Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



<-- starsze wpisy / nowsze wpisy -->

ODSZKODOWANIE Z UBEZPIECZENIA, CZYLI PO CO IŚĆ NA POGRZEB

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 09.02.2011, 12:37 || Komentarze (0)


Trochę makabryczne ;-)

POST NA FORUM:
Śmierć eks teściowej...
Mojej siostry. Rozwiedli się jakiś rok temu,niedługo potem okazało się, że jego matka ma raka. Wczoraj umarła... Siostra niewie czy jechać na pogrzeb. Zawiadomili ją o dacie i godzinie. Ale nie o to mi chodzi. Rozchodzi się raczej o aspekt finansowy. Czy jej należy się jeszcze odszkodowanie z ubezpieczenia? Nie zmieniła nazwiska po rozwodzie.


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***Nie, za sam fakt pozostania przy nazwisku ślubnym nie należy jej się odszkodowanie. Z innego tytułu również nie.
Na pogrzeb może jechać jeśli chce.

***po co ma jechac skoro nie dostanie kasy??

***Ale ma rację, faktycznie po co ma jechać jak nie dostanie kasy? Wymień chociaż jeden rozsądny argument...

***Zatańczyć na grobie

***zeby poogladac nowa rodzine meza moze jechac. ja bym chyba w tym celu pojechala

[autorka] Moja matka się upierała, że się należy.. Na pogrzeb prawdopodobnie pojedzie, widać że jest jej żal...

***Jakbym się dowiedziała, że nie dostanę kasy z ubezpieczenia też byłoby mi żal...

***a jak miała teściowa na nazwisko??
szybko sobie zmienię, to może też się załapię na ubezpieczenie

***Ale jeśli teściowa była Kowalska albo Nowak, to może być sporo chętnych do tej kasy jak się sprawa rozniesie

***Koniecznie powinna pojechać na pogrzeb. I od razu nad grobem zażądać otwarcia testamentu. A nuż jej coś skapnęło...

***Za pozbycie się teściowej to się płaci, a nie żąda kasy...

***Ale dlaczego ktoś nie lubi teściowej ? Przecież to taka miła osoba.

***Miła a o pieniążkach z ubezpieczenia dla synowej nie pomyślała...

[podesłały Monik i Olga - dzięki ;-))))]

ŚLUB Z KSIĘDZEM - AKTOREM

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 30.01.2011, 17:42 || Komentarze (14)


POST NA FORUM:
z narzeczonym planujemy wziąć ślub pod koniec roku, ale chcemy wziąć ślub cywilny, a kościelny zrobić tylko z księdzem aktorem w ogrodzie w domu. Chcemy żeby wszystko było bardzo ładnie.
Czy ktoś wie czy można zamówić taką usługę i jakie są koszty ?


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Ale ja nie rozumiem. A po co wam ten cyrk?

[autorka] Dlaczego cyrk? Chcemy, żeby ladnie bylo. Slub cywilny tego nie zapewni.

***No cóż miałam cywilny ślub w białej sukni z welonem i mnóstwem gości. Było tak jak na ślubie kościelnym,ale bez kościelnych formułek. Da się?

[autorka] To nie to samo.

***a, czyli warunkiem, zeby "bylo ladnie" jest obecnosc faceta w sukience?

***"Ładnie" zapewni ci aktor w sutannie? Mąż bedzie prawdziwy czy tez wynajęty zeby było ładnie?

***no ale z tego co mowia w teatrach dobrze nie placa - wiec pojechac i sie dopytac chyba nie trudno..

***Jeszcze ładnych gosci można wynająć jak rodzina nie teges

***weź ślub kościelny,a jak nie możesz,to normalny cywilny i nie wymyślej

[autorka] Dlaczego nie wolno mi wymyslac? Dlaczego wszystko ma byc szare, mierne i poddane konwenansom? Szczegolnie w sytuacji, gdy stac nas pod wzgledem finansowym?

***A żeby "ksiądz" zbyt szary nie był, to go w sutannę w kwiatki ubrać

***i niech taniec brzucha wykona

***Daj ogłoszenie w prasie lub necie. Zgłosi się mnóstwo chętnych zagrać rolę księdza. Jeszcze będziesz musiała casting robić.

***Artur Żmijewski- ostatnio się specjalizuje.

***e tam pana młodego w sutannę przebierz, wtedy będzie fun

***moze to niezly pomysl na biznes? kupic sutanne i wynajmowac sie jako "ksiadz"?

[wątek jest nowy i nadal się rozwija, chętnych do śledzenia zapraszam TUTAJ]

DRESOWE METODY NA PODRYWANIE

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 26.01.2011, 16:46 || Komentarze (8)


POST NA FORUM:
Wiecie, to załosne ale ide sobie ulicą i przede mną szło dwóch jakichś chłopaków.Kaptur na głowie , szeleszczące dresy, adidosy i co chwile 'kur.va'. ROzumiecie jaki typ. W pewnym momencie jeden puścił żenująco głośnego bąkaa, ja nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem , bo wyglądało to komicznie, po czym ów bąkarz podszedł do mnie i z tekstem czy chce w morde...ja do niego ze pogadamy jak sie troche 'atmosfera oczysci' na co on do mnie 'to ja ci ku.vwa dam...swój nr' haha i otóż me pyt. dotyczy tego czy zadzwonic do tego gościa, hah, mimo, że facet żałosny pozer to jednak b. przystojny i hm, charyzmatyczny,,,co byście zrobili na moim miejscu ? nie sądziłam, ze mi sie kiedys taka sytuacja przytrrafi, a tym bardziej ze będę w ogole rozptarywac kontakt z takim 'bezkulturowcem; :)

FORUM ... JAK TO FORUM:
***A ja się zawsze zastanawiałam jak takie typy podrywają laski! Na pierdy je wyrywają!!

[autorka] chodzi oto, że b. przystojny i hm, nie umiem tego określic ale mówił jakos tak pociągająco haha wiem wiem, to żałosne...i na żadne 'pierdy' mnie nie poderwał aczkolwiek na te 2 rzeczy w/w...o ile w ogole mozna mowic o poderwaniu :)

***ZAPACH JĄ UWIÓDŁ!

***zadzwoń. sama zaczniesz pieerdzieć po waleniu w dupę.

[autorka] wiecie co ? zadzwonie ! cóż, najwyzej będę tego żałowac. heh chociaż najprawdopodobniej tak będzie ale trudno. dam wam znac jak wyszło o ile ktoś chce się dowiedziec haha :) cóż, w sumie nie jestem pewna i tak ale raczej zadzwonie,.,,moze a nóż jest inteligentnym romantykiem, haaaa:)))

***Na dodatek kulturalnym i znającym podstawy dobrego zachowania.

***Przystojny dres? Coś takiego istnieje?

***jak możesz nie dostrzegać romantyzmu ukrytego w tej całej sytuacji! :D szczególnie w tych czułych słowach 'czy chcesz w mordę?'

***Pewnie jestem głupia/nienormalna/uprzedzona/nie tolerancyjna/mam piórka w dvpie i elokwentne "chcesz w mordę" nie sprawia, że majteczki kręcą mi się wokół kostek. Jeszcze w dodatku, gdy wychodzi to z ust zakapturowanego dresa.

Ja po prostu jestem mloda, glupia i nic nie rozumię :(

***o Jezusie Świebodziński znów jakaś tania laska

Niestety na tym kończy się cała wymiana poglądów i pewnie nigdy się nie dowiemy czy szanowna autorka umówiła się z dresem, czy wezmą ślub i czy będą mieli małe dresiki... :-(

[podesłała Agnes - dzięki ;-))))]

SŁITAŚNE SMSIKI

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 19.01.2011, 19:22 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
tak z ciekawości zapytam. jakto u was jest. czy w ciągu dnia jak jesteście w pracy wysyłacie swojej połówce jakieś krótkie smsiki np. jak mija dzionek. u mnie sama paprierkowa robota. buziaki albo myślę o tobie misiaczku

FORUM RZUCA PROPOZYCJE:
***"idz do sklepu bo ja nie mam zamiaru z siatami się ciągąć"

***"odbierz małą z przedszkola i zrób obiad, bo ja mam naradę"

***Nie, nie, nie!!! Źle piszecie! Powinno być:
"idz do sklepiku bo ja nie mam zamiarku z siateczkami się ciągąć"
"odbierz maleńką z przedszkoleczka i zrób obiadek, bo ja mam naradkę"

***z dopiskiem
Misiaczq

***przeglądasz mój telefon!

***było nie zostawiać w kiblu :)
wysłałam Ci słitaśnego smska jak Ci mija dzioneczek i zadzyndzoliło w muszli - to poszłam sprawdzić

***po takim smsie telefon sam wskoczył do kibla chcąc się utopić!

***Oczywiście, ja nawet mam bazę szablonów z sieci sciągniętych w telefonie. Przecież nie będę codziennie od nowa pisał.

***O tak! Wysyłam podczas pracki słitaśne sms-iki i wiadomości na gg, że kocham mojego koteczka i jak zejdzie z pięterka do mojego pokoiku to mu zrobię brzydkie rzeczy i w ogóle buziaczki i te sprawy.

***wy sie smiejecie, ale ja chcialam wczoraj wyslac takiego slodkiego smska i nie mialam pomyslu co by napisac, zeby zgrabnie i słodziutko bylo

***Po to właśnie sa aparaty w telefonach. Idziesz do łazienki, robisz pstryk i wysyłasz. I masz "slodziutkiego smsa".

***koniecznie usta w dzióbek, ujęcie z góry tak by biust było widać i jako tło majtki na kaloryferze

[podesłała Mika - dzięki ;-)))))]

WSPÓLNE MIESZKANIE PRZED ŚLUBEM TO ZUO! A SEKS TO JESZCZE WIĘKSZE ZUO!

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 18.01.2011, 08:40 || Komentarze (13)


Post znajduje się na forum.wiara.pl - nigdy bym nie przypuszczała, że na takim forum znajdzie się taka perełka ;-)

POST NA FORUM:
Witam!

Dziś zostałem zaproszony aby wpadł wieczorem do znajomych którzy właśnie wynajęli mieszkanie aby razem mieszkać, oboje są stanu wolnego.

Osobiście kategorycznie nie akceptuję mieszkania na kocią łapę.
Jak się w takiej sytuacji zachować??


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Zorganizuj telemost przez skype'a.

***Kup im ściankę działową, zeby mogli sobie podzielić mieszkanie na dwa mniejsze. No i obowiązkowo zorganizuj mszę, aby Twoi znajomi zaprzestali praktykowania tegoż śmiertelnego grzechu!

***zastanow sie: jak masz pewnosc, ze nie grzeszyli zanim zamieszkali razem, a ty utrzymywales z nimi kontakty?

[autor] No właśnie wiem że już wcześniej zanim zamieszkali razem jakoś szczególnie się nie kryli z faktu że współżyją.

***Zamów w intencji ich nawrócenia z grzechu śmiertelnego msze gregoriańskie wieczyste codzienne.
Codziennie wysyłaj im rano sms z zaproszeniem na tą mszę i z informacją, jaki jest koszt mszy dotychczasowych. W sms wieczornym (już po mszy) pytaj czy się nawrócili i czy wyznaczyli sobie już nieodległy termin ślubu kościelnego?
Za wszelką cenę nie próbuj odwiedzać ich w ich grzesznej siedzibie, żebyś czasem nie uświęcił ich grzechu !

***Zaproponuj im spotkanie w jakiejś knajpce, chociażby w parku. No chyba w parku tego by nie zrobili.
Aha, nie wsiadaj do ich samochodu. Przecież jeżeli żyją na kocią łapę, mogli to też robić w aucie.

***Powiem więcej... Nie kupuj nic w osiedlowym sklepie bo nie wiadomo czy ekspedientka nie współżyje bez ślubu, to samo tyczy się hipermarketów i targowisk. Bo niby dlaczego ten ostracyzm ograniczać tylko do tej jednej pary....

***W wojsku dodawano kiedyś brom do posiłków żeby obniżyć popęd płciowy wojaków, możesz spróbować wrzucić znajomym ampułkę do zupy jak będą patrzeć w drugą stronę

[podesłała katkanna - dzięki ;-))))))]

*********

UPDATE: spóźniona aktualizacja (z powodu jakiejś awarii) wykazała, że blog skoczył na 6 miejsce! Jesteście niesamowite ludziska! :D ALE! Nie spoczywajcie na laurach! Głosowanie trwa do czwartku do 12:00, a do kolejnego etapu przechodzi 10 pierwszych blogów z największą ilością głosów.

BO KAŻDA TEŚCIOWA TO ZUO

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 15.01.2011, 11:00 || Komentarze (11)


POST NA FORUM:
Znowu "rozwaliła" mnie moja teściowa i rodzinka męża. Dwa dni temu zmarł dziadek mojego m, mimo iż to nie mój dziadek bardzo go lubiłam i szanowałam bo był mądrym i sprawiedliwym człowiekiem. Dzisiaj dzwonię do teściowej z pytaniem czy załatwili wszystkie formalności pogrzebowe i po chwili rozmowy ta mi wypaliła że zamierzją dziadka pochować w garniturze ślubnym mojego m który kiedyś daliśmy dzadkowi jak m przestał go już nosić. Dziadek zakładał go czasem na różne uroczystości rodzinne. Nie jestem przesądna ale jak można coś takiego wymyśleć to ubranie nadal ma dla mnie znaczenie symboliczne, dziadek miał kupę innych ubrań czy to musi być akurat to ubranie??? Jak można być tak pozbawionym empati i wyczucia????????? Na moją prośbę wybrali coś innego ale niesmak i żal jak zwykle pozostał.

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***A co, oczekiwałaś, że po śmierci oddadzą wam garnitur? No to lipa, faktycznie.

***A podarowaliście ten garnitur dziadkowi w jakim celu?Żeby go zakładał czyż nie? No to też założyłby...
Chyba że miałaś nadzieję na odzyskanie go,to co innego.
A może to jakiś zabobon? Jesli tak to wyjaśnij na czym polega bo ja nie mogę zrozumieć Twojego oburzenia.

***Pewnie jakby mu się zmarło dokładnie w tym garniturze to jeszcze by miała pretensje do teściowej że nie zdarła go z dziadka przed ustaniem akcji serca.

***no jakby nie zdazyla tego garniaka sciagnac to nastepne 20lat bylby w domu stan wojenny.
Daliscie dziadkowi garnitur, teraz gdy umarl zalujesz mu,by zalozono go mu na ostatnia droge.To ma byc ten twoj szacunek dla dziadka? dobrze,ze mu zalozyli cos innego, by sie jeszcze biedny w trumnie obracal ze starchu,ze babszytyl przyjdzie i go wykopie,bo jej garnituru szkoda.

***No ale co,że niby zaraz mąż zemrze,bo garnitur zakopali?

***Boszzzz co to będzie mój chłop własny garnitur ślubny wpakował do kontenera dla biednych i co teraz?

***No i teraz d*pa. Jego dziadek będzie chodził w samych gaciach i podkoszulku.

***Niestety, chyba nie nie doczekamy się odpowiedzi, autorka się obraziła.

***Bo żadna nie napisała "głupia teściowa,w mordę jej! ".

***a bo te wszystkie teściowe to się jednego gara nadają..

***Matko, a ja garnitur ŚLUBNY mojego męża wywiesiłam przed śmietnikiem i teraz pewnie jakiś lumpik w nim popyla. Czy to oznacza, że mój mąż też "zlumpieje"?

[podesłał Roman - dzięki ;-)))))]

CO BY TO BYŁO GDYBY JEJ NIE BYŁO

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 04.01.2011, 08:54 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
Spotkało mnie dzisiaj nieprzyjemne zdarzenie, akurat na nowy rok niech to szlag.
Koleżanka zapytała czy bym nie podwiozła jej siostry bo akurat jechałam w tamtym kierunku, no to się zgodziłam, bo było to po drodze. Podwiozłam ją pod samą uczelnię, ona mówiła jak się tam jedzie bo ja pierwszy raz tam byłam no i wjechałam w ulice gdzie był zakaz wjazdu. Jak wyjeżdżałam to mnie zatrzymali i dostałam mandat 300 zł. Tłumaczyłam, że pierwszy raz tu jestem itd. ale nic to nie dało, gruby wąsaty krawężnik był nieugięty, pewnie żona mu nie daje i musi się wyżywać na innych. Na domiar złego jak zaraz potem cofałam, to wjechałam w zaspę i odpadł mi zderzak, w warsztacie mówią, że naprawa będzie kosztować 500 zł.
Tak więc jestem w plecy 800 zł. Złapałam przed chwilą tą koleżankę i mówię, że jej siostra ma mi oddać te 800 zł, a ona na to, że chyba oci...łam i że nic nie będą oddawać bo to ja byłam kierowcą i mogłam uważać. Tylko że to ona mówiła żeby tam wjechać zresztą byłam tam po raz pierwszy! I co teraz zrobić? Przecież do sądu nie pójdę, czy jest jakiś sposób na odzyskanie tej kasy? Jak w ogóle tak można? Człowiek robi komuś przysługę, a ten potem unika odpowiedzialności. Chamstwo i tyle.


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***To dziwne conajmniej wymaganie, zeby pasazerowali finansowo czuli sie wspolodpowiedzialni za bledy kierowcow. Za bledy sie placi i zupelnie bledne przekonanie, ze winna jest osoba dla ktorej przysluge sie zrobilo , gdyz bledy popelnilas TY.

[autorka] I co z tego?
Gdyby nie ona, to by mnie tam nie było!

***to rodzice niech ci zapłacą, gdyby nie oni, to też by cię tam nie było

***No i rodzice koleżanki, bo gdyby nie oni, to Jej też by nie było i autorka nie musiałaby nikogo odwozić.
Właśnie! Nie musiałaby, bo wcale tego robić nie musiała, chciała, a jak chciała, to w zupełności Jej wina, bo mogła odmówić, o!

***No fakt. Dobra, rodzice po 200, koleżanka 400 i z głowy.
Następna proszeeeeeee !!!

***Masz prawo jazdy, znasz zapewne znaki drogowe, nie było tam żadnego ?

[autorka] znaku nie wiedziałam bo ona powiedziała, żeby tam wjechać, więc sadziłam ze się zna.

***trzeba było poprosić pana krawężnika, któremu żona nie daje, żeby wystawił mandat na koleżankę, która w tej konkretnej podróży była twoimi oczami i mózgiem

***A Ty jestes tak na sto procent pewna, że ten dokument, który masz to jest prawo jazdy? A nie np. karta rabatowa do apteki?

***w tym przypadku to chyba nawet tabletki na głowę nie pomogą

***a jakby to ona prowadziła, zapłaciłabyś jej?

[autorka] Dlaczego miałaby prowadzić mój samochód?

***no, leć jeszcze na policję, niech też zwracają

***Weź kodeks drogowy i poszukaj paragrafu "koleżanka kazała". Znajdziesz, nie znajdziesz, poczytać warto.

[autorka] To nie jest żadna moja koleżanka!

***to kogo ty wpuszczasz do samochodu???
trzeba było w ogóle wziąć pieniądze zanim wlazła do środka. z góry się płaci za zderzaki!

***Ach tak. To sprawa się mocno upraszcza. Szukaj samego "kazała".

Wątek jest długi i cudny i nadal się rozwija więc chętnych po więcej zapraszam TUTAJ

[podesłał Roman - dzięki ;-))))))]

DYSKRETNE MACANIE

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 07.12.2010, 14:34 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Czy to możliwe, że faceta nie podnieca siedzenie bardzo blisko siebie, prawie na sobie. Tak, że dotykamy się przypadkowo nogami, rękami, nasze twarze w minimalnej odległości od siebie?

Zawsze tak lądujemy prawie na sobie, w stylu tłumaczy mi coś i przysuwa się maksymalnie. A potem do niczego nie dochodzi i zastanawiam się, czy on jest przyzwyczajony tak traktować koleżanki czy nie wiem co.

Nie jesteśmy w żaden sposób spokrewnieni, ani nic takiego :)


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***moze jestes szpetna?

[autorka] Nie jestem. On również nie jest.

***no to jest homosiem

***Był taki jeden w historii, co to kazał lubej się na tydzień przed spotkaniem nie myć- może to ten sam typ?

***Znaczy, że chce tylko wąchać?

***a powinien wtedy rzucić się, zedrzeć z Ciebie ubranie i posiąść?...

[autorka] Nie wiem co powinien. Ale to przystojny mężczyzna, w podobnym do mojego wieku. Nie muszę mu się podobać, jasne, ale po co w takim razie szuka tego dotyku. Jak tak dalej pójdzie to sama zedrę z niego to ubranie, bo feromony działają. Nie znam facetów, którzy by się tak zachowywali: zawsze bezpieczna odległość a jeśli nie to coś to znaczy.

***może kinestetyk i lubi dotykać bliźnich

***A czy dyszy przy tym i ma rozszerzone źrenice? Obserwuj. Jeśli tak, możesz mu następnym razem przypadkiem udkiem zahaczyć o jego strategiczne miejsce.

***Pomacaj mu dyskretnie krocze.

[autorka] Dyskretnie? Tak żeby nie zauważył?

***No tak. Upuść np. kokardkę albo lizaka i przy szukaniu mu pomacaj.

[autorka] Ja nie szukam potwierdzenia, że jest zainteresowany. Wprost przeciwnie, probuję zrozumieć jak może trzymać się tak blisko i nie byc mną zainteresowany. Następnym razem go pobiję jak się tak przysunie - bo mi jak najbardziej to przeszkadza.

***A może kolega homoseksualny. Mój kolega o tej orientacji potrafił mi kołnierzyk uklepać, guziczek zapiąć, pyłek z pupci strzepać. Jak kumpela kumpeli.

***Pewnie krótkowidz z zaburzeniami postrzegania odległości pomiędzy przedmiotami.

***powiedz mu, ze ci zimno wiec zeby cie przytulil...

[podesłała Ruda Blondynka - dzięki ;-))))]

GWIAZDKOWA ZEMSTA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 07.12.2010, 14:24 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
Jak się inteligentnie "odgryźć" prezentem?
Mój mąż na urodziny dostał od swojej siostry 2 książki o odchudzaniu, przy czym nigdy nie sugerował, że pragnie chudnąc, nic w tym stylu. Ona to taki bezczelny typ, co to nie pomyśli a zrobi. Zbliża się gwiazdka i mój mąż (ze mną ;-)) pała chęcią zemsty. No i szukamy jakiejś książki, która równie pięknie rypnie jej po oczach jaka to ona "wspaniała". I tak najchętniej to uderzylibyśmy w taki temat: ona jest po rozwodzie, ma dziecko Ona jest typem zimnego człowieka - ona i jej potrzeby są najważniejsze, a dziecko i najbliżsi muszą dostosowywać się do niej. Miała kilku facetów, ale żaden jej nie odpowiadał - jeden bo był za spokojny, inny bo zbyt rozrywkowy itp. Może więc coś na temat utrzymania związków?
Polećcie proszę jakąś ciekawą lekturę, która da jej do myślenia.


FORUM RZUCA PROPOZYCJE:
***po prostu kupcie jej krem na zmarszczki

***I antyperspirant.

***I tic-taki, dobijcie ją

***rózge niech jej dadza i węgielki.

***Nie wiem czy warto sie odgryzać ani czy to dobra książka

***Fajne... warto jeszcze dołożyć drugą, są takie różne poradniki dobrych manier.

***kup uniwersalny prezent ludzi nieobytych towarzysko: skarpety np., mogą być męskie, szpila będzie podwójna, więc więcej świątecznej radochy dla was.

***Ja kiedyś podarowałem album pod tytułem "Słonie" i teraz się zastanawiam, czy przypadkiem nie wywołałem niestosownych skojarzeń i chęci odwetu.

***Słuchaj, ona dałą książkę Tobie czy Twojemu mężowi??
Bo mam wrażenie, że to głównie Ty tutaj jątrzysz i szukasz zemsty na męża siostrze...

[autorka] Pewnie trochę tak. Złapałam "okazję", więc drążę temat. To chyba dozwolone?

***A to zmienia postać rzeczy!
Weź ją na solo i przypier... lasce :D. Co tam w podchody będziesz się bawić

***zawsze można pojechać po całości i sprezentować coś z kamasutry, w stylu jak przezywać wspaniałe orgazmy w wieloletnim związku

***Jak inteligentnie to tylko Encyklopedia. Nie mniej niż 10 tomowa. Nie widzę inaczej.

[podesłała katkanna - dzięki ;-))))]

GROŹNY GANGSTA!

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 03.12.2010, 21:30 || Komentarze (15)


POST NA FORUM:
wyglądam groźnie?
zakładałem już ale coś usuneli mam problem taki że chce wyglądać groźnie, ubieram sie troche na gangsta, jaram szlugi, nosze kose na pasku, ale powiedzcie czy wyglądam na kozaka bo mnie nikt nie traktuje powaznie




FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Wyglądasz poważnie jak moja świnka morska na dywanie.

***na kozaka nie, ale muchomora troche przypominasz

***Musisz przyciąć zarost w pasek na środku brody.

***jesteś tak groźny jak mój kot

***bardzo mi sie podoba Twoj dywan

***wez apap extra jak cie glowa boli

***Wyglądasz bardziej jak student patrzący się na jedzenie.

[podesłał Ambasador Wierch - dzięki ;-))))]

PS Wątek został założony pod kategorią ciąża i poród ;-)

ROZMNAŻAJMY SIĘ I SADŹMY MARCHEWKĘ GDZIE SIĘ DA!

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 14.11.2010, 22:52 || Komentarze (9)


POST NA FORUM PRACA:
po co się rozmnażacie?? żeby jeszcze więcej bezrobotnych było??

FORUM SIĘ ZWIERZA:
***Ja się klonuję, gdy będzie mnie pod dostatkiem moja niepowstrzymana boska masa przejmie władzę nad światem

***po to sie rozmnazamy zeby przejąc władze nad światem . dodatkowo kazdy z nas studiuje zeby pojac wszelka madrość swiata

***O nie, on odgadł nasz plan. Chcemy aby bezrobotni zalali cały kraj a potem świat i zasadzili marchew wszędzie, gdzie się tylko da.

***Stop rozmnażaniu się humanistów! Są niepotrzebni! Tylko zasiłki pobierają z podatków inżynierów!

***ja np podjalem decyzje ze sie nie rozmnazam
w zasadzie to logiczne i uzasadnione finansowo nawet wydaje sie pojsc o krok dalej i popelnic samobojstwo

ten wątek jest nowy więc zainteresowanych dalszą dyskusją odsyłam TUTAJ

[podesłała Kazjenka - dzięki ;-))))]

ZBOCZEŃCY SĄ WŚRÓD NAS!

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 09.10.2010, 00:05 || Komentarze (1)


Post jest komentarzem do artykułu o mitach ws. seksu.

POST NA FORUM:
CZY JEST TO PRAWDA, a znam takich którzy tak twierdzą że możliwy jest seks między meżczyzną a kobietą, mimo że nie mają oni ze sobą ślubu ???

FORUM UŚWIADAMIA:
***To niemozliwe, to parzy.

***To kompletne kłamstwo, nie wierz w takie rzeczy

***nie, nie jest to możliwe, nie wierz we wszystkie brednie które opowiadają twoi znajomi

***Bzdura! To kompletnie niemożliwe, gdyż tylko w małżeństwie dojrzewają twoje organy płciowe. A rosną tym szybciej im częściej je smarujesz święconą wodą!

***ja pierniczę, to kobieta może też z mężczyzną? tfu zboczeńcy!!!!

***Tak, jest możliwy, ale zakazany przez czarnych bezdzietnych ojców pod groźbą niemożności wejścia do królestwa bożego. Wiele par nie mających ślubu wierzy w to, ale mimo tego seks stawiają na pierwszym miejscu.

***Mam koleżankę i mam pytanie - którędy wchodzi się do królestwa bożego ?

***Możliwe ale będzie on wtedy dokładnie między nimi tzn. patrząc od lewej: kobieta - pusta przestrzeń - SEKS - pusta przestrzeń - mężczyzna. Taki seks można wziąć do ręki zapakować do torebki i np. sprzedać, tyle że jest to nielegalne bo sprzeczne z ustawą o ochronie danych osobowych.

[podesłały flefa i Gosia - dzięki ;-))))]

KISZONA KAPUSTA NA ROZWIĄZANIE TWOICH PROBLEMÓW

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 30.09.2010, 15:05 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
Mam kolezanke, ktora ma 6-letniego syna. Widujemy sie 1-2 razy na miesiac. Dla jej syna przynosilam zabawki z okazji urodzin, czy swiat (spedzamy osobno, ale dziecku prezent daje pozniej). Przy zwyklych wizytach raczej nic nie przynosilam. Ostatnio kolezanka delikatnie zwrocila mi uwage, ze powinnam zawsze przynosic cos dla jej syna (czekolade, ciastka itd.) bo to dziecko i ono zwraca na takie rzeczy uwage. Jej to obojetnie, ale synek chodzi smutny. Zrobilo mi sie glupio i od tej pory zawsze cos przynosze. Dzis natknelam sie na ten wątek i mam dosc mieszane uczucia... Kto ma racje?

FORUM UŚWIADAMIA:
***można jeszcze przynieść smarkaczowi słoik kiszonych ogórków. Może jak bachor dostanie sraczki i zasra mamusi z pół mieszkania, to ta zmieni postawę na mniej roszczeniową wobec świata.

***do tych kiszonych ogórków to o mleku nie można zapomnieć;p dla lepszego efektu oczywiście;p

***Wtedy to i poświęcić się mogę i jakieś pampersy zabrać żeby nie było, że skąpa jestem

***ogórki mogą go nie ruszyć. Mnie tam nie ruszają.

***Sok z kiszonej kapusty poruszy wszystko !!!

***mysle ze nastepnym razem powinnas przyniesc ze specjalna dedykacja "Dla przeuroczego maluszka (opcjonalnie imie)" obrożę i kaganiec. W nastepnej kolejnosci mozesz przyniesc smycz i miske na przyssawce.

[podesłała Marta - dzięki ;-))))]

ŻEL NA WŁOSACH OZNAKĄ ZDRADY. ZAWSZE.

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 19.09.2010, 18:59 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
Czy on mnie zdradza?
Moj maz to bardzo atrakcyjny, niesmialy facet, ktory nigdy specjalnie nie zwracal uwagi na swoj wyglad. Mam na mysli to, ze idac do pracy nigdy nie przejmowal sie tym jak wyglada idac do pracy ( pracuje na budowie)
A ale dzis powaznie dalo mi do myslenia jego zachowanie. Przed wyjsciem do pracy nalozyl na wlosy zel.
Nigdy tego wczesniej nie robil, a jestesmy ze soba 3 lata. Moze czasem gdy szlismy gdzies wieczorem to staral sie laldnie wygladac itp, ale do pracy?
Bardzo boje sie, ze moze ktos pojawil sie w jego zyciu. Dodam, ze moj maz nigdy ie wychodzi z kolegami na piwo sam, nigdy nie ma telefonow od kobiet itp. Przed naszym zwiazkiem zdarzaly mu sie epizody w agencji twoarzyskiej( tlumaczyl mi, ze nie mial dziewczyny, mial potrzebe i nie mial czasu na kobiety)
Co o tym myslicie?


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***A majtki świeże założył?

***A jajka ogolil?

***Moja teoria: na budowie pojawiło się nowe ciacho. Może jakiś nowy, piękny i młody kierownik budowy stad ten żel. Pewności nabierzesz, kiedy przed pracą twój mąż zacznie brać prysznic i używać wody kolońskiej Brutal.

***Dostał cynk od kierownika budowy, że dziś będzie Inspekcja Pracy, więc trzeba będzie pracować w kasku (zwykle ten przepis olewają).
Pod kaskiem włosy się przetłuszczają, więc aby to zamaskować użył żelu.

***to dlatego, że dziś w zelbecie. jak dojdzie do izolacji, nasadzi piankę.

***Ale na które włosy nałożył ten żel? Jak na łonowe - to na pewno zdradza Cię z Ryśkiem, kolegą od wożenia cementu...

***tralala
Wrócę na pewno nim zaśniesz, nim zapadnie noc
Rzekł Huckleberry całując żonę czule w skroń
Huckleberry, budowniczy mostów opuścił, opuścił swe mieszkanie w bloku
W tę zaskakująco ciepłą jak na zimę noc
W pierwszym nocnym kupił wino i do włosów żel
Wypił wino w bramie dla kurażu,
Wprawnym ruchem wtarł we włosy pomadę,
Chociaż wina nie pijał i śmieszył go żel


Jedno jest pewne, to była sobota
Kot miał imieniny Sto lat, sto lat dla kota
Dzień inny niż tych sześc,
Z którymi współtworzy tydzień,
A tydzień dni ma siedem
Każdy głupi to wie!
Ludzie w soboty są dziwnie frywolni,
Kobiety zataczają wielkie kręgi biodrami,
Dzień, inny niż tych sześc,
Z którymi współtworzy tydzień,
A tydzień dni ma siedem,
Każdy głupi to wie!


Miał tylko jeden cel:
Znaleźć w mieście nocny klub
W klubie zapoznał krwistoustą pannę Mary Jane
Była samotna, więc ją porwał na parkiet
I tańczył, tańczył, tańczył, tańczył&


Wrócił do domu nad ranem, wrócił skoro świt
Żonie zeznał, że napadł go w nocy podły zbir
Spoił mnie winem, natarł żelem głowę,
Wariat, wariat, przyrzekam ci żono!!!


Jedno jest pewne, to była sobota
Kot miał imieniny Sto lat, sto lat dla kota
Dzień inny niż tych sześc,
Z którymi współtworzy tydzień,
A tydzień dni ma siedem
Każdy głupi to wie!
Jedno jest pewne to była sobota&
Jedno jest pewne to była sobotaaaaaaaaaaaaaaaa (x7)

wiec miej sie na bacznosci,sprawdzaj ile zelu ubywa i w jakich dniach i koniecznie wachaj co luby pijal

FACEBOOK I EX DZIEWCZYNA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 19.09.2010, 18:54 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
Kobietki pomóżcie, bo mnie gryzie pewna rzecz. Kilka dni temu była dziewczyna mojego faceta zaprosiła go na FB. Zaproszenie zostało oczywiście przyjęte. Wydało mi się to dziwne, bo ich związek trwał rok, był bardzo burzliwy, on w niej bardzo zakochany, ona była z nim raczej dla potwierdzenia swojej atrakcyjności. Rozstali się około 4 lat temu, nie były to przyjacielskie stosunki, przez ten czas nie utrzymywali żadnych kontaktów i nagle ona go zaprasza. Ma już męża i jest w ciąży, więc po co??? No po co??? Denerwuje mnie to, bo na FB mamy raczej paczkę fajnych znajomych, wygłupiamy się itd. i nagle jakaś obca baba będzie wiedzieć o każdym wpisie mojego faceta, o moim itd.
Dodam, że mój chłopak nie ma żadnego podwójnego życia, planujemy budowę domu itd. Generalnie wszystko jest ok między nami ;-)


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***A może tylko tak ci sie wydaje?

***to na 100% dziecko Twojego chłopaka a nie meża tej jego Ex
mówię Ci mam na to dowody (ma identycznie skrzywiony pępek) że Twój facet ma dziecko na boku z Ex z którą był 4 lata temu przez rok i to nie podlega nawet dalszej dyskusji
takie życie... musisz się z tym pogodzić i zamiast domu wybudować sobie lepiankę i żyć na odludziu w gryzącym habicie

***Poproś faceta aby wrzucił starą do grupy FB znajomych która nie widzi co się dzieje na jego koncie. Problem solved. Należy się 3,50zł.

***No bo jak się ludzie rozstają to nie powinni więcej się ze sobą kontaktować, pod groźbą ucięcia jajec, wypalenia sutków i dożywotniej diety buraczanej...

***zapros do waszej grupy jej męża niech też chłopina wie o czym gadacie ;)

PRZYCHODZI KLIENT DO BANKU...

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 13.09.2010, 14:31 || Komentarze (10)


POST NA FORUM PRACOWNIKÓW PKO BP SA:
Najlepsze teksty klientów
Po banku krążą, już niczym legenda, anegdoty, w których między klientem a pracownikiem dochodzi do obfitującej w dwuznaczności rozmowy w stylu: [P-pracownik, K-klient]

P do K (rozmowa przy wypłacie paczki banknotów): Czy założyć panu gumkę? lub: Dam panu na zapleczu (w sensie "wypłacę).

P: Proszę mi tu ptaszkiem zaznaczyć.
K: A długopisem nie mogę?

K: Zrobi mi pani ustnie za 1000 zł? (dyspozycja ustna wypłaty)
P: Jak za 1000, to panu zrobię!

Z zasłyszanych znam też:

K do P: Bank obciąga biednych emerytów!

Z własnego doświadczenia (podczas wypłaty w kasie):

K do P: Proszę mi sprawdzić, jaką ja mam końcówkę (w sensie, ile
zostało na koncie)

K do P: Poproszę billing (wypis, wykaz, a także inne określenia na
ZESTAWIENIE OPERACJI, których w tym momencie nie pamiętam).

K: Chcę założyć konto. Proszę mi coś doradzić, bo na pewno jest
wiele rodzajów kont.
P: No w zasadzie dwa - zwykłe i studenckie.

K do P: Tyle w banku zarabiacie, a nawet na klimatyzację was nie
stać! (tak jakby to pracownik miał ją zakupić z własnej kieszeni).

K do P: Ile razy przyjdę, to pani ma kasę nieczynną! Czy pani w
ogóle pracuje?

Jeśli znacie jakieś zabawne teksty klientów, to wpisujcie,
pośmiejemy!

A jeszcze zasłyszałem gdzieś przezabawną anegdotę o starszej klientce, która przyszła do oddziału wpłacić kasę, którą przed chwilą wybrała z bankomatu, tłumacząc, że nie chce żeby jej emerytura leżała w tej maszynie


FORUM SIĘ ZWIERZA:
***Kasjer, gdy klient podchodzi do okienka, a on nie ma jeszcze uruchomionej kasy :
Proszę , niech Pan poczeka , tylko się rozłożę ...
lub pytanie, jakimi nominałami wypłacić : Jak Panu dać ?...
Rodzi to śmiech na sali, szczególnie gdy kasjerem jest mężczyzna obsługujący innego mężczyznę ...

I instrukcja korzystania z karty do bankomatu, a właściwie odpowiedniego jej używania, doradca do Klienta :
trzeba złapać za ptaszka i włożyć do dziurki... ( taki ptaszek jest na karcie, na srebrnym logo)

***a propos ptaszka - niedawno przyszedł do mnie klient, że nie może wypłacić pieniędzy z bankomatu, więc wychodzę i pytam, czy włożył kartę odpowiednią stroną tzn. tam, gdzie jest logo pko. Tak - złapałem za ptaszka i pcham do tej dziury - odpowiada klient - a za nami w kolejce kobieta, która już po prostu pękała ze śmiechu, a facet z całą powagą i chyba nie kontaktował, jak to brzmi

***mężczyzna podpisuje dokumenty, przyszedł z małym chłopczykiem. dziecko się nudziło i po prostu sobie poszedł w stronę drzwi.. Dziewczyna do klienta: proszę pana - mały panu wychodzi!
Albo za czasów przedpłat na fiaty duże i małe, Pani Zdzisia rozmawiając przez telefon z inną pracownicą: na cały głos, na całą salę operacyjną głośno powiedziała: Marysia, ale Pan Kowalski ma dużego!

***klient chce założyć lokatę - pytanie do pracownika Proszę Pani jak włożę u Pani na trzy miesiące to ile wyjmę?

***Przychodzi starsza kobieta do banku.
K do P: czy ma pani karte do bankomatu?
P:mam
K: a poda mi pani swoj PIN
P: PIN jest poufny i nie mozna go nikomu podawac
K: oj to szkoda bo ja swojego zapomnialam i myslalam ze skorzystam z pani

Dzwoni w Wielkanoc K na infolinie i z wielkim zaskoczeniem: to wy pracujecie?
P: tak 24h/dobre
K: bo ja dzwonie tylko po to zeby sprawdzic czy te molochy finansowe was wykorzystuja
P: ...
K: no nic dziecko to niech Cie dzisiaj swiatlo Chrystusa prowadzi

***Dzwoni młody chłopak i z pytaniem dlaczego nie może zapłacić karta w sklepie. Zapytałam jaka to karta, Młodzieniec odparł że "taka niebieska" (pomyślałam że debetówka) Zapytałam w jaki sposób chciał nią zapłacić, odparł że zdrapał kod i podał go kasjerce. LoL Powiedziałam że to karta kodów jednorazowych służąca do potwierdzania transakcji w serwisach iPKO, po czym zmieszany nasz kochany Klient stwierdził krótko "aha!" po czym się rozłączył.

Odbieram tel:
-Dzień dobry PKO Bank Polski X.Y (tu imię i nazwisko) w czym mogę
pomóc?
-Konsultant?
-Tak, w czym mogę pomóc?
-Konsultant?
-Tak, w czym mogę pomóc?
-KONSULTANT?
-TAK!
-ale ja nie wierzę!
-Z tej strony X.Y w czym mogę pomóc?
-Ten poprzedni najebany był, panie kto tam u was pracuje? (o lektorze w automatycznym biurze obsł. klienta))

***tylko nadmieniam, że to tekst przeczytany dzisiaj na forum na intrze- nie miałam z tym nic wspólnego:
doradca do klientki:
- stan cywilny....?
- a muszę podawać???
- muszę zarejestrować w systemie...
- a po co to Panu..
po czym kobieta nachyla się nad pracownikiem...DZIEWICA!!!
- aha to wpisać panna...

***"zaraz na pana wejdę" w sensie że wejdzie w historię rachunku

***U nas też tak mówią :) Czasem klient się pyta: "jest tam pani jeszcze na mnie?"...

[podesłała Kasia - dzięki ;-))))]

BABA Z AUTOBUSU

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 06.08.2010, 11:16 || Komentarze (0)


WPIS DEDYKUJĘ WSZYSTKIM TYM, KTÓRZY MAJĄ PRZYJEMNOŚĆ JEŹDZIĆ KOMUNIKACJĄ MIEJSKĄ

POST NA FORUM:
baba z autobusu
nie jedna. baba jako zjawisko. siedzę w autobusie. na kolanach torba z laptopem, na ramieniu bawełniana torba z książkami. generalnie mam małe gabaryty, torba leży trochę na moim siedzeniu, trochę na szparze między siedzeniami a trochę na siedzeniu obok. w autobusie może z pięć osób. i właśnie wtedy wsiada Baba. Obowiązkowo gruba. Baba nie może usiąść na jakimkolwiek siedzeniu, z tych kilkunastu które są wolne. Ona musi usiąść właśnie obok mnie. I teraz mamy dwa warianty Baby. Wariant moszcząco-szturchający, który przez pierwsze piętnaście minut jazdy kręci się, mości, rozdzierający wzdycha i szturcha a potem albo rezygnuje albo przechodzi w wariant drugi. Wariant drugi to baba bezczelna. Baba bezczelna bezceremonialnie chwyta za torbę i uporczywie stara się ją przełożyć na moje kolana.

Wczoraj miałam znowu taką jedną. Od startu - wariant drugi. Kuźwa, jakby nie mogły usiąść gdziekolwiek indziej. WTTM?


FORUM SIĘ ZWIERZA:
***a jeszcze fajniej jedzie się zakopianką w towarzystwie bardzo dobrze zbudowanej (eufemistycznie pisząc) zakonnicy, która na każdym zakręcie musiała się przeżegnać. zakopianka ma dużo zakrętów.

***Ja się natomiast zastanawiam, co za kretyn projektował siedzenia w nowych autobusach (czy li wszystkich nie-Ikarusach). Część tych siedzeń jest za duża na jedną osobę, za mała na dwie. Wiecie co to za horror, jak się taka Baba (na oko między 40 50 lat) dosiada na takie miejsce???? I sapie, i śmierdzi (upały), szturcha mnie torbą z jakimiś ziemniakami, wciska mnie w bok autobusu, bo jej pół tyłka zwisa, bo siedzenie za małe.I w dodatku ma do mnie pretensję, że JA siedzę. A ja tam sobie siedzę z nogą w gipsie.

***proponuję tekst: proszę mnie nie trącać/dotykać itp :)

***O tak..;) Ja czasem mam ochotę dać wyraz swej frustracji, kiedy obok mnie w metrze siada osiłek z przerostem prostaty i rozstawia nogi w pozycji szpagatu, zajmując po połowie przestrzeni siedzeń obok;))) Zawsze wtedy mam ochotę mieć tik nerwowy łokcia...;)

***Wczoraj usiadła na mnie gruba nastoletnia baba :( Zajmowała swoje siedzenie i pół mojego! Do tego śmierdziała, jak zatęchły zjełczały tłuszcz. Zapewne ze swojej otyłości nie mogła się dokładnie wymyć. Wstałam... i przesiadła do zasuszonej, starszej pani pachnącej mydłem. Dalej jechało mi się miło :D

JAK SPRAWDZIĆ CZY MU NA MNIE ZALEŻY?

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 27.07.2010, 11:36 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Jak sprawdzić czy mu na mnie zależy?
Rozumeimy się doskonale, to superfacet, ale... On ma 38 lat, ja dopiero kończę studia. Żonaty nie jest na pewno. Znaliśmy się wcześniej przez dłuższy czas jako znajomi, więc niby coś o nim wiem. Przekonywałam się do niego długo, bo różnica wieku... Nie chciałam niczego zaczynać z facetem, któemu bliżej do wieku moich rodziców niż mojego. Stało się, zakochałam się.
Nie chcę być dla niego zabawką a ta różnica wieku sprawia, że się boję. Kochankiem jest takim, że musiał gdzieś te umiejętności nabyć. A jeśli nadal je gdzieś nabywa? :( Jak sprawdzić czy mu zależy, czy znalazł sobie ładną młodą zabawkę?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Spodziewałaś się 38-letniego prawiczka?

[autorka] Nie, ale ta świadomość... jak pomyślę ile miał kobiet, zwłaszcza, że jest naprawdę atrakcyjny i widzę jak kobiety na niego reagują to robi mi się słabo.

***Omdlewaj

***powiedz mu ze twoje przekonania religijne zabraniaja ci seksu wiecej niz 1 raz na rok w Wielkanoc i na dodatek po ukonczeniu 35-go roku zycia. Po jego reakcji przekonasz sie czy mu na tobie zalezy

***Teraz to trochę trudne. Ale np. zima wciskasz delikwenta pod lód i jeśli wytrzyma tam 7 jednostek czasowych (7 wiadomo przynosi szczęście) znaczy godzien jest ciebie i twej miłości. A jeśli przestraszy się próby lub padnie w jej trakcie, znaczy że nie zmarnowałaś swojego żywota na byle leszcza.

***przygotuj mu dziś o północy napar,pamiętaj,że musisz to zrobić na cmentarzu,użyj doń główkę czosnku,zdechłą żabę,włosy łonowe dziewicy i spermę Jeti ----->to taki człekozwierz,znajdziesz go gdzieś w północnej Alasce....(pamiętaj,że to najważniejszy składnik i bez niego cała ceremonia nie może się odbyć),pozyskanie spermy tego stwora,zależy już od Twojej intencji.... Nad ranem uracz swojego mena,tańcząc przy tym nago przy kawałku Lady Gagy...Jeśli Twój oblubieniec wypije trunek i ciągu godziny nie zamieni się w ropucha (uwaga efekt bezpowrotny),to znaczy,że Twojemu facetowi na Tobie zależy i kocha Cie miłością szczerą. jeśli jednak zamieni się ropucha,to nie żałuj,znaczy,że chciał się zabawić i Ci taki samiec niepotrzebny. sprzedaj go do zoologicznego jako unikalny gatunek ,ewentualnie zrób sobie z niego torebkę. powodzenia!

***zażądaj od lubego krokodyla, to działa :)

możesz go jeszcze rozpalonym żelazem przypalać, jak okiem nie mrugnie, to znaczy że mu zależy na tobie.

[podesłała drzeffko - dzięki ;-))))]

FACET DO WYNAJĘCIA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 24.07.2010, 17:54 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
Wynająć faceta z agencji?
Jestem sporo po 30 i wciąż dziewica. Coraz gorzej, dziwniej się z tym czuje. Nie potrafie nikogo poznać, zainteresować sobą jakiegoś faceta. Nie chcę umrzeć jako dziewica. Od pewnego czasu chodzi mi po głowie taka myśl, aby wynająć faceta z agencji, zapłacić za rozdziewiczenie. Myślicie, że to dobry pomysł?
Pytam bardzo poważnie.


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
[potworski] stary_prawiczek=baczność=towar ci przyprowadziłem.
Flachę dobrej whisky mi stawiasz za ten wątek.

***O kobiecie "towar"? Nie gadam z tobą, Potworski.

[potworski] Daj spokój=to tylko tak na podpuchę, coby prawiczek się rozluźnił. Jak mu powiem, że przyprowadziłem kobietę to dostanie biegunki i w kiblu się zamknie do gwiazdki.

***pani, po wiela kilo łogórków?

***spoko, po pijanemu to zawsze cię ktoś przeleci w kiblu na imprezie.

***Ja bym nie zamawiała, tylko sama się do przybytku udała i od razu nadrobiła za te parę lat !

***coś Ty zwariowała, zamiast płacić pobierz opłatę za zdjęcie simlocka

***Idź na pierwszą lepszą dyskotekę i podejdź do jednego z tych gostków co podpierają ściany - najlepszego jaki będzie, uśmiechnij się i powiedz cokolwiek.

[autorka] Wy tu sobie jaja robicie, a dla mnie to jest naprawdę problem
Stary prawiczek mnie nie interesuje.

***moze sprobuj przez net? tylko ostroznie

[autorka] jak nie zapłace to dobrowolnie nikt nie będzie chciał ze mną być.

[potworski] A to czemu?=masz fermę tchórzy na strychu?

***Daj ogloszenie do jakiej arabskiej gazety. Jeszcze ci zaplacą.

[podesłał Mikołaj - dzięki ;-))))]

ZERWAŁEM Z NIĄ, A ONA USUNĘŁA MNIE Z NK...

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 22.07.2010, 23:04 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
zerwalem z nia a ona wyrzucila mnie z naszej klasy
spotykalem sie znia 3 miesiace sypialismy ze soba,..ale stwierdzilem ze nie jestem gotowy na zwiazek i napisalem jej to w smsie przeprosilem..Dlaczego tak zaragowa


FORUM ekhm...:
***hahaha, no zupełnie nie wiem dlaczego tak zareagowała, doprawdy. I to jeszcze z nk wyrzuciła, a przecież mogła jak człowiek ze schodów zepchnąć.

[autor] ok ale czasami tak bywa i to nie powod aby sie zaraz nienawidzic...spedzalismy razem wakacje...wozilem ja wszedzie pomagalem itp

***Tak, tak, woziłeś, pomagałeś i brałeś za to zapłatę w postaci dupczenia. Znudziła Ci się, zerwałeś za pomocą sms. Wyrzucając Cię z nk i czego tam jeszcze po prostu powiedziała "spadaj na szczaw", i miała rację

[autor] po prostu zrobilo mi sie przykro..Jk lezelismy razem powiedziala ze jak nie bede chcial sie znia spotykac to mam jej powiedziec bo takie sytuacje (seks)bardzo wiaza kobiety i wtedy sie przestraszylem nie bylem pewny swoich uczuc.i balem sie kolejnego spotkania.Napisalem ze musze upozadkowac swoje zycie(jestem po dlugim zwiazku)i ze nie jestem gotowy.Dziwnie przykro mi sie zrobilo

***boli cie, że nie bedziesz mogl jej fotek poogladac?
czego ubolewasz, skoro z nia zerwałeś?
ty pierwszy dales jej kopa

***życzę ci żeby ci ch*j zwiądł na wieki
Amen

***wyslij jej 20 eurogąbek moze jej przejdzie...

***To straszne! Teraz będziesz miał o jedną osobę mniej w swoich znajomych :(

***to się powieś

[podesłała katkanna - dzięki ;-))))]

Online:





Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2017
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(30)
czas wolny(36)
dom i zagroda(64)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(106)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(161)
ortografia dramatyczna(8)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(131)
różne(241)
schizy ciążowe(61)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(77)
zestresowana mama(19)

Linki

1. Aaaby sprzedac
2. Ania i jej doznania
4. Dziwne szyldy
5. Forum Gazety Wyborczej
6. Forum Samosia
7. Koszmary architektury
8. Krysia ma misia
9. Podrobkowo
10. Pobozni chlopcy
11. Polski priv
12. Poszukiwany/poszukiwana
13. Szczucie cycem
14. Szukam - zatrudnie
15. Tylko w Polsce

Wielki Brat patrzy



powered by Ownlog.com & Fotolog.pl