Masz problem? Napisz post na forum...

Najlepszym "Wujkiem Dobra Rada" jest dzisiaj forum internetowe. Masz problem - napisz post na forum, na pewno ktoś już tego doświadczył i wspomoże światłą radą... Niektóre warto zachować dla potomnych, bo wyprzedzają swoje czasy o epokę. Albo i dwie ;-). Zachowuję oryginalną pisownię, składnię, oraz zawartość merytoryczną wypowiedzi. Motywy osób poszukujących i udzielających online porad, wsparcia i informacji na forach internetowych są mi kompletnie obojętne, ich samopoczucie po odzewie forum na zacytowane posty - również.

Masz coś ciekawego? Podziel się: wspoludzial@gmail.com

Uprzedzam lojalnie, że opublikuję tylko to, co mnie rozśmieszy :-)

UWAGA: NIE udzielam pomocy, a wszystkie maile z prośbami o radę zostaną upublicznione



<-- starsze wpisy / nowsze wpisy -->

ZŁOŚLIWA ROZKUDŁANA SĄSIADKA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 23.12.2011, 19:16 || Komentarze (11)


POST NA FORUM:
Złośliwa sąsiadka
Co zrobić gdy sąsiadka 3 godziny przed ciszą nocną tłucze się i hałasuje podczas gdy ja próbuje uśpić dziecko ? A gdy cisza nocna zaczyna się jest cicho jak mysz pod miotłą


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Pójść i porozmawiać?
Może nie wie, że Ty akurat próbujesz uśpić dziecko.

[autorka] ona dobrze wie. i robi to specjalnie. A jak przychodze do niej i pytam sie czy coś jej nie spadło rozkudłana wypiera sie. Ze nie wspomnę jak zachowują sie jej lokatorzy mieszkający u niej 7 lat i nie zameldowani

***Wyprowadzic sie do palacu na odludziu.

***Doskonale cię rozumiem. Jestem przekonana, że ona NA PEWNO robi to celowo, aby ci dokopać. Bo wie, że masz problemy z usypianiem dziecka. Zapewne czegoś ci zazdrości - jesteś od niej ładniejsza, więcej zarabiasz, a na bank jesteś młodsza, więc z tej zazdrości próbuje ci zrobić na złość, aby ci za dobrze nie było. Tacy ludzie są wśród nas i niektórzy wtykają ci szpilki, to nie ludzie - to wilki!

Trzymaj się i bądź dzielna, możesz jej w ramach rekompensaty np. podkładać brudne pampersy na wycieraczkę (sprawdzone!! najlepiej jeszcze podpalić, ale to się sprawdza tylko w przypadku domku jednorodzinnego, w bloku czy kamienicy nie bardzo, bo grozi pożarem mienia innych lokatorów).

***Też tak sądzę, pewnie też autorka wątku ma lepszy samochód.

***Samochód? No może i samochód też, ale NA PEWNO jest młodsza, chudsza, ładniejsza i może nawet mąż sąsiadki na nią leci.

***skoro sąsiadka rozkudłana, to ewnie zazdrości autorce fryzury

***Wytłumacz - na czym ta złosliwośc miałaby polegać?!
Złośliwie to by było, gdyby cicho siedziała do 22 a potem hałasowała...

***Nic nie rozumiesz! przecież tłuczenie się po 22 w niczym nie przeszkadza autorce wątku! sąsiadka jest złośliwa bo na bank podejrzała, kiedy autorka usypia dziecko i specjalnie wtedy rzuca garnkami w podłogę.

***Obie niczego nie rozumiecie! Gdyby zdzira hałasowała po 22:00 to autorka mogłaby nasłać na nią policjantów (przecież i tak nie mają niczego innego do roboty!) i nie musiałaby zaciskać równych, białych ząbków z bezsilności, nie musiałaby wzbijać się na wyżyny relecji międzyludzkich rozmawiając z małpą złośliwą. Mogłaby zadzwonić pod trzycyfrowy numer, przyjechaliby, zołzę zza ściany by unieszkodliwili, może odkryliby przy okazji, ze dziecko przegrzewa, albo że bidetu nie ma i byłoby wiadomo, ze patologia. Oko by na nia mieli i więcej by nie podskoczyła!

***A ja jestem prawie, że pewna w 90%, że ten babsztyl to narkotykami tam handluje! i ona niczego nie upuszcza! ona klyenteli wpiernicz daje bo się na bank z płatnościami za towar spóźnili!
co wy myślicie? że autorka wątku to w jakiejś wiosce mieszka? na bank mieszka w wielkim pięknym kulturalnym i czystym mieście. tylko ta... tfu patologia się wzięła nie wiadomo skąd! 7 lat ma lokatorów i to bez zameldowania! 7 lat! to czego się po takich spodziewać? no czego no?

[autorka] A na tym polega że chodzi w drewniakach po domu celowo upuszcza rzeczy na podłogę i tłucze mieso na kotlety póżnym wieczorem odkąd zobaczyła karteczkę obok dzwonka od drzwi aby nie dzwonić tylko pukać. Nie powiesz mi że to wszystko robi przypadkiem ?

***po czym poznajesz ze celowo upuszcza??

[autorka] po tym że jedną rzecz potrafi upuścić 4 razy. Nie powiesz mi że przypadkiem jej wypadło . nie jest zgrzybiałą staruszką lecz 40 letnią kobietą w sile wieku

***czymże ona rzuca?

[autorka] kulkami , drewnianymi rzeczami bo jak spadają robią duży hałas

***Może się uczy żonglować?

***O matko! jakie rzeczy?

***no jak to
szafa stol fortepian
takie rozkudlane to wiedza co upuszczac

***A może to kulki analne? i jej wypadają bo jest dopiero początkująca?
no miej, że wyrozumiałość! to, że tobie nie wypada nie znaczy, że każdemu od początku tez nie wypadały!

***Moze jednym z tych niezameldowanych lokatorow jest Pinokio?
I jak on idzie do kibla, to halasuje takimi - lup! - w podloge.
To moze byc to.

***Jeśli zakłóca spokój możesz dzwonić na policję nie zależnie od godziny,mam przetestowane na sąsiedzie który uwielbia techno muze...

***A ona zacznie dzwonić, że dziecko płacze/biega/krzyczy. Nie dość, że spokój zakłóca, to jeszcze pewnie maltretowane biedactwo.

***Niech mu podaruje kulki. Te co nimi rzuca. Aby osłodzić mu gorycz tego maltretowania.

***hm... wyłóż sobie sufit watą może. Albo nie, zakradnij się do niej i cofnij jej zegarek o trzy godziny

[podesłała Katkanna z dopiskiem "Merry Chrysmas ewryłon od katkanny :D" - dzięki i Merry Chrysmas tu ju tu! ;-)))))]

DŻENTELMEN XXI WIEKU

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 21.12.2011, 08:52 || Komentarze (6)


POST NA FORUM:
Witam, sprawa jest taka: zawsze niezależnie od tego czy związek trwał 3 lata czy 2 miesiące, dziewczyny same z siebie proponowały, że za to co zamówiły dla siebie zapłacą. XXI wiek, równość, uprawienie więc nigdy mi to nie przeszkadzało. Okej, mogę zapłacić na 1 czy 2 randce, ale nie widzę racjonalnego powodu by ów stan ciągnął się przez długi czas. Jak nowo poznanej dziewczynie to delikatnie zasugerować, że nie mam w zwyczaju płacić za dziewczynę? Naprawdę pierwszy raz się tak zdarzyło, że zapłaciłem sam i za nią i za siebie. Wyszło to nawet całkiem naturalnie bo widziałem, że do płacenia się nie zabiera :)

FORUM WSPIERA, JAK MOŻE:
***odpuść sobie taką jak nawet nie potrafi zachować pozorów normalnej

***następnym razem jak będę wychodzić do toalety muszę zapamiętać by położyć swoją dolę na stoliku

***Super, ale pamiętaj że jak w końcu ją zaprosić do siebie to niech przyjdzie ze swoją wałówką, oraz pozmywa po sobie. Ewentualnie z jednorazowymi naczyniami, ale wtedy koniecznie reklamówka i niech zabierze je sobie.

ps. taksówka też po połowie, jak Twój samochód to oczywiście za paliwo jej policz. Bądź jednak szczodry, odpuść zużycie bieżnika, niech zna gest pana!

***w parku na ławeczce się umawiajcie.

***zajebista sprawa to równouprawnienie, na pewno jest magicznie, ciekawe tylko kiedy będą zaliczki przed randką i polisa od "nadmiernych" kosztów

***a jak to technicznie rozwiązujesz? przed wyborem lokalu, pytasz ile ma kasy czy jak?

***Alez jaki to problem? Normalny kelner pyta czy rachunek razem czy oddzielnie.Mowisz wtedy oddzielnie.Odliczasz wtedy skrupulatnie te zalozmy 8,50 za piwo za siebie i z uroczym usmiechem oswiadczasz,ze napiwku darmozjadom to ty nie dajesz.Panna zauroczona i zaczarowana blaskiem twojej silnej i zdecydowanej osobowosci placi reszte i napiwek.Ty ganisz ja ,ze napiwkami szaleje na lewo i prawo,zamiast tobie kolejne piwo postawic. Nie spotykacie sie wiecej,bo z taka rozrzutna to przyszlosci nie ma.Wracasz do domu,otwierasz piwo z delikatesow-taniej- i rozpoczynasz watek,, wstretne materialistki na randkach"-rozdzial 12 ,,czemu nie placa za siebie i mnie"

[autor] Właśnie wolę bardziej subtelnie. I nie pijam piwa prawie w ogóle :) A już na pewno nie sam przed TV :)
Mamy problem z definicją zaścianku. Dla mnie "facet płaci" jest archaizmem. Na logikę: obecnie kobieta może studiować co chce, pracować w dowolnym zawodzie, służyć w wojsku itd. Nie ma ograniczeń. Nie ma podziału ról. Dlaczego ma zostać ten z płaceniem?

***jasne, a dzieci będziecie rodzić raz ona raz ty

***Nie zapraszaj tylko czekaj na zaproszenia i po sprawie.

***Cóż teraz jest zwyczaj, że facet nie chce sfinansować dziewczynie w kawiarni herbaty z ciastkiem bo się czuje naciągany i krzyczy, że nie chce być sponsorem, a dziewczyny gorączkowo rozliczają się z każdego grosza za WC w lokalu, bo nie chcą żeby się nazywało że są sponsorowane. Koleżanka z pracy, której facet coś tam zafundował powiedziała że czuje się"utrzymanką"

***nie masz pieniedzy na kobietę, znajdź sobie mniej kosztowne hobby i sposób na spedzanie wolnego czasu.

***Generalna zasada jest taka, że płaci osoba mniej atrakcyjna lub ta, której bardziej zależy.
W zasadzie powinny więc płacić kobiety bo dla nich randki to atrakcja a dla faceta stracony czas ale żyjemy w okresie przejściowym i różnie z tym bywa.
jak jesteś po 2 randce to już nie jest nowo poznana dziewczyna i szkoda pakować w nią dalej kasę. Jak jej nie stać na randki powinna Ci teraz zaproponować przynajmniej te 2 kolacje w domu.


******


PS Jeśli mój samolot nie spadnie gdzieś między Maltą a Bolonią lub Bolonią a Krakowem to do napisania z Polski! ;-)

KOŚCIELNY SAWŁAWIWR

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 16.08.2011, 12:45 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
pytalam już na forum SV ale tam słaby ruch :P zapytam też tutaj.

Rozmawiałam dzisiaj z koleżanką na ten temat.

chodzi o sytuacje w kościele, gdy ksiądz powie: ,,Przekażcie sobie znak pokoju" ludzie zamiast kiwnąć głową to wyciągają rękę ( trochę bez sensu ale tak jest przyjęte że zamiast kiwięcia głową podają sobie dłoń). Moje pytanie brzmi jakie zasady obowiazują ?
Równości czyli w kościele każdy jest równy i nie ma znaczenia kto pierwszy czy jednak jest tak,że to starszy powienien podać rękę pierwszy itd. ? Chodzi mi o to jak się zapatruje na to SV a nie o to jak wam się wydaje- jeżeli macie taką wiedzę :) Bo na wyczucie to ja wiem jak to zrobić :P zastanawia mnie tylko czy w tym przypadku obowiązują jakieś konkretne zasady


FORUM UŚWIADAMIA:
***duch święty [imię zmienione]
józef
kombi

a dalej to już równość, wolność i pieniądze na tacę.
dziękuję.

***kto pierwszy kiwnie, ten wygrywa bon na mycie ołtarza.

***Za dużo kadzidła w kościele? Czy kościelny po kryjomu marychy dosypał i nadal cie trzyma?

***Jakoś katechizm z sawłarwiwerem mię nie konweniuje.

***A co to jest ten znak pokoju? Można od tego zajść w ciążę?

***Zależy co uściśniesz

***Indianie przekazywali sobie faję.

***moim przyjaciolom, znak pokoju przekazuje zawsze
a moim wrogom, nie podkladam nogi
(nieracjonalne, nieadekwatne)

czekam, az sami sie przewroca.

***nikt
niech trzymaja swoje zarazki dla siebie

[podesłała A. - dzięki ;-)))))]

KSIĄDZ W RODZINIE TO SKARB!

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 14.07.2011, 12:56 || Komentarze (11)


POST NA FORUM:
Byłam w sobotę na weselu siostry. Trochę wypiłam jak to na weselu i zaczęłam się przystawiać do jednego chłopaka, który siedział w kącie sam i wyglądał na nieśmiałego (lubię takich zwłaszcza jak wypiję). Chciałam go rozruszać i najpierw tańczyliśmy, potem wyszliśmy niby się przewietrzyć i go pocałowałam. Na początku wyglądał jakby chciał uciec, ale potem odwzajemnił pocałunek, a zaraz powiedział, że musi iść do toalety i już go więcej nie widziałam. Myślałam, że po prostu pojechał do domu. A dzisiaj ciotka mi mówi, że to był ksiądz zaraz po seminarium, kuzyn pana młodego czy ktoś i że zrobiła się z tego afera, bo podobno ktoś doniósł, że on nie dość, że był na weselu bez koloratki co podobno jest u nich niedozwolone, to jeszcze się "obściskiwał z ladacznicami". I teraz może zostać nawet wydalony za karę do innej parafii albo coś gorszego, a miał wyjechać na studia do Rzymu. W każdym razie zrobiła się afera i tamta rodzina nie chce mnie znać, bo ksiądz w rodzinie to było dla nich spełnienie marzeń. Mają też pretensje do mojej siostry, nie wiem o co w ogóle, bo to przecież nie jej wina. Najbardziej mi głupio i czuję się podle, że być może mu zniszczyłam karierę i całe życie, a to przecież nie moja wina, bo skąd miałam wiedzieć. Jak się z tego wyplątać? Bo przecież nie pójdę do biskupa się wytłumaczyć.

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***tam zaraz zniszczylas. Pojdziesz do biskupa, on ci zmierzy poziom grzechu grzechomierzem, nastepnie w ramach pokuty dmuchniesz w laske abrahama i bedziesz rozgrzeszona.

***Bez wizyty u biskupa się nie obejdzie. I trza będzie pierścień pocałować: i to ze trzy razy co najmniej.

***Biedny ksiądz :D Mógł przyjść w służbowym stroju, a nie za kawalera się przebrał i jeszcze kobietom nadzieje robił ;)

***nie no idź do biskupa, taki biskup to jeszcze fajniejszy może być niż jakiś leszczu świeżo po seminarium. weź flaszkę i ić.

***widziałam znanego z opowieści księdza, który ma kobiete od 5 lat. Ten pewnie zwiał, bo nie wziął zabezpieczenia.

***Zrobiłaś dobry uczynek! Powinnaś powtarzać to częściej!

***O zgrozo! Ksiądz zadawał się z dziewczyną??? Skandal! Jakby obmacywał małego chłopca to wszyscy by udawali, że nic nie widzą i nie byłoby sprawy. Ale z dziewczyną??? Z DZIEWCZYNĄ???!!!

***oj tam oj tam
tuptaj do biskupa i napisz w gazetce parafialnej, ze fakt - rzuciłas sie i siłą zmusiłas pana do kontaktu usta usta, ale zacielke się bronił, więc zasługuje na miano świętego, broniącego własnej cnoty Twoją, tfuuuu SWOJĄ piersią...
a później, cobyś bidulka w piekle nie wylądowała, zaoferował spowiedź i właśnie na tej szczerej i bliskiej spowiedzi Was przyłapali, a on nic powiedzieć nie będzie mógł, bo tajemnica spowiedzi
jeśli biskup przystojny (bo majętny na pewno) to możesz mu zrekonstruować przebieg wypadków

***afera to by była jakby całował w dupę czarnego kota, o północy, na cmentarzu stojąc na jednej nodze.

***Eee tam. Zniszczyć to sobie mogłaś, co najwyżej, włosy trwałą ondulacją.

***W każdej porządnej rodzinie MUSI być ksiądz, ku... i policjant
Bardzo brzydko zrobiłaś, ale może wyląduje na jakiejś wiejskiej parafii a nie w Rzymie, z gosposią i gromadką pociech mówiących do niego Wujku

***Żebyś była nieletnim chłopcem, ale że jesteś dziewczyną, to niestety...nie ma zmiłuj...

dyskusja trwa, chętnych do śledzenia zapraszam TUTAJ

[podesłała O. - dzięki ;-)))))]

KILKUDNIOWA SKARPETKA, MUCHOMOR I RUBIK, CZYLI WIZYTA TEŚCIOWEJ

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 12.04.2011, 20:40 || Komentarze (14)


POST NA FORUM:
Jestem po kilkutygodniowym pobycie w naszym domu TEŚCIOWEJ. Kupiłam już ziele ostrożnia (tzw. czarcie żebro) żeby odczynić uroki. Nie wierzę w czarownice, ale od jej złych spojrzeń i złych myśli zgęstniało powietrze w domu. Od chwili jej przyjazdu WSZYSTKO szło źle, czego bym się nie dotknęła pieprzyło się. To w sferze mentalnej. Natomiast w sferze bardzo przyziemnej to nie sądziłam, że można tak wpieprzać się w każdy aspekt życia innego człowieka. W pewnej chwili zaczęłam ja ignorować, nie odpowiadałam na jej 10 pytanie o to samo, a wierzcie CHCIAŁA WIEDZIEĆ wszystko. Inteligentny człowiek chyba by zrozumiał? Macie jakieś sposoby by bez zrywania kontaktów uprzytomnić teściowej, że jest niemile widziana?

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***W trakcie jej snu okadź ją starą skarpetą męża, skarpeta musi być kilkudniowa lub po porządnym trenningu

***Jak się będzie bardzo naprzykrzać, to polecam nazbierać w lesie muchomorków (koniecznie sromotnikowych), lub też zacząć hodować jakieś fajne roślinki, np. bielunia albo lulka...

***Musisz przejsc sie po calym mieszkaniu i obklaskac wszystkie katy. Mozliwie glosno.

***A można puścić Rubika?

***Żeby zaczęła klaskać?

[podesłała katkanna - dzięki ;-))))]

****

Z tego wszystkiego zapomniałam nie tylko o marcowych statystykach, ale i o tym, że w marcu były czwarte urodziny bloga! Statyki będą wraz z następnym wpisem, a urodzinowy tort mam dla Was już dzisiaj. Smacznego! ;-)



BO TO TANIA W UTRZYMANIU KOBIETA BYŁA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 09.04.2011, 09:35 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
[milka_jogurtowa] Powiedział mi, że jestem tania w utrzymaniu i to miał być komplement. W sensie, że nie ciągam go po drogich klubach itp., czy powinnam się obrazić czy śmiać z tego, bo sama nie wiem?

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***No! Widać, że nie tylko tania w utrzymaniu jesteś, ale tez prosta w obsłudze...

***Tak, obrazić się i następnego dnia zaciągnąć do Wierzynka. Na początek. i na weekend do Burj al Arab.

***Obraź się!

***Napraw swoje postępowanie, wymagając przebywania w drogich miejscach.

***Przeszkadza Ci to, że on nie wydaje na Cię multum kasy?

[autorka] nie zastanawiałam się nad tym, ale skoro twierdzi, ze jego wcześniejsze laski wymagały tego to mnie stawia w złym świetle.

***Co tu się dziwić. Milki to jedne z tańszych czekolad są.

***Biedota też lubi słodycze

***Powiedz mu kiedyś tak niespodziewanie, ze on ekonomiczny jest, bo tak szybko się podnieca w takim tanim opakowaniu. Nie to, co eksi, bielizna kiedyś więcej Cię kosztowała...;)

[podesłała Kamila - dzięki ;-)))))]

CHOROWITY PODRYW

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 04.04.2011, 21:55 || Komentarze (3)


POST NA FORUM:
Bardzo podoba mi się mój lekarz do którego chodzę co jakiś czas. Dodam, że nie jest to ginekolog.Bardzo fajny facet z niego jest. I tak wzdycham do niego. I tak się zastanawiam jak go by tu hmm...zdobyć, poderwać, dać mu coś do zrozumienia bez "podrywania go". Dziewczyny wiecie zapewne o co chodzi. Tak nienachalnie żeby to on nie myślał, że jest bezczelnie podrywany.

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***A co się tam będziesz poierdzielać...co iraz chodź na wizyty...choruj ile wlezie...proś aby CIę badał i z tyłu i z przodu scoobydoo i ja scooby doo....

przy rozbieranu do badania jakośś tak się rozbieraj fajnie...koniecznie naśrosku gabinetu...i z fajnych ciuszków...patrz mu głęboko w oczy...wzdychaj, udawa idiotkę zagubiną w gąszczu trudnej medycznej terminologii...i pros aby Ci coś na wzmocnienie wypisał i samotność...koniecznie droższe zamioenniki i nierefundowane...

***notak, chorowita idiotka, marzenie każdego lekarza;)

tera panie, to wizyty lekarskie w asyście się odbywają, żadnych tańców wokół krzesła do wieszania ciuchów, chyba że ktoś lubi przy pielęgniarce. ale myślę, że skończyłoby się to kaftanem;)

***zdrowe intelektualistki sa tylko w polskich serialach

***Dobry plan...

1. Najpierw dowiedz się, czy on nie jest zajęty (żonaty, w związku) lub homo (różnie bywa z tymi "ładnymi"),
2. Umów się na wizytę,
3. Kup sobie coś ładnego ale nie wyzywającego,
4. na piersi - w miejscu serca namaluj sobie serduszko ale lekko pękniete.
5. Jak na wizycie zapyta co Pani dolega rozepnij bluzkę, wystawiając miejsce gdzie masz narysowane srdeuszko i powiedz, że on złamie Ci to serce do końca jak nie pójdzie z tobą na kolację.

***a już myślałam, że to gin !

***No tak :)
Panie doktorze proszę głębiej - Ooooh pójdzie Pan ze mną do kina???
Wyobrażacie sobie to???

[podesłała Agnieszka - dzięki ;-)))))]

ROZWODOWE PLĄSY WOKÓŁ OGNISKA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 11.03.2011, 22:29 || Komentarze (1)


POST NA FORUM:
Witajcie, rozwiodłam się z pierwszym mężem kilka lat temu, ale zostały po nim pamiątki takie jak zdjęcia, film vhs z naszym ślubem i weselem i zastanawiam się czy dalej to trzymać, w końcu mam obecnie drugiego męża. A zastanawiam się tylko dlatego czy je wyrzucić, bo nie mam z pierwszym mężem dzieci więc po co to trzymać, jednak z drugiej strony miałam z nim ślub konkordatowy w kościele, a taki ślub ma się tylko raz w życiu i to jest taka pamiątka po mojej sukni i weselu.

FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Oddać do punktu fotograficznego, niech tam zmienią głowę na obecnego.

***Wystaw na allegro. I po kłopocie, i jeszcze sie obłowisz.

***do tradycji 'przyjęć rozwodowych' może dołączyć symboliczno-archetypiczna ceremonia palenia pozostałości po exie (taki exorcyzm) - wszystko na kupkę gdzieś na łące złożyć, polać benzyną i pląsać wokół ogniska z koleżankami , w gustownej, nowej bieliźnie.

***zdecydowanie podpalić ale popiół zachować i wysłać byłemu z jakąś gustowną karteczką.

[podesłała Kamila - dzięki ;-))))]

ODNOWIONA DZIEWICA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 12.02.2011, 13:03 || Komentarze (5)


POST NA FORUM:
jestem trudna osobowoscia, przez 3 lata mialam z tysiac okazji zeby przespac sie z kimkolwiek( jak wiecie to nie jest problem) w tym rzecz ze nie odpowiadalo mi to...raz nie mialam zaufania do faceta, raz wiedzialam ze zalezy mu na jednonocnej przygodzie...tak wiec minely moje 3 lata bez seksu !!!!!!!!!! szok
i teraz pojawila sie osoba z ktora wiem ze chcialabym to zrobic ( mam 25 lat !!!! - nie jestem dziewica; ] ) ale boje sie cholernie....
nie wiem czego , jak wypadne? wiecie sami ze po taki czasie mozna czuc dyskomfort, jakie miec podejscie?


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Strzel pół litra

***i za ojczyznę!

***Zamknij oczy i myśl o Anglii

***sama sobie komplikujesz najprostszą sprawę pod słońcem, to nie operacja na otwartym sercu tylko zwykłe pukanko :)

***Sprawdź czy masz błonę dziewiczą, bo może odrosła.

***a gdzie młodzi ludzie oddają się miłosnym igraszkom? za moich czasów - jak już wreszcie miałam faceta (24 lata) - największy problem był ze znalezieniem miejsca.

***na klatce schodowej albo w szalecie miejskim
ewentualnie w autobusie nocnym

***Wam kobietom tylko seks w głowie

***Nie denerwuj się tak, Brad Pitt był 7 lat w Tybecie, a rok później zrobił Angelinie bliźniaki... Widzisz? Inni mają gorzej.

***> jakie miec podejscie?

Naturalne, poluz sie z nim a reszta przyjdzie sama.

[podesłała Olga - dzięki ;-)))))]

DEPILACJA, ANTYKONCEPCJA I COCA-COLA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 09.02.2011, 20:16 || Komentarze (10)


Na Gazeta.pl był dzisiaj artykuł o depilacji i antykoncepcji. Nie wklejam bo jest nieco długi więc przeczytajcie go TUTAJ.

FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***opamiętajcie się z tymi zdjęciami ! Przecież mogą to oglądać księża !

***a ze mnom rzadna sie nie chce umuwic na seks mimo ze sie gole, myje i wyglondam jak colin farel.

***Faceci też powinni się depilować? Pytam poważnie bo zaczynam się gubić.

***Oczywiście faceci też.. I koty, i psy.. A papugi powinny sobie pióra wyrywać..

***Nie płukaj!!!!
nie macie w GW "spelczeka"?

***Nie mają, depilują się akurat, a nuż coś się wydarzy...

***No przecież mamy się mnożyć. Bo jest nas mało. Kto będzie robił na ZUS, kto będzie brał becikowe.

***Logicznie. Biskupi nie grzmią przeciwko depilacji tak głośno jak przeciwko środkom antykoncepcyjnym. I raczej nie spodziewam się, aby Benedykt XVI wydał encyklikę na temat depilacji.

***A babcie u Rydzyka mają po kilka skrobanek na koncie i teraz chcą się wybielić...

[podesłali Cromell i Cathryn Rashida - dzięki ;-))))]

PS Czy wy też nie słyszeliście o tym, że płukanie pochwy coca-colą zapobiega ciąży?

ODSZKODOWANIE Z UBEZPIECZENIA, CZYLI PO CO IŚĆ NA POGRZEB

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 09.02.2011, 12:37 || Komentarze (0)


Trochę makabryczne ;-)

POST NA FORUM:
Śmierć eks teściowej...
Mojej siostry. Rozwiedli się jakiś rok temu,niedługo potem okazało się, że jego matka ma raka. Wczoraj umarła... Siostra niewie czy jechać na pogrzeb. Zawiadomili ją o dacie i godzinie. Ale nie o to mi chodzi. Rozchodzi się raczej o aspekt finansowy. Czy jej należy się jeszcze odszkodowanie z ubezpieczenia? Nie zmieniła nazwiska po rozwodzie.


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***Nie, za sam fakt pozostania przy nazwisku ślubnym nie należy jej się odszkodowanie. Z innego tytułu również nie.
Na pogrzeb może jechać jeśli chce.

***po co ma jechac skoro nie dostanie kasy??

***Ale ma rację, faktycznie po co ma jechać jak nie dostanie kasy? Wymień chociaż jeden rozsądny argument...

***Zatańczyć na grobie

***zeby poogladac nowa rodzine meza moze jechac. ja bym chyba w tym celu pojechala

[autorka] Moja matka się upierała, że się należy.. Na pogrzeb prawdopodobnie pojedzie, widać że jest jej żal...

***Jakbym się dowiedziała, że nie dostanę kasy z ubezpieczenia też byłoby mi żal...

***a jak miała teściowa na nazwisko??
szybko sobie zmienię, to może też się załapię na ubezpieczenie

***Ale jeśli teściowa była Kowalska albo Nowak, to może być sporo chętnych do tej kasy jak się sprawa rozniesie

***Koniecznie powinna pojechać na pogrzeb. I od razu nad grobem zażądać otwarcia testamentu. A nuż jej coś skapnęło...

***Za pozbycie się teściowej to się płaci, a nie żąda kasy...

***Ale dlaczego ktoś nie lubi teściowej ? Przecież to taka miła osoba.

***Miła a o pieniążkach z ubezpieczenia dla synowej nie pomyślała...

[podesłały Monik i Olga - dzięki ;-))))]

ŚLUB Z KSIĘDZEM - AKTOREM

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 30.01.2011, 17:42 || Komentarze (14)


POST NA FORUM:
z narzeczonym planujemy wziąć ślub pod koniec roku, ale chcemy wziąć ślub cywilny, a kościelny zrobić tylko z księdzem aktorem w ogrodzie w domu. Chcemy żeby wszystko było bardzo ładnie.
Czy ktoś wie czy można zamówić taką usługę i jakie są koszty ?


FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Ale ja nie rozumiem. A po co wam ten cyrk?

[autorka] Dlaczego cyrk? Chcemy, żeby ladnie bylo. Slub cywilny tego nie zapewni.

***No cóż miałam cywilny ślub w białej sukni z welonem i mnóstwem gości. Było tak jak na ślubie kościelnym,ale bez kościelnych formułek. Da się?

[autorka] To nie to samo.

***a, czyli warunkiem, zeby "bylo ladnie" jest obecnosc faceta w sukience?

***"Ładnie" zapewni ci aktor w sutannie? Mąż bedzie prawdziwy czy tez wynajęty zeby było ładnie?

***no ale z tego co mowia w teatrach dobrze nie placa - wiec pojechac i sie dopytac chyba nie trudno..

***Jeszcze ładnych gosci można wynająć jak rodzina nie teges

***weź ślub kościelny,a jak nie możesz,to normalny cywilny i nie wymyślej

[autorka] Dlaczego nie wolno mi wymyslac? Dlaczego wszystko ma byc szare, mierne i poddane konwenansom? Szczegolnie w sytuacji, gdy stac nas pod wzgledem finansowym?

***A żeby "ksiądz" zbyt szary nie był, to go w sutannę w kwiatki ubrać

***i niech taniec brzucha wykona

***Daj ogłoszenie w prasie lub necie. Zgłosi się mnóstwo chętnych zagrać rolę księdza. Jeszcze będziesz musiała casting robić.

***Artur Żmijewski- ostatnio się specjalizuje.

***e tam pana młodego w sutannę przebierz, wtedy będzie fun

***moze to niezly pomysl na biznes? kupic sutanne i wynajmowac sie jako "ksiadz"?

[wątek jest nowy i nadal się rozwija, chętnych do śledzenia zapraszam TUTAJ]

DRESOWE METODY NA PODRYWANIE

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 26.01.2011, 16:46 || Komentarze (8)


POST NA FORUM:
Wiecie, to załosne ale ide sobie ulicą i przede mną szło dwóch jakichś chłopaków.Kaptur na głowie , szeleszczące dresy, adidosy i co chwile 'kur.va'. ROzumiecie jaki typ. W pewnym momencie jeden puścił żenująco głośnego bąkaa, ja nie wytrzymałam i wybuchnęłam śmiechem , bo wyglądało to komicznie, po czym ów bąkarz podszedł do mnie i z tekstem czy chce w morde...ja do niego ze pogadamy jak sie troche 'atmosfera oczysci' na co on do mnie 'to ja ci ku.vwa dam...swój nr' haha i otóż me pyt. dotyczy tego czy zadzwonic do tego gościa, hah, mimo, że facet żałosny pozer to jednak b. przystojny i hm, charyzmatyczny,,,co byście zrobili na moim miejscu ? nie sądziłam, ze mi sie kiedys taka sytuacja przytrrafi, a tym bardziej ze będę w ogole rozptarywac kontakt z takim 'bezkulturowcem; :)

FORUM ... JAK TO FORUM:
***A ja się zawsze zastanawiałam jak takie typy podrywają laski! Na pierdy je wyrywają!!

[autorka] chodzi oto, że b. przystojny i hm, nie umiem tego określic ale mówił jakos tak pociągająco haha wiem wiem, to żałosne...i na żadne 'pierdy' mnie nie poderwał aczkolwiek na te 2 rzeczy w/w...o ile w ogole mozna mowic o poderwaniu :)

***ZAPACH JĄ UWIÓDŁ!

***zadzwoń. sama zaczniesz pieerdzieć po waleniu w dupę.

[autorka] wiecie co ? zadzwonie ! cóż, najwyzej będę tego żałowac. heh chociaż najprawdopodobniej tak będzie ale trudno. dam wam znac jak wyszło o ile ktoś chce się dowiedziec haha :) cóż, w sumie nie jestem pewna i tak ale raczej zadzwonie,.,,moze a nóż jest inteligentnym romantykiem, haaaa:)))

***Na dodatek kulturalnym i znającym podstawy dobrego zachowania.

***Przystojny dres? Coś takiego istnieje?

***jak możesz nie dostrzegać romantyzmu ukrytego w tej całej sytuacji! :D szczególnie w tych czułych słowach 'czy chcesz w mordę?'

***Pewnie jestem głupia/nienormalna/uprzedzona/nie tolerancyjna/mam piórka w dvpie i elokwentne "chcesz w mordę" nie sprawia, że majteczki kręcą mi się wokół kostek. Jeszcze w dodatku, gdy wychodzi to z ust zakapturowanego dresa.

Ja po prostu jestem mloda, glupia i nic nie rozumię :(

***o Jezusie Świebodziński znów jakaś tania laska

Niestety na tym kończy się cała wymiana poglądów i pewnie nigdy się nie dowiemy czy szanowna autorka umówiła się z dresem, czy wezmą ślub i czy będą mieli małe dresiki... :-(

[podesłała Agnes - dzięki ;-))))]

SŁITAŚNE SMSIKI

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 19.01.2011, 19:22 || Komentarze (4)


POST NA FORUM:
tak z ciekawości zapytam. jakto u was jest. czy w ciągu dnia jak jesteście w pracy wysyłacie swojej połówce jakieś krótkie smsiki np. jak mija dzionek. u mnie sama paprierkowa robota. buziaki albo myślę o tobie misiaczku

FORUM RZUCA PROPOZYCJE:
***"idz do sklepu bo ja nie mam zamiaru z siatami się ciągąć"

***"odbierz małą z przedszkola i zrób obiad, bo ja mam naradę"

***Nie, nie, nie!!! Źle piszecie! Powinno być:
"idz do sklepiku bo ja nie mam zamiarku z siateczkami się ciągąć"
"odbierz maleńką z przedszkoleczka i zrób obiadek, bo ja mam naradkę"

***z dopiskiem
Misiaczq

***przeglądasz mój telefon!

***było nie zostawiać w kiblu :)
wysłałam Ci słitaśnego smska jak Ci mija dzioneczek i zadzyndzoliło w muszli - to poszłam sprawdzić

***po takim smsie telefon sam wskoczył do kibla chcąc się utopić!

***Oczywiście, ja nawet mam bazę szablonów z sieci sciągniętych w telefonie. Przecież nie będę codziennie od nowa pisał.

***O tak! Wysyłam podczas pracki słitaśne sms-iki i wiadomości na gg, że kocham mojego koteczka i jak zejdzie z pięterka do mojego pokoiku to mu zrobię brzydkie rzeczy i w ogóle buziaczki i te sprawy.

***wy sie smiejecie, ale ja chcialam wczoraj wyslac takiego slodkiego smska i nie mialam pomyslu co by napisac, zeby zgrabnie i słodziutko bylo

***Po to właśnie sa aparaty w telefonach. Idziesz do łazienki, robisz pstryk i wysyłasz. I masz "slodziutkiego smsa".

***koniecznie usta w dzióbek, ujęcie z góry tak by biust było widać i jako tło majtki na kaloryferze

[podesłała Mika - dzięki ;-)))))]

WSPÓLNE MIESZKANIE PRZED ŚLUBEM TO ZUO! A SEKS TO JESZCZE WIĘKSZE ZUO!

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 18.01.2011, 08:40 || Komentarze (13)


Post znajduje się na forum.wiara.pl - nigdy bym nie przypuszczała, że na takim forum znajdzie się taka perełka ;-)

POST NA FORUM:
Witam!

Dziś zostałem zaproszony aby wpadł wieczorem do znajomych którzy właśnie wynajęli mieszkanie aby razem mieszkać, oboje są stanu wolnego.

Osobiście kategorycznie nie akceptuję mieszkania na kocią łapę.
Jak się w takiej sytuacji zachować??


FORUM WSPIERA, RADZI, UCZY, WYCHOWUJE:
***Zorganizuj telemost przez skype'a.

***Kup im ściankę działową, zeby mogli sobie podzielić mieszkanie na dwa mniejsze. No i obowiązkowo zorganizuj mszę, aby Twoi znajomi zaprzestali praktykowania tegoż śmiertelnego grzechu!

***zastanow sie: jak masz pewnosc, ze nie grzeszyli zanim zamieszkali razem, a ty utrzymywales z nimi kontakty?

[autor] No właśnie wiem że już wcześniej zanim zamieszkali razem jakoś szczególnie się nie kryli z faktu że współżyją.

***Zamów w intencji ich nawrócenia z grzechu śmiertelnego msze gregoriańskie wieczyste codzienne.
Codziennie wysyłaj im rano sms z zaproszeniem na tą mszę i z informacją, jaki jest koszt mszy dotychczasowych. W sms wieczornym (już po mszy) pytaj czy się nawrócili i czy wyznaczyli sobie już nieodległy termin ślubu kościelnego?
Za wszelką cenę nie próbuj odwiedzać ich w ich grzesznej siedzibie, żebyś czasem nie uświęcił ich grzechu !

***Zaproponuj im spotkanie w jakiejś knajpce, chociażby w parku. No chyba w parku tego by nie zrobili.
Aha, nie wsiadaj do ich samochodu. Przecież jeżeli żyją na kocią łapę, mogli to też robić w aucie.

***Powiem więcej... Nie kupuj nic w osiedlowym sklepie bo nie wiadomo czy ekspedientka nie współżyje bez ślubu, to samo tyczy się hipermarketów i targowisk. Bo niby dlaczego ten ostracyzm ograniczać tylko do tej jednej pary....

***W wojsku dodawano kiedyś brom do posiłków żeby obniżyć popęd płciowy wojaków, możesz spróbować wrzucić znajomym ampułkę do zupy jak będą patrzeć w drugą stronę

[podesłała katkanna - dzięki ;-))))))]

*********

UPDATE: spóźniona aktualizacja (z powodu jakiejś awarii) wykazała, że blog skoczył na 6 miejsce! Jesteście niesamowite ludziska! :D ALE! Nie spoczywajcie na laurach! Głosowanie trwa do czwartku do 12:00, a do kolejnego etapu przechodzi 10 pierwszych blogów z największą ilością głosów.

BO KAŻDA TEŚCIOWA TO ZUO

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 15.01.2011, 11:00 || Komentarze (11)


POST NA FORUM:
Znowu "rozwaliła" mnie moja teściowa i rodzinka męża. Dwa dni temu zmarł dziadek mojego m, mimo iż to nie mój dziadek bardzo go lubiłam i szanowałam bo był mądrym i sprawiedliwym człowiekiem. Dzisiaj dzwonię do teściowej z pytaniem czy załatwili wszystkie formalności pogrzebowe i po chwili rozmowy ta mi wypaliła że zamierzją dziadka pochować w garniturze ślubnym mojego m który kiedyś daliśmy dzadkowi jak m przestał go już nosić. Dziadek zakładał go czasem na różne uroczystości rodzinne. Nie jestem przesądna ale jak można coś takiego wymyśleć to ubranie nadal ma dla mnie znaczenie symboliczne, dziadek miał kupę innych ubrań czy to musi być akurat to ubranie??? Jak można być tak pozbawionym empati i wyczucia????????? Na moją prośbę wybrali coś innego ale niesmak i żal jak zwykle pozostał.

FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***A co, oczekiwałaś, że po śmierci oddadzą wam garnitur? No to lipa, faktycznie.

***A podarowaliście ten garnitur dziadkowi w jakim celu?Żeby go zakładał czyż nie? No to też założyłby...
Chyba że miałaś nadzieję na odzyskanie go,to co innego.
A może to jakiś zabobon? Jesli tak to wyjaśnij na czym polega bo ja nie mogę zrozumieć Twojego oburzenia.

***Pewnie jakby mu się zmarło dokładnie w tym garniturze to jeszcze by miała pretensje do teściowej że nie zdarła go z dziadka przed ustaniem akcji serca.

***no jakby nie zdazyla tego garniaka sciagnac to nastepne 20lat bylby w domu stan wojenny.
Daliscie dziadkowi garnitur, teraz gdy umarl zalujesz mu,by zalozono go mu na ostatnia droge.To ma byc ten twoj szacunek dla dziadka? dobrze,ze mu zalozyli cos innego, by sie jeszcze biedny w trumnie obracal ze starchu,ze babszytyl przyjdzie i go wykopie,bo jej garnituru szkoda.

***No ale co,że niby zaraz mąż zemrze,bo garnitur zakopali?

***Boszzzz co to będzie mój chłop własny garnitur ślubny wpakował do kontenera dla biednych i co teraz?

***No i teraz d*pa. Jego dziadek będzie chodził w samych gaciach i podkoszulku.

***Niestety, chyba nie nie doczekamy się odpowiedzi, autorka się obraziła.

***Bo żadna nie napisała "głupia teściowa,w mordę jej! ".

***a bo te wszystkie teściowe to się jednego gara nadają..

***Matko, a ja garnitur ŚLUBNY mojego męża wywiesiłam przed śmietnikiem i teraz pewnie jakiś lumpik w nim popyla. Czy to oznacza, że mój mąż też "zlumpieje"?

[podesłał Roman - dzięki ;-)))))]

CO BY TO BYŁO GDYBY JEJ NIE BYŁO

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 04.01.2011, 08:54 || Komentarze (10)


POST NA FORUM:
Spotkało mnie dzisiaj nieprzyjemne zdarzenie, akurat na nowy rok niech to szlag.
Koleżanka zapytała czy bym nie podwiozła jej siostry bo akurat jechałam w tamtym kierunku, no to się zgodziłam, bo było to po drodze. Podwiozłam ją pod samą uczelnię, ona mówiła jak się tam jedzie bo ja pierwszy raz tam byłam no i wjechałam w ulice gdzie był zakaz wjazdu. Jak wyjeżdżałam to mnie zatrzymali i dostałam mandat 300 zł. Tłumaczyłam, że pierwszy raz tu jestem itd. ale nic to nie dało, gruby wąsaty krawężnik był nieugięty, pewnie żona mu nie daje i musi się wyżywać na innych. Na domiar złego jak zaraz potem cofałam, to wjechałam w zaspę i odpadł mi zderzak, w warsztacie mówią, że naprawa będzie kosztować 500 zł.
Tak więc jestem w plecy 800 zł. Złapałam przed chwilą tą koleżankę i mówię, że jej siostra ma mi oddać te 800 zł, a ona na to, że chyba oci...łam i że nic nie będą oddawać bo to ja byłam kierowcą i mogłam uważać. Tylko że to ona mówiła żeby tam wjechać zresztą byłam tam po raz pierwszy! I co teraz zrobić? Przecież do sądu nie pójdę, czy jest jakiś sposób na odzyskanie tej kasy? Jak w ogóle tak można? Człowiek robi komuś przysługę, a ten potem unika odpowiedzialności. Chamstwo i tyle.


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***To dziwne conajmniej wymaganie, zeby pasazerowali finansowo czuli sie wspolodpowiedzialni za bledy kierowcow. Za bledy sie placi i zupelnie bledne przekonanie, ze winna jest osoba dla ktorej przysluge sie zrobilo , gdyz bledy popelnilas TY.

[autorka] I co z tego?
Gdyby nie ona, to by mnie tam nie było!

***to rodzice niech ci zapłacą, gdyby nie oni, to też by cię tam nie było

***No i rodzice koleżanki, bo gdyby nie oni, to Jej też by nie było i autorka nie musiałaby nikogo odwozić.
Właśnie! Nie musiałaby, bo wcale tego robić nie musiała, chciała, a jak chciała, to w zupełności Jej wina, bo mogła odmówić, o!

***No fakt. Dobra, rodzice po 200, koleżanka 400 i z głowy.
Następna proszeeeeeee !!!

***Masz prawo jazdy, znasz zapewne znaki drogowe, nie było tam żadnego ?

[autorka] znaku nie wiedziałam bo ona powiedziała, żeby tam wjechać, więc sadziłam ze się zna.

***trzeba było poprosić pana krawężnika, któremu żona nie daje, żeby wystawił mandat na koleżankę, która w tej konkretnej podróży była twoimi oczami i mózgiem

***A Ty jestes tak na sto procent pewna, że ten dokument, który masz to jest prawo jazdy? A nie np. karta rabatowa do apteki?

***w tym przypadku to chyba nawet tabletki na głowę nie pomogą

***a jakby to ona prowadziła, zapłaciłabyś jej?

[autorka] Dlaczego miałaby prowadzić mój samochód?

***no, leć jeszcze na policję, niech też zwracają

***Weź kodeks drogowy i poszukaj paragrafu "koleżanka kazała". Znajdziesz, nie znajdziesz, poczytać warto.

[autorka] To nie jest żadna moja koleżanka!

***to kogo ty wpuszczasz do samochodu???
trzeba było w ogóle wziąć pieniądze zanim wlazła do środka. z góry się płaci za zderzaki!

***Ach tak. To sprawa się mocno upraszcza. Szukaj samego "kazała".

Wątek jest długi i cudny i nadal się rozwija więc chętnych po więcej zapraszam TUTAJ

[podesłał Roman - dzięki ;-))))))]

DYSKRETNE MACANIE

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 07.12.2010, 14:34 || Komentarze (0)


POST NA FORUM:
Czy to możliwe, że faceta nie podnieca siedzenie bardzo blisko siebie, prawie na sobie. Tak, że dotykamy się przypadkowo nogami, rękami, nasze twarze w minimalnej odległości od siebie?

Zawsze tak lądujemy prawie na sobie, w stylu tłumaczy mi coś i przysuwa się maksymalnie. A potem do niczego nie dochodzi i zastanawiam się, czy on jest przyzwyczajony tak traktować koleżanki czy nie wiem co.

Nie jesteśmy w żaden sposób spokrewnieni, ani nic takiego :)


FORUM SIĘ ZASTANAWIA:
***moze jestes szpetna?

[autorka] Nie jestem. On również nie jest.

***no to jest homosiem

***Był taki jeden w historii, co to kazał lubej się na tydzień przed spotkaniem nie myć- może to ten sam typ?

***Znaczy, że chce tylko wąchać?

***a powinien wtedy rzucić się, zedrzeć z Ciebie ubranie i posiąść?...

[autorka] Nie wiem co powinien. Ale to przystojny mężczyzna, w podobnym do mojego wieku. Nie muszę mu się podobać, jasne, ale po co w takim razie szuka tego dotyku. Jak tak dalej pójdzie to sama zedrę z niego to ubranie, bo feromony działają. Nie znam facetów, którzy by się tak zachowywali: zawsze bezpieczna odległość a jeśli nie to coś to znaczy.

***może kinestetyk i lubi dotykać bliźnich

***A czy dyszy przy tym i ma rozszerzone źrenice? Obserwuj. Jeśli tak, możesz mu następnym razem przypadkiem udkiem zahaczyć o jego strategiczne miejsce.

***Pomacaj mu dyskretnie krocze.

[autorka] Dyskretnie? Tak żeby nie zauważył?

***No tak. Upuść np. kokardkę albo lizaka i przy szukaniu mu pomacaj.

[autorka] Ja nie szukam potwierdzenia, że jest zainteresowany. Wprost przeciwnie, probuję zrozumieć jak może trzymać się tak blisko i nie byc mną zainteresowany. Następnym razem go pobiję jak się tak przysunie - bo mi jak najbardziej to przeszkadza.

***A może kolega homoseksualny. Mój kolega o tej orientacji potrafił mi kołnierzyk uklepać, guziczek zapiąć, pyłek z pupci strzepać. Jak kumpela kumpeli.

***Pewnie krótkowidz z zaburzeniami postrzegania odległości pomiędzy przedmiotami.

***powiedz mu, ze ci zimno wiec zeby cie przytulil...

[podesłała Ruda Blondynka - dzięki ;-))))]

GWIAZDKOWA ZEMSTA

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 07.12.2010, 14:24 || Komentarze (2)


POST NA FORUM:
Jak się inteligentnie "odgryźć" prezentem?
Mój mąż na urodziny dostał od swojej siostry 2 książki o odchudzaniu, przy czym nigdy nie sugerował, że pragnie chudnąc, nic w tym stylu. Ona to taki bezczelny typ, co to nie pomyśli a zrobi. Zbliża się gwiazdka i mój mąż (ze mną ;-)) pała chęcią zemsty. No i szukamy jakiejś książki, która równie pięknie rypnie jej po oczach jaka to ona "wspaniała". I tak najchętniej to uderzylibyśmy w taki temat: ona jest po rozwodzie, ma dziecko Ona jest typem zimnego człowieka - ona i jej potrzeby są najważniejsze, a dziecko i najbliżsi muszą dostosowywać się do niej. Miała kilku facetów, ale żaden jej nie odpowiadał - jeden bo był za spokojny, inny bo zbyt rozrywkowy itp. Może więc coś na temat utrzymania związków?
Polećcie proszę jakąś ciekawą lekturę, która da jej do myślenia.


FORUM RZUCA PROPOZYCJE:
***po prostu kupcie jej krem na zmarszczki

***I antyperspirant.

***I tic-taki, dobijcie ją

***rózge niech jej dadza i węgielki.

***Nie wiem czy warto sie odgryzać ani czy to dobra książka

***Fajne... warto jeszcze dołożyć drugą, są takie różne poradniki dobrych manier.

***kup uniwersalny prezent ludzi nieobytych towarzysko: skarpety np., mogą być męskie, szpila będzie podwójna, więc więcej świątecznej radochy dla was.

***Ja kiedyś podarowałem album pod tytułem "Słonie" i teraz się zastanawiam, czy przypadkiem nie wywołałem niestosownych skojarzeń i chęci odwetu.

***Słuchaj, ona dałą książkę Tobie czy Twojemu mężowi??
Bo mam wrażenie, że to głównie Ty tutaj jątrzysz i szukasz zemsty na męża siostrze...

[autorka] Pewnie trochę tak. Złapałam "okazję", więc drążę temat. To chyba dozwolone?

***A to zmienia postać rzeczy!
Weź ją na solo i przypier... lasce :D. Co tam w podchody będziesz się bawić

***zawsze można pojechać po całości i sprezentować coś z kamasutry, w stylu jak przezywać wspaniałe orgazmy w wieloletnim związku

***Jak inteligentnie to tylko Encyklopedia. Nie mniej niż 10 tomowa. Nie widzę inaczej.

[podesłała katkanna - dzięki ;-))))]

GROŹNY GANGSTA!

Link || kategoria: relacje międzyludzkie || 03.12.2010, 21:30 || Komentarze (15)


POST NA FORUM:
wyglądam groźnie?
zakładałem już ale coś usuneli mam problem taki że chce wyglądać groźnie, ubieram sie troche na gangsta, jaram szlugi, nosze kose na pasku, ale powiedzcie czy wyglądam na kozaka bo mnie nikt nie traktuje powaznie




FORUM WSPINA SIĘ NA WYŻYNY EMPATII:
***Wyglądasz poważnie jak moja świnka morska na dywanie.

***na kozaka nie, ale muchomora troche przypominasz

***Musisz przyciąć zarost w pasek na środku brody.

***jesteś tak groźny jak mój kot

***bardzo mi sie podoba Twoj dywan

***wez apap extra jak cie glowa boli

***Wyglądasz bardziej jak student patrzący się na jedzenie.

[podesłał Ambasador Wierch - dzięki ;-))))]

PS Wątek został założony pod kategorią ciąża i poród ;-)

Online:





Menu

Księga gości
O blogu
Załóż bloga

Kontakt:

Wyślij wiadomość

wspoludzial@gmail.com
gg: 4914801


Archiwum

2018
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2017
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2016
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2015
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2014
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2013
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2012
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2011
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2007
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec

Kategorie

anatomia(31)
czas wolny(37)
dom i zagroda(64)
fizjologia(35)
jopowa, belladonna i potworski(37)
krótko i treściwie(110)
kuchnia(5)
metafizyka(12)
moda(10)
(nie)bezpieczny seks(9)
niebiezpieczne związki(164)
ortografia dramatyczna(9)
poradnik(24)
przyroda(8)
psychologia(46)
relacje międzyludzkie(141)
różne(246)
schizy ciążowe(62)
sport i rekreacja(13)
szukajcie a znajdziecie(6)
święta(11)
działalność misyjna(39)
zdrowie i uroda(84)
zestresowana mama(19)

Linki

Forum Gazety Wyborczej
Forum Samosia

Wielki Brat patrzy

powered by Ownlog.com & Fotolog.pl