży i po ciąży, w efekcie nie pijemy alkoholu w ogóle (obydwoje lubiliśmy dobre piwa i alkohole od czasu do czasy, rzecz jasna w umiarze) .
Dla mnie ciężarnej to rzecz jasna, oczywista oczywistość, ale mój mąż zgodził się bez zastanowienia na moją propozycję. W ciąży jestem od trzech miesięcy i od tego czasu mój małżonek dzielnie mi towarzyszy.

Na sylwestra nie wypił, ani odrobiny alkoholu.

Kilka dni temu byliśmy z wizytą u teściów i teściu rzecz jasna z jakąś nalewką wyskoczył, podziękowałam za męża i wyjaśniłam, że nie pije razem ze mną.
Ukradkiem spostrzegłam tylko niezadowoloną minę teściów ?

Wczoraj byliśmy na imprezie urodzinowej u znajomych. ( Świętowaliśmy min urodziny męża ).
Kiedy kolega męża spytał się co pije ,mąż oświadczył, że Colę...Znajomi ponownie bardzo zdziwieni, więc wyjaśniłam dlaczego to i ?
Dowiedziałam się, że przesadzam, że tak nie można, żebym dała swojemu mężowi wolną rękę.
Odpowiedziałam spokojnie, że ciąża to nic miłego, co chwile wymiotuję i bardzo źle ją znoszę, zapach alkoholu przyprawia mnie o mdłości, więc mąż po prostu towarzyszy mi w tych ciężkich chwilach.

Finalnie reszta wieczoru ekipa siedziała z niezadowoloną miną dziwnie na mnie zerkając.

A teraz powiedzcie Panie czy faktycznie przesadzam? Bo jak widzę wszystkim wkoło to przeszkadza, tylko nie mężowi, a decyzja była wspólna ,zaproponowałam takie rozwiązanie, żebyśmy razem przeżywali ten okres.


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***ciekawe, czy w bólach porodowych też ci będzie towarzyszył

***zdecydowanie powinien
ja to widze tak, ze po kazdym skurczu powinien dostawac ostrego kopniaka w okolice jader
niech poczuje bydle

***Tez mi wlasnie przyszlo do glowy,ze go ktos powinien w miare postepowania akcji porodowej kopac co raznizej
jak bedzie miala cesarke tez go pociac i oczywiscie musi obowiazkowo dawac sobie pobierac krew i chodzic na usg gdzie beda go dokladnie ogladac.Jak rownosc to rownosc.
Rozumiem,ze autorke zemdli jak maz sie napije,bo jak kolega przy stole strzeli kieliszke to nie za koniecznie

***a co będzie, jak jej krocze przy porodzie nacinać będą???

[autorka] Mam wadę wzroku ,więc będę mieć cesarkę i ponieważ tak właśnie będę cierpieć, niech mąż pocierpi ze mną.

***cholera, ale od metanolu?

***Ale przepraszam to on ma także pozwolić sobie otworzyć powłoki brzuszne na sąsiednim stole czy jak? Że co tak dla zasady?

***ale faktycznie nie picie alkoholu to taka niedola ze trzeba ja wespol dzielic empatycznie?
bo u nas to funkcjonuje w okresach nieciazowych tez zamiennie
z prostego powodu - jedno prowadzi
i ta niepijaca osoba naprawde nie dostaje slinotoku na widok kieliszka, nie zzera jej straszna zawisc
jakis kosmos
sie na spotkaniach AA poznaliscie??

***A mąż mogł się NIE zgodzić? Już to widzę - Ty biedna, w ciązy, a on nie godzi się na drobne wyrzeczenie. Ma nie pić - bo dlaczego jemu ma być dobrze, skoro Ty źle się czujesz? Rozumiem, ze potem bedzie rok na diecie eliminacyjnej, jeśli dziecko okaze się alergikiem.
Mąz ma nie pić nie po to, zby Tobie było lepiej, tylko, zeby muuświadomic, jak Ty cierpisz, zeby on się w czasie czegos tak okropnego dobrze nie bawił.

***nie moze odmowic
bo go myszy zjedza!

Mimo, że wątek jest z 7. stycznia, to ma już prawie 260 odpowiedzi - chętnych do śledzenia odsyłam TUTAJ

[podesłała Monik - dzięki ;-)))))]

NIUCHACZ

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 05.01.2011, 12:46 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
[czujny_obywatel] Proszę się nie śmiać i bardzo proszę o odpowiedzi osób, które mogą coś napisać z praktyki. Otóż jestem bardzo ciekaw, czy mężczyzna jest w stanie po zapachu narządów rodnych kobiety odkryć, czy miała ona stosunek z kimś innym niż on, z obcym facetem, kochankiem itp.

Patrzę na ten problem przez pryzmat wykrywania zdrady. Proszę więc ludzi, którzy zdradzali lub byli zdradzani o odpowiedź na pytanie, czy po zapachu da się ustalić, czy Twoja partnerka cię zdradza, czy np. w pracy lub na wyjazdach np. szkoleniowych, miewa ona stosunki seksualne ze swoimi kolegami, przełożonymi itp.


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Już sobie wyobrażam, jak dobierasz się do kobiety która wróciła z pracy i niuchasz.... niuchasz zastanawiając się "mój ten zapach, czy jej a może listonosza......"

***obywatelu a u Ciebie z głową to wszystko w porządku?

***a właśnie ,że się da wyczuć . Mam 3 chłopaków i po stosunku z każdym z nich jest inny zapach- ja sama wyczuwam go podczas podmywania się tuż po...

***Nie dziwie się, ze nazywasz się CZUJNY obywatel ;D

***obywatelu , badz czujny i niuchaj !
obywatelko, wy też !

[podesłała Dorota - dzięki ;-))))]

JAK NIE UROK TO... - POST NIE DLA WRAŻLIWYCH!!

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 22.12.2010, 17:25 || Komentarze (8)




RADA: NIE CZYTAĆ PRZY JEDZENIU!

POST NA FORUM:
urok z krwią miesięczną
czy ktos to stosował? podając mezczyznie np do napoju? jakiie sa efekty?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***umocz rękę w krwi, wytrzyj ręką jego policzek, a następnie opisz jego reakcję na forum

***Witam,
ponieważ jestem dyplomowanym ginekologiem (studium ginekologiczno-położnicze ze specjalizacją "kobieta jak najbardziej od środka"), pokuszę się o odpowiedź na zadane przez panią pytanie. Byłam bardzo niemile zaskoczona, kiedy przeczytałam zgryźliwe komentarze dotyczące dodanego przez panią postu. Niektóre wręcz niesmaczne. Z mojej humanitarnej perspektywy pragnę wznieść w apelu ręce: drodzy forumowicze, nie bądźcie ludożercami! Niestety, w dzisiejszych czasach "człowiek człowiekowi wilkiem", jak mawiają poeci. Ale do rzeczy.
Jako lekarz medycyny, szczególnie w ten jeden, konkretny sposób ukierunkowany, mam bardzo często okazję zajrzeć w kobietę do cna, aż po sam śluz, jak to mówią. Przeprowadziwszy ostatnimi czasy badania dotyczące miękkości i aksamitności samiczych macic oraz z nich wywaru, muszę potwierdzić tezę przez panią sformułowaną. Tak, napar z krwi miesięcznej to jedyny potwierdzony medycznie afrodyzjak. Na dowód przytoczę nieco faktów z chemii analitycznej. Za zbawczą moc napoju odpowiada heksaazotynokobaltan sodu, ukochany związek gruchających na spiczastym dachu gołąbków w okresie rui behawioralnej. Cóż wyjątkowego, spyta pani, w tym dziwacznym lingwistycznie specyfiku? Otóż chemicy nie kryją podziwu: heksaazotynokobaltan sodu to związek cykliczny, którego łańcuchy budują dwa pierwiastki (cztero- i dwuwartościowe), kształtem wybitnie przypominające serduszka przebite strzałą (są to tak zwane łańcuchy amoranu amonu- wdzięczna nazwa, jak widać chemicy też potrafią kochać). Analiza elektronowa ów związku dowiodła, iż łańcuchy układają się w napis "LOVE", gdy rozpiąć je na nieboskłonie gwiezdną grudniową nocą.
W tym miejscu będę nieskromna i podzielę się z panią moja osobistą historią. Jako nastolatka zakochałam się namiętnie i beznadziejnie w wykonawcy podówczas wielkiego szlagieru, Majkim Wolnostojącym, którego może pani nie pamiętać, gdyż dzieli nas przepaść wiekowa. Usłyszawszy od babci mej, starowinki, która młodość spędziła w budce kontroli celnej na Okęciu, iż ból mój ukoi tylko herbata z łona, suto zakrapiana krwią miesięczną, wpadłam w rozpacz. Miałam lat trzynaście, nierozwinięte gruczoły mleczne, meszek na wzgórku łonowym, a o krwi z macicy mogłam tylko pomarzyć. Cóż było robić, zakradłam się w nocy do pokoju młodej sołtysowej i wycisnęłam z niej soki, ile bóg dał. Szatan jeden wie, skąd wzięła się u mnie wtedy nadludzka siła, by pneumatycznie przycisnąć Maruchnę do łóżka polowego, aż wywar skapnął, kropla po kropli, do mej menażki. Nazajutrz rozgorzała we mnie ponowna żądza miłości. Opróżniłam butlę, wlewając błoniastą ciecz do kotła, przykryłam szklaną pokrywą, dodając dwa liście wiesiołka i tajemnicze szare puszki (pojawiają się raz do roku za uchem nutrii zwyczajnej)i rada z podstępu, nahajcowałam w piecu kaflowym. Krew doprowadziłam do delikatnego wrzenia, obserwując rozpuszczenie co grubszych strzępów błony, ostrożnie mieszając. Po dokładnym ostudzeniu, przelałam do przenośnej czarki glinianej i posłałam białą gołębicą wybrankowi. Przez teleskop obserwowałam jego reakcję, rada wielce. Szybkim ruchem wyrwał z pazurków mojej Pusi menażkę i opróżnił jednym haustem. Z piersi jego wystrzeliły różnej maści fajerwerki. Czoło jego pokryło się rozlicznymi bliznami w kształcie błyskawicy, na stopach miał purchawki. wydobył z siebie gardłowe: "Sołtysowo, daję słowo, że próżniowo spenetruję dzisiaj cię!" i pognał, by perforować Maruchnę. Biada mi, pozostał tylko otchłani mąt. Dwa dni poźniej wieś pod Okęciem gotowała weselisko. Nic nie mogło ugasić mego rozgoryczenia. Już jej nieśli suknię z welonem...
Jako pani lekarz, pragnę gorąco poradzić: proszę pilnować własnej menstruacji. Musi pani być pewna, że pochwowa wydzielina krasna należy do pani. Przypadki podmienienia można mnożyć, nie tylko w serialach. Proszę tylko pomyśleć, co by się stało, gdyby pani krewka wpadła w niepowołane ręce...

ps. W ten sam sposób rozkochałam w sobie mojego obecnego partnera, Goliata.

Życzę wytrwałości w serwowaniu krwawej Mary.
Pozdrawiam,
Twój lekarz.

***Słuchajcie. Może coś w tym jest. Mnie mój luby potraktował swym nasieniem i zakochałam się od pierwszego.. niech no będzie spojrzenia (w górę)

***Efekt zalezy od jednego czynnika- czy powiesz mu co zrobilas. Jezeli nie, efektu nie ma wcale, jesli tak, najpierw zwymiotuje, a nastepnie strzeli ci patelnia w czaszke w nadziei że przestawi klepki na własciwe miejsce. W każdym układzie bedzie to koniec znajomości:)

***Spróbuj wrzucić zużytą podpaskę do jego aktówki. Podziała na pewno, szczególnie mocno, gdy wyjmie na poważnym spotkaniu biznesowym.

***Jako że jestem już po obiedzie, i z zaskoczeniem przeczytawszy coś takiego w TAKIM miejscu rzeczę, że wyhodujesz sobie wampira i do kolejnej miesiączki nie dociągniesz.

***proponuje dodac do wodki -bedzie krwawa Mary :) a facet pijany to facet sprzedany :)

***Nie dawaj mu do picia krwi miesięcznej, bo jak ją połknie, to najcenniejsze składniki decydujące o rzuceniu uroku zamiast do jego krwioobiegu trafią do żołądka i kwasy je osłabią, a żółć spowoduje, że nawet jak zadziałają i będzie zakochany w Tobie, to stanie się zgorzkniały.

Aby zakochał się w Tobie szczerze, bez wypaczeń i szybko - powinnaś mu dawać swoje zużyte tampony do ssania. Wówczas wolno uwalniająca się krew miesiączkowa będzie wchłaniana przez błony śluzowe jamy ustnej bezpośrednio do krwioobiegu i dostanie się szybko do jego serca z pominięciem żołądka. I wtedy masz gwarancję, że zakocha się w Tobie szybko i na zabój.

***Podobno skuteczniejsze jest obsikanie ukochanego - takie zaznaczanie terytorium.

[podesłali Wojtek, Łosoś Norweski, Kasia oraz Moi - dzięki! ;-)))))]

iPOD ZA iLODA

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 10.12.2010, 15:35 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
Było tak. Byłam na randce z facetem, potem poszliśmy do mnie. Zaczęliśmy się przytulać i całować, ale ja na więcej nie chciałam pozwolić, to znaczy trochę się droczyłam. On mówi "no chodź, nie bądź taka", to ja na to "a co z tego będę miała?". Tak w żartach zapytałam. A on mówi, że da mi Ipoda. Rozbroił mnie tym zupełnie no i już się nie opierałam, wiecie jak to jest jak facet rozbroi jakimś żartem. Rano się budzę, jego już nie ma, ale obok łóżka leży ... Ipod.
Wysłałam mu smsa za co to, bo myślałam, że to dalszy ciąg żartów, a ten mi odpisał, że to za to, że byłam miła. Poczułam się jak najgorsza szmata i nie chcę mieć z nim więcej do czynienia. Było, minęło. Tylko czy zatrzymać tego Ipoda? Zawsze takiego chciałam, ale jakoś nigdy nie miałam czasu i okazji kupić. Co byście zrobiły? Zatrzymać? Oddać? Wyrzucić?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Teraz masz nauczkę, żeby następną razą powiedzieć: volvo X90

***ajfona chociaż. dżizas, w ogóle się nie szanujesz.

***weź tego Ipoda, potłucz go mlotkiem, wsadź do koperty i odeslij panu pocztą

***cos ty wandzia, na allegro z nim!

***a ja bym wolała, żeby pan się też poczuł jak szmaciarz.. mało tego do potłuczonego Ipoda dołączyłabym ze 2 stówki z liścikiem, że robota została dobrze wykonana :)

***>Tylko czy zatrzymać tego Ipoda?
zwariowałaś, one są pod ochroną. wypuść na wolność.

***Kuźwa, trzeba było powiedzieć Porsche!

***bezwzględnie zachować! mój nie ma wprawdzie takiej wartości sentymentalnej, jak Twój, ale eksploatuję go bardzo intensywnie.

***Jeżeli był tylko klasyczny seks to ajpod moim zdaniem jest ok. Jeśli był oral i anal, facet cie wykiwał.

***Chociaż taki z górnej półki, bo podobno są różne modele o różnej cenie. Jak z dolnej to zadzwoń do pana z reklamacją, że chciałaś ten droższy.

***No wiesz... było wołac willę z basenem, następnym razem będziesz mądrzejsza

***wymiana barterowa iPoda za iLoda

***Gdybym zaoferował uchwyt samochodowy do Iphona, na co moge liczyć?

***Jeszcze parę numerków i będzie Mac Book jak amen w pancerzu...

[podesłała Mika - dzięki ;-)))))]

FRYTKI WOLNOŚCI

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 09.11.2010, 22:06 || Komentarze (2)


ARTYKUŁ NA ONET.PL:
Mieszkaniec Florydy (USA) pobił swoją żonę kijem, ponieważ zjadła wszystkie frytki - informuje serwis newschannel5.com.

32-letni Fernando Guzman Cruz wpadł we wściekłość, gdy zauważył, że 51-letnia małżonka nie podzieliła się nimi. Był pijany. Krzyczał, przeklinał i rzucał różnymi przedmiotami. W końcu uderzył żonę kijem.

W ciągu ostatnich dwóch lat mężczyzna trzykrotnie był karany za stosowanie przemocy domowej.

Nie wiadomo, jaka ilość frytek doprowadziła Cruza do furii.


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***Kiedyś była słona zupa, teraz są frytki! Duch czasów!

***Ci Amerykanie to już mają frytki zamiast mózgu

***to były frytki wolności.

***Bo frytki były za słone ;P

***Gorący latynos z temperamentem. Nasze panie przepadaja za takimi.....

***Mąż i żona jedno ciało,jak mąż zje, żonie się nie będzie chciało.

***Frytki nie są zdrowe i mogą doprowadzić cię do więzienia.

***A mowia, ze wiek nie ma znaczenia... On byl dla niej za mlody aby rozumiec jej potrzeby.

[podesłał Ambasador Wierch - dzięki ;-))))]

PRZYCZAJONY TYGRYS, UKRYTY WĄŻ

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 28.10.2010, 16:36 || Komentarze (21)


POST NA FORUM:
Mój chłopak chyba nie ma penisa
Mam od trzech tygodni chłopaka. Ale martwię się że coś jest nie tak. Wydaje mi sie że on jest jakiś upośledzony. Raz byliśmy na basenie i on w kąpielówkach wyglądał jak kobieta, to znaczy nic tam nie miał. Tak mi się wydaje. Raz podejrzałam że on załatwia się na siedząco. Czy to jest możliwe, że on jest jakimś inwalidą albo coś? Jak to sprawdzić?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Niektórzy mężczyźni nie maja penisów. To normalne. Zaakceptuj go takim jaki jest.

***przynajmniej masz 100% pewnosc czym ten chlopak mysli

***A może on ma takiego dłuuuugiego i do tyłu zawija ? Hę ?

***ta, w buta se chowa, bo inaczej po ziemi szoruje

***W płetwę !

***Może to transseksualistka, tylko, że jeszcze jej nie przyszyli penisa? Czyli musisz uzbroić się w cierpliwość.

***zawsze możesz niby przypadkiem organoleptycznie sprawdzić :)

***Ja stawiam, że to przyczajony tygrys, ukryty wąż. A to spryciarz !

***w czepek!

***Eeee... ale jak to niby ma wyglądać?

***Zawija w dół i potem w górę po plecach i zahacza o czepek !

***Może po prostu ma bardzo małego, albo zmienił płeć, ale jeszcze nie zrobił operacji. Jest tylko jeden sposób, żeby to sprawdzić - musisz go sobie obejrzeć;)

***sprawdź, czy masz w domu młotek i pieprznij w tę gładź trochę powyżej nosa.

***jak nie ma penisa to moze uda mu sie zajsc w ciaze i ty nie bedziesz musiala. nie kazda kobieta ma tyle szczescia co ty!!!

***No właśnie ona pyta JAK sprawdzić. Może ściągnąć mu gwałtownie te kąpielówki przy najbliższej wizycie na basenie?

[podesłał(a?) winter - dzięki ;-)))))]

BABCIA KLOZETOWA I PAPIEROWY PREZENT ŚLUBNY

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 25.10.2010, 15:04 || Komentarze (17)


POST NA FORUM:
Moja przyszła teściowa jest ... babcią klozetową
Wiedziałam, że mój narzeczony pochodzi z biednej rodziny. Nigdy nie chciał o tym mówić, OK, szanowałam to i nie wypytywałam. Wiedziałam tylko, że ojciec nie żyje do dawna, a matka pracuje w teatrze w administracji jak się wyraził. Kochałam go takiego jakim jest, zwłaszcza że jest bardzo zaradny i żyje na własny rachunek. Jednak ostatnio byłam w teatrze z koleżanką i zobaczyłam moją przyszłą teściową w ... kiblu jako babcię klozetową. Zemdlałam wtedy, koleżanka mówiła mi potem, że zrobiłam się biała jak ściana i upadłam. Teraz już wiem skąd u niego ta paniczna niechęć do chodzenia do teatru - nigdy tam ze mną nie był! Czuję się oszukana, a zaufanie to dla mnie w związku podstawa. Dlatego nasz związek i ślub jest w tej chwili pod znakiem zapytania. Nie wiem czy dobrze robię, ale źle mi z tym, że mi nie powiedział. Przecież wie, że nie zależy mi na jego rodzinie tylko na nim, tak sobie mówiłam. Jednak to już za dużo dla mnie, bo jaki ona prezent ślubny może nam dać - papier toaletowy? Nawet jak mu wybaczę to już nigdy nic nie będzie tak jak dawniej. A wy, wybaczyłybyście?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Nie, nie wybaczyłabym. Never ! Świnia nie chłop !

***najlepszy prezent będzie jak wsadzisz głowę do muszli a ona spuści Ci wodę

***otwórz hurtownie z papierem toaletowym i środkami czystościowymi do muszli klozetowych.
pierwszego klienta, tfu klientkę, masz już jak w banku.

***No, ale jak Cię przypili w teatrze to masz darmo, po znajomości!

***Weź zemdlej na dłużej.

***a może ty w ciąży jesteś i stąd ta utrata przytomności?
BO jak tak, to już ślubu nie możesz odwołać, musisz zagryźć zęby i szybko brać ślub, potem się rozwiedziesz, ale tak, to co to ludzie powiedzą?!

***czego marudzisz, dobry papier nie jest zly. w dupie jej sie poprzewracalo!

***ja bym wybaczyła, ale moim zdaniem się nie sugeruj, bo ja dokonuję złych wyborów życiowych i w dodatku jestem pijana. i mimo serii dramatów nadal mam miękkie serce i twardą du.ę.

***Przesadzasz. Babcia klozetowa w rodzinie to skarb. Stałaś kiedyś w kolejce do kibla? Zwłaszcza w teatrze, kiedy ta cała gawiedź musi załatwić co trzeba w ciągu 10min? A tak dzięki teściowej zawsze będziesz chodzić do kibla poza kolejką.

***No przeciez administruje zuzycie papieru, mydla...

[podesłała Olga - dzięki ;-))))]

CHCESZ ZAPOMNIEĆ O BYŁYM? SPAL JEGO KOMODĘ!

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 31.07.2010, 11:57 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
Spalilam komode mojego eksa.Ulga.
Naplakalam sie strasznie probujac sklecic zakonczony zwiazek. Zemsta ma podobno dzialanie terapeutyczne.Czasami ktos rani tak mocno ze zadne gadanie,tlumaczenie,pocieszanie nie pomaga.Wiec cala energie skierowalam na to, aby bydlaka wykopac raz na zawsze.Zrobilam to,spalilam jego ulubiona komode. Drogie panie,nigdy nie czekajcie ani nie wracajcie do starych smieci.Rozczarowania trzeba palic :)


FORUM SIĘ WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***a najlepiej zywym ogniem.
robi sie to tak: bierzesz dezodoro (spray - czyli to w metalowym, cisnieniowym pojemniku)

puszczasz i przykladasz zapalniczke. leci ogien na POL METRA.

I delikwentowi po grzywie - za caloksztalt :)

***Spal całe mieszkanie. Po co ma się "kojarzyć".

***A ja dzisiaj memu chlopu gacie wyrzucilam do smieci!!! Tez z zemsty!!!

***ja stłukłam kubek - też pomogło :))

***Spal wszystko czego dotykał, swoje narządy również.

[podesłała Marta - dzięki ;-))))))]

PS Do północy czekam na ostatnie prace. Jutro nowy banner ;-)

MĄŻ WYWALIŁ GAŁY NA SUPER BIUST...

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 26.07.2010, 10:35 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
Mąż wlepił gały w dziewczynę z super biustem :(
Byliśmy dzisiaj nad jeziorkiem. Mój małż tak się zapatrzył na dziewuchę (17-18l.) z pięknym, wielkim biustem...mało gały mu nie wylazły na wierzch. Było mi baaardzo przykro, bo:
1. mój wiek - lat 36 :(
2. biust sfatygowany po dwu ciążach i długotrwałych karmieniach piersią (69/80)
3. tabletki anty-, prowadzenie domu i praca zawodowa - to chyba przyczyny mojej nadmiernej wieczornej senności...

Czuję się nieatrakcyjna, brzydka, pomarszczona. Nie wiem, czy rozbiorę się przed nim po tym, jak zobaczyłam te jego wytrzeszczone ślepia pełne zachwytu...


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***trzeba było męża pzypadkiem wepchnąć do jeziorka

***Nie przejmuj się, pomyśl, że kobieta, która zobaczyła swojego męża jak się wgapia na plaży w wielkiego penisa jakiegoś 18-latka w stringach, czuje się jeszcze gorzej.

***a gdyby sie zagaaaaaaaapil na cadillaca escalade wsiadajac do matiza to co bys zrobila?

[potworski] Możesz to sobie tak wytłumaczyć, że tamta dziewczyna owszem-biust może i miała fajny, ale np może mieć permanentne kłopoty z gazami i wali bomby taktyczne przy każdej okazji psując np romantyczny nastrój przy kolacji=i nie pomaga głośne kichanie albo szuranie krzesłem=wszyscy wiedzą, że to ona i potem starają się unikać, przez co nie ma przyjaciół, męża ani dwójki dzieci.

***Powiedz mu, że ona jest oziębła w łóżku.

[autorka] Liczyłam na słowa wsparcia, pocieszenia. Widzę jednak, że wybrałam niewłaściwe forum, mimo, że nazwa jego jest jednoznaczna. Przykro mi, gdy czytam, jak wspaniale się bawicie moim kosztem.

[potworski] Masz na pożegnanie= TU Tylko nie pomyl się=to jest na otarcie łez a nie na wpychanie sobie w biustonosz.

***podły !

[potworski] No fakt=jak mogłem być tak okrutny wobec tak potwornej tragedii jak spojrzenie
męża na inną kobietę=lecę opuścić całą suszącą się na zewnątrz bieliznę do połowy masztu a jutro w ramach żałoby zjem na obiad tylko kaszę i suchary.

***Podpowiedziałbyś lepiej koleżance kilka fajnych trików do łóżka, po których mąż na żadną nie spojrzy !

[potworski] Można mu wykłuć oczy śrubokrętem, ale po co łóżko do tego?

TAJEMNICZY PASEK ZAGADKĄ DLA CSI

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 13.07.2010, 09:31 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
dziwny sms w tel chlopaka.....
Czasem zdarza mi przejrzec tel chlopaka (wiem wiem brzydka rzecz ale tospaczenie to eks ktory robil mnie na szaro). Wczoraj przeczytalam taki tekst: "hej! sorki, ze przeszkadzam.Adam czy zostawialam u Ciebie czarny szeroki pasek?Paula". On go odczytal i usunal czemu sie nie dziwie bo ja rowniez dwuznaczne smsy nawet od kolezanek usuwam. W tel ma w kontaktach taka osobe, po prostu pod imieniem.Nie wiem co o tym myslec....Nie mam podejrzen co do
niego zadnych....Ale wiem o jego znajomych a o zadnej Pauli nie slyszlalam. KTO TO JEST? DLACZEGO O NIEJ NIE WIEM? I DLACZEGO ZOSTAWIĆ MIALA PASEK CZY TO ZNACZY ZE BYLA U NIEGO W MIESZKANIU? Ja mam klucze bo pomieszkuje tu i moge tu przyjsc kiedy chce, nie zachowuje sie dziwnie, nie kreci, odbiera tel normalnie, nie znika nigdzie, nic nie robi teraz czego by nie robil wczesniej. Ma wielu znajomych w roznych miastach, tam gdzie studiowal, w rodzinnym miescie, tam gdzie pracowal kiedys i wiem ze moze znac wiele kobiet. Zreszta ja mam kolegow rowniez.Nie mam nic na niego, ale czemu ja nie wiem o niej jesli nie ma nic do ukrycia...Raz mysle, ze pewnie spotkal sie z nia ale wie ze ja robie dymy z zazdrosci wiec dla swietego spokoju nie powiedzial o tym, za chwile mysle, ze ten pasek to pewnie rowna sie seks. Nakrecam sie a zapytac go nie moge. Przeanalizowalam caly rok i nie mam sie czego czepic....ALe i tak nie daje mi to spokoju. Jak Wy to odebralybyscie? I co z tym ewentulanie zrobic?


FORUM UŚWIADAMIA:
***szerokie paski są szczytem bezguścia!

***myslę ze to agentka Mosadu, one zawsze mają takie szerokie czarne paski. dziwne ze zostawiła, ale może świeżo po szkoleniu jest.

***owa tajemnicza Paula chciała mu udostępnić to, co ma najlepszego, zdjęłaby majtki, nie pasek. I majtek by
szukała, nie paska. Po co miała zdejmować pasek do seksu, a o to przecież swojego przyjaciela posądzasz? (teraz pewnie myślisz, że mają umówiony kod: pisze pasek, myśli majtki).

[podesłała Ruda - dzięki ;-))))]

ROZKOSZ POJĘCIEM WZGLĘDNYM

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 07.07.2010, 14:04 || Komentarze (16)


POST NA FORUM:
Mój facet boi sie spuszczać
Co o tym sądzicie jak biorę mu go do ust i robię loda to wiadomo że jak już czuje że się ma spuścić mocno ściskam mu jadra aby całkowicie opróżnił worek i wiem że jest mu dobrze bo mocno krzyczy ale ostatnio nie chce abym mu obciągała a jak już mi sie uda jest panicznie wystrazony nie wspomne już o tym co wyczynia jak ma się spuścić ucieka z nim nie wiem jak to mam rozumieć moim zdaniem coś jest z nim nie tak. A co Wy o tym sądzicie?


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***widocznie idiotko krzyczal z bólu a nie z rozkoszy

[autorka] Przecież wiadomo że muszę wyssać wszystko bo inaczej jak mi go potem włoży mogę zajść w ciąże więc muszę być pewna ze jest pusty

***Najlepiej ściśnij mu raz ale dobrze są takie specjalne narzędzia do kastrowania baranów tym najlepiej ściśniesz i dokładnie i gwarantuje Ci że nie zajdziesz z nim w ciążę

***podłącz mu do jaj akumulator i jak się będzie miał spuścić załącz go to będzie miał rokosz a Ty będziesz miała jaja gotowane.A będzie wył jak nigdy dotąd tylko nie wiem czy z rokoszy.

***Jak można ściskać jaja z całej siły? Chyba zwariowałaś? Zresztą to i tak żadna ochrona przed ciążą.

[autorka] Do tej pory tak robiłam i nie zaszłam co to za facet jak nie umie wytrzymać trochę bólu.

***ja to robię średnio 2-3 razy dziennie,a metoda ściskania jaj aby nie zajść w ciąże jest dobra .ściskając mu wór wszystkiego się pozbywasz i nie grozi ciąża. wypróbowane!!

***Żeby się spuścił do końca to musisz mu jaja ścisnąć obcęgami. I dobrze pokręcić.

[podesłała katkanna - dzięki ;-))))]

MÓJ FACET BĘDZIE MIESZKAŁ Z INNĄ

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 01.07.2010, 11:36 || Komentarze (8)


POST NA FORUM:
Spróbuję przedstawić problem krótko i zwięźle.
Jesteśmy z moim chłopakiem dosyć długo ze sobą, ale nie mieszkamy razem (i w tym roku też nie zamieszkamy). On wynajmuje pokój u kolegi w mieszkaniu studenckim. Teraz zwolniło im się miejsce i ma tam zamieszkać bardzo ładna dziewczyna, 175cm wzrostu, nogi po samą szyję, idealne piersi itp. Ja do brzydkich raczej nie należę, ale do jej parametrów mi dosyć daleko.
I ja rozumiem, że trzeba mieć zaufanie, bo na tym opiera się związek.. bla bla bla, ale... facet to facet. A jeszcze mając koło siebie jakiś ideał, z którym czasu będzie pewnie spędzał więcej niż ze mną. Jak mu przetłumaczyć (a próbowałam wielokrotnie), że się zwyczajnie obawiam? ;) I w ogóle co zrobić w tej sytuacji?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***nie przyszlo ci czasem do glowy ze ona moze byc lesbijka?

***powiedz mu, że jak będzie ją posuwał, niech myśli o tobie - to zdrady nie będzie

***Przecież jak mu ta niunia raz na tydzień possie z połykiem to chyba się nic nie stanie? Nie popadajmy w katobełkot. Seks to tylko taki sport czy rozrywka. To jak wypić dobrego drinka z inną kobietą czy obejrzeć dobry film. na pewno do parku czy oglądać zachód słońca, a może i nawet dzieci będzie miał z Tobą, a nie z tymi niuniami do ciupciania.

***Też bym na jego miejscu mówił że jest lesbijką nienawidzącą facetów!

***Nie przeraża Cię, że Twój facet sam chodzi po ulicach? Tam tyle pięknych kobiet na każdym kroku.

***Wyłup mu oczy. Wszak zagrożenie czyha nie tylko za ścianą mieszkania, ale na ulicy, w pracy, na uczelni i uj wie, gdzie jeszcze.

***Dzisiaj laski są tak bezczelne, że potrafią podrywać ci faceta na twoich oczach, bez cienia żenady z ich strony. Ja mam przykład własnego doświadczenia. Ostatnio byłam na ślubie koleżanki męża, która w pewnym momencie, kiedy witała poszczególnych gości, zaczęła się obściskiwać i całować (trochę chyba jednak ją poniosło) z moim małżonkiem. Na koniec szeptali sobie coś na ucho, a ja stałam obok oniemiała. Brakowało tylko, żeby panna młoda zrobiła mojemu facetowi loda.

***a nie obsciskiwala sie i calowala z wujkiem Tadkiem, siostra i dalekim kuzynem?
bezczelna jak diabli.

***10 wytryskow z kazdym razem gdy sie widzicie i facio nie bedzie niczym zainteresowany.

[podesłała Agnieszka - dzięki ;-))))]

WCHODZISZ NA CZAT? BĘDZIE ROZWÓD!

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 18.06.2010, 17:46 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Dzisiaj rano z racji tego, że mój m zostawił służbowego laptopa postanowiłam sobie z niego skorzystać. Nie żeby sprawdzać go, no bo i po co? (!) Po prostu komputer który mamy w domu chodzi troszkę wolniej i tyko dlatego połaszczyłam się na tamten. Chciałam sprawdzić coś w necie, a że zapomniałam jak dana stronka brzmiała dokładnie weszłam w historię bo kiedyś mąż także tam czegoś szukał. I tu moje zdziwienie (???) Jakieś 2 tyg. chyba jak się pokłóciliśmy wtedy zobaczyłam, że mąż wchodził na czat. Co prawda raczej nie udało mu się tam wejść, bo nie ma zainstalowanej Javy na komputerze, no ale nie ważne! Ważne jest po co tam chciał wejść?! Straciłam do niego zaufanie, bo w życiu bym się tego po nim nie spodziewała (jaki to człowiek czasami jest naiwny). Miałam zaplanowany cały dzień a teraz mi się wszystkiego odechciało. Może ktoś powie, przecież tam nie wszedł, że to o niczym nie świadczy ale dla mnie jak najbardziej tak. Bez celu tam nie wchodził. A że wtedy mieliśmy akurat ciche dni to raczej też go to nie usprawiedliwia. I teraz sama nie wiem co robic? Czy poczekać aż wróci z pracy i zacząć temat? Pewnie mi powie, że tak z ciekawości albo wymyśli jakąś głupotę. Czy zrobić tak, ze o niczym nie wiem i obserwować go co jakiś czas, no bo teraz to już ewidentnie będę go sprawdzać. Co prawda nigdy nie miałam ku temu powodów, nigdy nie chował tel., nawet gdy ktoś zadzwonił to rozmawiał normalnie... Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Może któraś z Was była w podobnej sytuacji?

FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***ale co to byl za czat?

[autorka] Zwykły "polchat" ale jak dla mnie to i tak nieistotne.

***A od kiedy wchodzenie na czat nosi znamiona 'przestępstwa'?

***mąż to jakiś nieprzytomny chyba - laptopa ma bez hasła i nie czyści historii, w dodatku idzie do pracy (?), a narzędzie pracy zostawia w domu

***Radzę rozwód. Mąż bedzie miał wtedy szansę na normalne życie z normalną kobietą.
To w ogóle skandal - mąż ma obowiązek przecież kazde swoje posuniecie (nawet nieudane) konsultowac z Toba. I z nikim poza Toba nie rozmawiać.

***Ciekawe co on by zrobił, gdyby się dowiedział, że się szwendasz po forach dyskusyjnych, hę? To to samo co czat, tylko wolniej chodzi.

***Ło matko moja!!! Na czat chciał wejść? Jak Ty możesz z nim żyć?

***Straciłaś do męża zaufanie, bo próbował wejść na czat??? Lecz się kobieto

***Ciekawe, co by maz powiedzial, ze ona ich prywatne sprawy roztrzasa na forum. I ten demoniczny Polchat, sasasasa!

***Idę męzu raban zrobić bo nie dość, że chatuje, to jeszcze na róznych forach bywa.. I na facebooku konto ma. O zgrozooo

***rozwód, rozwód i jeszcze raz rozwód i oczywiście jak najwyższe alimenty, bo przecież taką traumę będziesz musiała leczyć, co przeszkodzi ci w pracy, a więc obniży ci się standard życia przez męża, ba nawet nie przez niego ,a przez to, ze chciał wejśc na czata, a borok nie potrafi zainstalowac javy.

[podesłała Moi - dzięki ;-))))]

ZBOCZONY TOWARZYSZ ŻYCIA

Link || kategoria: niebiezpieczne związki || 11.06.2010, 19:20 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
Witajcie!!!
Mam taki problem z moim TŻ, ale wstydzę się mu o tym powiedzieć... Otóż na podłożu seksualnym układa nam się dobrze, ale jest jedna kwestia, która mnie niepokoi... Myślę, że mój TZ jest niewyżyty albo ma problem z własną osobowościa... Chodzi o to, że zaproponował mi ostatnio, że mnie TAM POCAŁUJE!!! Nie zgodziłam się, więc powiedział, że na próbę włoży mi tam dwa palce... Przeraziłam się, bo nie spotkałam się nigdy z takim zachowaniem. Dodam, że jest to mój drugi partner i z pierwszym to tylko po ciemku i "po bożemu".
Jeszcze dodam, że mój TŻ chciał, żebym ja dotnknęła jego klejnotów, nie tylko ręka, ale i ustami!!! Dziewczyny, dla mnie to jest chamskie zachowanie i nie wiem, co z tym zrobić. Czy on jest mnie wart? Czy powinnam go rzucić?
Liczę na poważne odpowiedzi, bo i mój problem jest naprawdę trapiący i nie mam się do kogo z nim zwrócić, bo się wstydzę...


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Rzuc go. Stary zboczeniec. Nie wiem jak mozesz z nim byc. Fuuuj.

***Wstrętny zboczeniec! Ja bym poszła z tym na policję.

***Jak możesz w ogóle pisać o CZYMŚ TAKIM ? Bleech ! Nie zniesmaczaj towarzystwa - tu są porządni ludzie.A Twój TŻ ma chyba coś z głową.Umówcie się na wizytę do psychiatry i seksuologa

***Wejdz sobie na jakas stronke, poogladaj troche filmikow :P Moze ci przejdzie

[autorka] Filmików??? Masz na myśli edukacyjnych czy porno??? PORNO nie mam zamiaru oglądać!!! Jak byłam mniejsza to koleżanka mi coś takiego zaserwowała bo jej tata miał takie kasety i mam uraz od tego czasu.

***Chcesz powiedzieć, że Wasz seks wyglada tak, że gasicie swiatło, rozbieracie się, wskakujecie pod kołdrę, on na Ciebie wchodzi, robi swoje i schodzi. Pozniej szybko sie ubieracie, zapalacie światło i zajmujecie sie innymi sprawami?

[autorka] Nie, tak nie wygląda to do końca.... W ciagu dnia też to robimy jak możemy, a jak wieczorem to wiadomo że po ciemku..... Później jak jest czas to sobie gadamy czasem. Wczoraj wieczorem też prawie doszło do TEGO, ale musiałam przerwac, bo zaczął mi się TAM dobierac..... Najpierw palcami a później zaczął mnie po brzuchu całowac i chciał zejść TAM niżej.....

***Dziewczyno!Uciekaj od niego!
Jak go dotkniesz TAM albo on ciebie TAM to pozrastają wam się palce. Najczęściej kciuk i palec wskazujący . Co wtedy?! Co powiesz sąsiadce, babci?! MATCE?!A do ust nawet nie próbuj, nie warto. Żołądek ma się tylko jeden co będzie jak się przesunie? Ba, jak go przedziurawi... Jestem zniesmaczona

[autorka] Otóż dziewczyny powiem wam, że niektóre wypowiedzi źle na mnie podziałały!!! Z jednej strony piszecie że to złe, żeby nie robić TEGO, bo są różne konsekwencje. A z drugiej że to fajne i trzeba spróbować!!! To mnie trochę zachęciło i nie wiem muszę z nim o tym poagadać ale szczerze? To się wstydzę i to bardzo. Na dodatek boję się że jak to zrobię to mi TO nie da żyć nawet jeśli to fajne i później przy spowiedzi będę musiała księdzu powiedziec bo mi TO nie da żyć...... On jeszcze mnie wyrzuci albo powie komuś.... Wiem że ich obowiązuje tajemnica ale mało to się słyszy???

***a seksu to się przy spowiedzi nie wstydzisz? To tez seks. Tylko oralny

[autorka] Tak ale TO jest na pewno wielki grzech.... Z moim kochanym jesteśmy teraz narzeczeństwem i chodzimy na praktyki, więc on i ja byśmy musieli mówić o TYM.... TO zaczęliśmy robic w narzeczeństwie wcześniej tylko się całowalismy i dotyk przez ubrania..... Przy spowiedzi ksiądz mnie skrytykował jak mu powiedziałam o TYM, ze robimy TO w narzeczeństwie...... Ale jeden błąd juz popełniony więc czemu robić ascezę???

***Rzuć go. Jest przerażającym siedliskiem rozpusty i z całą pewnością będziesz smażyć się w piekle, jeśli zgodzisz się na dotknięcie go TAM.

[podesłała Eliza - dzięki ;-))))]

[PS dla tych, którzy nie wiedzą - skrót oznacza Towarzysz Życia]

Online:





Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2014
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(30)
czas wolny(36)
dom i zagroda(64)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(106)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(160)
ortografia dramatyczna(8)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(128)
różne(240)
schizy ciążowe(61)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(77)
zestresowana mama(19)

Linki

1. Aaaby sprzedac
2. Ania i jej doznania
4. Dziwne szyldy
5. Forum Gazety Wyborczej
6. Forum Samosia
7. Koszmary architektury
8. Krysia ma misia
9. Podrobkowo
10. Pobozni chlopcy
11. Polski priv
12. Poszukiwany/poszukiwana
13. Szczucie cycem
14. Szukam - zatrudnie
15. Tylko w Polsce

Wielki Brat patrzy



powered by Ownlog.com & Fotolog.pl